Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wakacje. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą wakacje. Pokaż wszystkie posty

środa, 25 sierpnia 2010

Platynowy Dzień, Zastępca Filmowca Lata no i mój wyjazd!

 HAY!!!
  Tak! Macie wielkie szczęście, a może raczej talent? Udało się Wam napisać 12 artykułów w przeciągu jednego dnia. Mam nadzieję, że Wasz zapał nie stopnieje i nadal będziecie pisać tak obficie! Oby tak było, ponieważ nie znacie daty Platynowego Dnia. Może on być w najmniej spodziewanym momencie, więc radzę codziennie dużo pisać. Im więcej napiszecie artykułów tym większa nagroda! Wczoraj na przykład  nagrodę zdobyła Niunia182 (zresztą dziś też, ale o tym później). Jest to tygodniowe wpisanie do listy "Zasłużonych" za zdobycie największej ilości komentarzy. 

  Teraz kolejna cześć, którą jest ogłoszenie zastępcy Filmowca Lata (na jego wyraźną prośbę), którego wybrała Redaktor Naczelna w drodze losowania. Została nim Niunia182! Zastępcami mogły zostać jeszcze @Emilka@ i superStella5665, które niestety minimalnie przegrały, ale za to dostaną po 13 Punktów :-). 
  Tylko mam prośbę, aby Filmowiec Lata porozmawiał ze swoim zastępcą o wszystkich ważnych sprawach. Mam nadzieję, że wszyscy będą z naszych Filmowców Lata zadowoleni! :-)

  Kolejną sprawą jest mój wyjazd. Wyjeżdżam na 5-6 dni do Szklarskiej Poręby i przez te kilka dni ranking nie będzie uzupełniany. Bardzo proszę o wyrozumiałość. Mam nadzieję, że w czasie mojego wyjazdu będziecie wiele pisać i nie przyniesiecie wszystkim hańby! Tego drugiego jestem prawie pewny! Wierzę w Was! :-)

niedziela, 15 sierpnia 2010

Zagubiona panda na górze i straszne podróże!

Dzisiaj była straszna burza. Nie wiem czy na Panfu kiedykolwiek taka była. Chmury zasłoniły w części góry. Wzięłam w łapki lornetkę i spojrzałam na czubek góry i nie mogłam uwierzyć! Na czubku siedziała jakaś panda! Na Panfu nie byłoby w tym nic nad zwyczajnego, ale to były Tatry!
Aż poskoczyłam, zapięłam guzik mojego czerwonego płaszczyka i pobiegłam po pomoc.
-Ratunku! Ratunku! Panda w nie bezpieczeństwie! - Wołałam, a ludzie którzy jeszcze się do mnie nie przyzwyczaili gapili się jak na kosmitkę i powtarzali z nie dowierzaniem.
-Panda? Tutaj?! Panda!!!


W końcu spotkałam człowieka, który mnie o wszystko wypytał. Wyjaśniłam mu, co widziałam. Szybko zabrał mnie w dziwne miejsce i wpakował do środka helikoptera. Podleciałam z nim. Widok był piękny. Tak samo jak z czubka Nosala, albo z kolejki linowej.
-Gdzie mam lecieć?! - Wyrwał mnie z marzeń pilot.
-Ee... - Zastanowiłam się. - Prosto! - Oprzytomniałam.
Nagle zobaczyłam czarną kropkę. Panda się skuliła i chyba trzęsła.
-Tutaj! Tu! Proszę Pana! Tutaj jest! - Wołałam jak oszalała. Helikopter spuścił linę - drabinę, ale panda ani rusz! Nie wiele myślałam, gdy skoczyłam na drabinkę i zeszłam na szczyt góry. Podeszłam do pandy i złapałam z rękę. Było strasznie głośno od helikoptera, więc nie usłyszałam co pisnęła panda, odsunąwszy się ode mnie. Złapałam ją jeszcze raz, ale teraz panda krzyknęłam.
-Kim jesteś?! Zostaw mnie?! Co to za dźwięk?!- Krzyczała panda zrozpaczona.
-To helikopter! Przyleciał po ciebie, chodź!- Krzyknęłam tak, by mogła usłyszeć, panda podniosła wzrok, ale nie na mnie, ani na helikopter. Patrzyła gdzieś w głębię. Złapałam ją i ledwo nie spadłam z drabinki. Potem gdy wylądowaliśmy panda przyznała mi się, że to wszystko dlatego, bo jest niewidoma.
-Poszłam z moimi przyjaciółmi zdobywać szczyt, kiedy nagle poczułam, że nie ma nikogo w pobliżu. - Powiedziałam bliska płaczu. - A potem ten głośny głos silnika! Myślałam, że umrę!

Ja z pandą poszłyśmy później do karczmy na pierogi. Obiecałam jej, że wracając na Panfu, wezmę ją ze sobą.

Jak to było "Nad morzem"

Witajcie!
"NAD MORZEM 1"
Dziś opowiem Wam jak to było nad morzem :D
Rano o 4:00 poleciałem samolotem z naszej wyspy do Władysławowa.
Było tak zimno jakbym był w jaskini Yeti-ego. Lot nie trwał długo. Chwilkę się przespałem.
Patrze i nagle jestem we Władysławowie.:)
Ale krótka droga :P. No dotarłem.
Wsiadłem z moim tatą do samochodu i pojechaliśmy do hotelu.
Wypakowaliśmy wszystkie rzeczy z walizek i od razu poszliśmy na plażę.
Jak było pięknie. Mięciutki piasek pod nogami, słona woda w morzu. Tylko się chce zanurzyć.
Ale