poniedziałek, 9 sierpnia 2010

Miłe spotkanie, krótkie gadanie

  Dzisiaj spotkałem jednego z naszych czytelników. Był to... zak2221. Spotkałem go, gdy czekałem w kolejce do maszyny Level Booster. Gdy byłem już na podejście, on mnie rozpoznał i zawołał. 
Bardzo się cieszę, że go poznałem, ponieważ to pierwsza osoba, która mnie rozpoznała. Poznanie osoby, która docenia naszą pracę jest naprawdę wspaniałym przeżyciem. 

  Zrobiliśmy sobie zdjęcie w jaskini:

I na Wyspie Piratów:


  W między czasie byliśmy jeszcze w naszych chatkach. Niestety nie mam zdjęć, ale pamiętam, że zak2221 miał cudnie umeblowany domek. Też taki chciałbym mieć... Za to zak2221 chciałby mieć mój model Chatki Morskiej... Szkoda, że nie możemy się zamienić :D. Mam nadzieję, że się jeszcze kiedyś spotkamy.

Serdeczne pozdrowienia dla mojego nowego przyjaciela - zaka2221!

Wybór duży głowę Ci zakurzy

Hey!

Dzisiaj spędziłam sporo czasu nad myśleniem, który cel wybrać.
Chodzi mi oczywiście o wyjścia w grze Maszyny Niespodzianki.



Odwaga, mądrość, empatia i wiedza! Mamy już cztery bramy! Ale którą bramę wybrać?! Oto jest pytanie!
Dziennikarka na okresie próbnym, Karolcia_98

Kamienne serce


Hello!

Mam Wam dzisiaj do pokazania moje opowiadanie. Opowiada ono o pewnej pandzie - Sonice.
Są zawarte w nim też różne osoby z Panfu.

UWAGA: Zanim je przeczytacie: Roszczę sobie prawo do wyświetlenia tego opowiadania, gdyż jest moją własnością, napisane moją ręką!

Kamienne Serce

Opowiem pewną historię o pewnej pandzie, na którą został rzucony potworny czar, o jej kochających rodzicach.
Są tam wplecione osoby z Panfu takie jak rybak w starym porcie, Joshua i Amalura i wiele więcej.

Sonika od urodzenia była bardzo miłą i grzeczną pandą. Razem z matką i ojcem mieszkała w pięknym dworku na wyspie Pandini. Bawiła się razem z koleżankami, skakała na skakance, grała w piłkę. Ale któregoś pięknego, ale wilgotnego, wiosennego dnia na Pandini przybył okropny, zły i stary czarownik, Krucio.

Jego pierwszą ofiarą była Sonika bawiąca się pluszowymi pandami z Miłką- swoją małą puchowatą przyjaciółką. Krucio rzucił długie zaklęcie: "lalabambasambalubilamba" i w jednej chwili Sonika upadła na ziemię. Miłka podbiegła do przyjaciółki, ale ta od razu bez trudu usiadła. Trzymała się tylko za serce!

-To zimno! Nie wytrzymam! - piszczała.
-Poczekaj tu! Zawołam Twoją mamę! - odpowiedziała płacząca ze strachu Miłka i już biegła do domku Soniki.

Po chwili matka pandy przybiegła do córki wzięła ją w ramiona i zaniosła do domu. Długo czekała aż Sonika obudzi się i powie wreszcie co się stało, gdyż mała Miłka nie mogła wydusić przez łzy słowa, więc mama powiedziała jej aby wróciła spokojnie do domu i się przespała.

Kiedy Sonika się obudziła matka zasypała ją lawiną pytań. Wkrótce dowiedziała się wszystkiego. Zawołała więc lekarza aby zdiagnozował na czym polegało zaklęcie.

-To ciekawy przypadek, ale wiem jakie są i będą dolegliwości! Ta choroba nie ma nazwy ale powiedzmy że to "Kamienne Serce" - postawił diagnozę doktor Lucik.
- Cóż to oznacza - dopytywał się ojciec Soniki, Drud.
-Oznacza to to, że teraz serce pańskiej córki jest teraz zimne jak lód, a za jakieś 48 godzin będzie kamienne. Ale...
-Ale? - zapytała matka Soniki.
-Ekhem.. Ale można to powstrzymać. Wystarczy podać jej prastare "Luski"
-Co to jest?
-To coś co mają wciąż zakochane duchy. Lecz już takich nie ma. Chyba że... może Joshua i Amalura?
-Gdzie ich znajdziemy?
-Na Panfu. To odległa przepiękna wyspa. Możecie spróbować - ciągnął doktor.

Od razu po tej rozmowie rodzina Gousz była już w drodze na wyspę Panfu. Kiedy tylko się tam znaleźli, byli w Porcie. Zapytali się tamtejszej pandy czy jest tu Szpital.

-Jest Szpital na Plaży, to nie daleko - odpowiedział rybak.

Odprowadzili Sonikę do Szpitala, a tam od razu zajęli się nią specjaliści i potwierdzili to co mówił Pandiński lekarz. Spotkali na Basenie pandę, która wykonała zagadkę z Joshua i Amalurą, która wskazała miejsce ich zamieszkania.
Więc Drud i jego żona, Fina, poszli na Górę Trupiej Czaszki za lasem rosnącym za Wulkanem. Tam też znaleźli zakochane duchy.
Wytłumaczyli sprawę wiążącą ich córkę, Sonikę i parę duchów.

Po krótkiej namowie Duchy postanowiły dać im "Luski". Uradowani i podniesieni na duchu Drud i Fina pobiegli co sił w łapach przez Stadninę Koni, San Franpanfu i Dżunglę aż na Plażę gdzie stał mały Szpital. Podali Sonicę lek. I pełni nadzieli siedzieli - pozostało im czekanie.

Po trzech dniach Sonika w pełni wstała na nogi. A serce miała ciepłe, radosne i tak szczęśliwe, że było jej aż tak ciepło, że wskoczyła do basenu w ich małej drewnianej chatce!
Od tego czasu Drad, Fina i Sonika mieszkają razem na Panfu. Dlatego często można spotkać ich na ulicach Miasteczka, przy Basenie czy Restauracji.

KONIEC!
I ja się podoba?
Karolcia_98, Dziennikarka na okresie próbnym

Maszyna Level Booster działa, każdemu poziom wyżej przestawia!

Hejka pandy!


Dzisiaj wstałam wcześnie rano, by móc podskoczyć poziom wyżej w Level Booster!
Pobiegłam do jaskini i nacisnęłam przycisk by otworzyć drzwi.
One się popsuły!
To straszne;(
Zadzwoniłam do Manny'ego by mi pomógł.
On przyszedł tak szybko, jak mógł.
Nacisnął przycisk i faktycznie nie mógł otworzyć drzwi!
Ehh....
Co za drzwi!
Manny powiedział bym mu podała narzędzia.
To cud!
Manny otworzył drzwi!
Podziękowałam mu, a on poszedł...
Ufff....
Teraz mogę wejść na Level Booster!
Jupi!

Byliście już?
Nieee?
Oj..!
To nie dobrze!
Biegnijcie szybko do jaskini!


Do zobaczenia!

Krucio roślinki zaczarowuje, a ja mu plany zawsze popsuję ;)

Hello!
He he, ten nasz czarownik nie wie co robić :)) Najpierw przedłuża sobie wąsy w Salonie, a potem zamienia go w pałac z epoki kamienia łupanego xd

,,Sprawiłem, że Salon Piękności jest jeszcze piękniejszy. Możesz go teraz nazywać Salonem Kamienia.''

Więc Jak było w tekście pobie
głam do SPA i zobaczyłam płaczącą szefową sklepu. Zapytałam co się stało, a ona zaczęła patrzeć na mnie jak na wariatkę, a potem zorientowałam się, że za nią jest kamienny kwiatek. Szybko wzięłam Różdżkę w dłoń, a bardziej w łapkę i odczarowałam drzewko:

No i Krucio nie był zadowolony z tego, że wygrałam^^
Ale ja bardzo, i nawet zatańczyłam mój taniec zwycięstwa!


Ciekawe co wymyśli jutro ;)

Buzi
aki:*

Krucio roślinki zaczarowuje, a ja mu to wszystko psuję


Cześć Pandy!

Krucio wciąż nas męczy z zaczarowywaniem różnych przedmiotów.

Dzisiaj uparł się na rośliny! Ciekawe co z tego wyjdzie?!



On najpierw wydłuża sobie wąsy w SPA, a teraz zamienia go w kamień? Ale on ma pomysły...
Pobiegłam do San Franpanfu i weszłam do SPA, a w środku Lily Panphung bardzo zdenerwowana złapała mnie za łapkę.

- Proszę Emilko! - wykrzyknęła na całe SPA - odczaruj szybko moje rośliny...
-Spokojnie Lily. Zaraz wszystko naprawię. - powiedziałam.

-Dziękuje! Moje rośliny są z powrotem zielone. - ucieszyła się Lily.

-Nie ma za co! Ja już idę do Krucia. - oznajmiłam.

-Pa! - pożegnała mnie Lilly.

Szybko wróciłam do Krucia. a on jak zwykle nie jest zadowolony mym sukcesem, więc jest teraz baaardzo zły.


Jutro pewnie postara się o to, aby wymyślić coś trudniejszego.
Trzymajcie łapki na pulsie.
Do napisania!








niedziela, 8 sierpnia 2010

Zastępca Filmowca Lata

Cześć pandy. To co teraz piszę jest bardziej dla Dziennikarzy.
Mam zaszczyt zostać Filmowcem Lata (jupi! Yeah! Hurra!). :D Do końca lata, będę odpowiedzialna za kręcenie filmów wszystkim wydarzeniom.
Ale mogę wybrać swojego zastępce. Kogoś kogo dobrze znam. Więc chciałabym zapytać... SuperStellę5665 czy zechce nim zostać?

Możesz odmówić, to w końcu spora odpowiedzialność. Zrozumiem. Ale proszę, byś odpowiedziała w komentarzu (czy jakkolwiek inaczej się zemną skontaktowała) czy się zgadzasz ;)
PS. Wyjeżdżam jutro do Zakopanego. Jutro mnie nie będzie, ale w następne dni będę miała internet, ale mało czasu, więc postaram się pisać, ale nie wiem jak wyjdzie ;)

Rekordzik ;)

Elo pandy!

Chciałem pobić rekord. Jest on możliwy, ale trzeba na niego czasu. 
CHCE WYKUPIĆ WSZYSTKIE STROJE DLA CHŁOPAKÓW KTÓRE SĄ W KATALOGU PANFU!!!
Mam nadzieję, że będziecie mnie wspierać.
Wasz skuter001 ;).

Urlop, Wakacje, Nowa wyspa

Hej!!! Nie dawno na mapie odkryłam nową wyspę, a zwie się ona Pandanda. Postanowiłam na nią popłynąć, tylko trochę mi smutno jest opuszczać Panfu. Ale koleżanka pokazała mi na moim laptopie nowość. Wpisuję adres panfu.pl, loguję się i chodzę tam moją pandą! Byłam zadowolona gdy się dowiedziałam o tym sposobie. Spytałam się szybko Pomocnik_na_Panfu czy mogę wziąć 1 tydzień urlopu, żebym mogła wyjechać, ale spokojnie, będę pisać. Jak dotrę to pokaże Wam zdjęcie, które zdążę na pewno zrobić. A teraz pokaże zdjęcie, gdy czekałam na statku jak odpłyniemy, ale pokaże je pod koniec. Miałam szczęście bo William Pandabeard był tak miły i pozwolił mi popłynąć jego statkiem. Ale najpierw pożyczyłam motorówkę od rybaka żebym mogła popłynąć na wyspę, żeby zdążyć na statek. Opowiem Wam wieczorem jak dotarłam, a właśnie bym zapomniała. Jak chce się dostać na wyspę, to muszę mieć dowód osobisty albo legitymacje. Ja na szczęście miałam Dowód, nawet Wam pokaże, ale to za chwile. I tak zaczęły się moje tygodniowe wakacje:
To jest mój dowód:

A teraz zdjęcie jak czekam na odpływ:

Plakietka dla Karolmaszynista

  Jest mi miło wręczyć kolejną plakietkę pełnoprawnemu Dziennikarzowi Karolmaszynista. Myślę, że czekałeś na ten dzień tak jak każdy z naszych wspaniałych Dziennikarzy. Gratuluję.
Redaktor Naczelna pomocnik_na_panfu

Witam!

Chce się przywitać!

Jestem nowym Dziennikarzem i mam na imię Karolcia_98! Mam tę pandę od ponad 100 dni, ale znam ten wirtualny świat już ponad dwa i pół roku. Najczęściej jestem w Bollywood.
Napisałam opowiadanie i jestem teraz na okresie próbnym.

Prowadzę bloog, którego obejrzysz klikając Tu.
Należę także do Agentów Panfu i składam wniosek do Redakcji Panfu.

Możecie pytać się mnie o wszystkim w świecie Panfu, ponieważ umiem wytłumaczyć nawet coś trudnego. Piszcie do mnie na e-mail dzięki mojemu profilu Blogger lub komentarzu pod moim postem.
Nowa Dziennikarka Karolcia_98

Krucio znowu wygina bez endu.

Dzisiaj Krucio zamienił w kamień stół
w Restauracji!!! O nie. Nie starczy miejsc
dla głodnych gości!
Mam tego dość. On się cieszy z naszego
nieszczęścia, ale my za każdym razem udowadniamy
mu, że nas nie pokona.
Walczymy z nim już cały miesiąc, ale on się nie poddaje.
Pobiegłam do Kamarii, która kazała mi zagrać w grę.
Zrobiłam co mi kazała. Ułożyłam labirynt.
Otrzymałam Różdżkę, okulary i ślicznego pingwinka w lodzie.

Założyłam okulary i wziełam w łapkę Różdżkę.
Po chwili znalazłam się obok Krucia.
Powiedział:
"Od teraz będziesz się czuł naprawdę ciężko po posiłku w Restauracji".
Jak on może nas straszyć. Od razu straciłam apetyt.
Pobiegłam do Restauracji. Co widzę? Grupkę głodnych, smutnych Pand.
Porządnie wkurzona spytałam się o co chodzi.
Odpowiedzieli mi, że nie mają lodówki w domu, Krucio zamienił
w kamień stół i posiłek, a one są bardzo głodne.
Podeszłam do stołu. Po 5 sekundach odzyskał swoją dawną postać.

Wszyscy podskoczyli z radości.
Uśmiechnęłam się i pobiegłam do Krucia.
Ten groził mi, że to jeszcze nie koniec.
Zaczęłam tańczyć przed nim swój ulubiony
taniec zwycięstwa bez endu. Oczywiście śpiewałam mój hymn.
Ole, Ole, Ole, Stella Nie Da Się, Nie Da Się, Ole, Ole, Ole! Krucio
może poddać się poddać się, Ole, Ole, Ole!

Ciekawe kiedy Krucio w końcu pomyśli tą swoją główką jak
u Kubusia Puchatka.
Przecież on z nami nie wygra ;). Będziemy się tak bawić z nim bez endu :)
3 rzeczy są pewne:
1. Krucio będzie bez endu zapuszczać swoje wąsy.
2. Krucio się nie podda nawet za 2 lata.
3. Będę ciągle tańczyć mój taniec zwycięstwa.

Krucio 8 sierpnia

Krucio dziś znowu zamienił w kamień przedmiot.
Oto jak odmienić kamień:
  1. Idziemy do Krucio i rozmawiamy z nim.
  2. Idziemy do Sali Balowej Zamku i rozmawiamy z Kamarią.
  3. Uruchamiamy Maszynę Zagadek.
  4. Rozwiązujemy zagadkę.
  5. Zakładamy Różdżkę, którą otrzymaliśmy od Maszyny Zagadek jeśli dobrze zrobiliśmy zagadkę.
  6. Idziemy do Restauracji odmienić stół.
  7. Idziemy do Krucio się pochwalić.
  8. Idziemy do Sali Balowej zamku się pochwalić Kamarii.
Potem można iść do chatki i ustawić prezent od Maszyny Zagadek.
karolmaszynista
Na potrzeby www.panfuklub.blox.pl i www.redakcjapanfu.blosspot.com Copyright C 2010 karolmaszynista.

Krucio Restaurację psuje i potem się popłakuję!

Hey!
Ach nasz Krucio! Tak się stara wygrać, ale los chce inaczej;) Punkt dla nas!!!
A jego kolejnym wybrykiem był stolik w Restauracji:

Ciekawe co jutro wymyśli nasz zły czarnoksiężnik;)



Buziaki:*

Krucio ciągle czaruje, przez co wariuje.

Hej pandy!


Dzisiaj rano szybko zerwałam się z łóżka, aby znów pokonać Krucia.
Na początku działałam mu bardzo na nerwy, ale w końcu pobiegłam do Sali Balowej rozwiązać dzisiejszą zagadkę. Postanowiłam jeszcze raz zapoznać się z planami czarnoksiężnika.


Teraz czarodziej "uderzył" w Restauracji.

Trzeba tam sprawdzić!
Weszłam do Restauracji. Ku mojemu zdziwieniu w Restauracji panował spokój , lecz jeden ze stolików był skamieniały. Od razu machnęłam Różdżką, żeby go odczarować. Niestety zapomniałam zrobić zdjęcia przed jego odczarowaniem, więc "cyknęłam" fotkę po tym nietypowym zdarzeniu.
Po pomyłce w Restauracji pobiegłam do Krucia, żeby opowiedzieć wszystko co wyczyniłam.


Koniec!

No tak to jest z tym Kruciem... raz oszukuje, drugi raz psuje, trzeci raz wydłuża swoje wąsy...on by mógł robić wszystko, aby zniszczyć nasze Panfu, ale my Pandy Wielkie mu nie pozwolimy!

Ciekawe co jutro wymyśli?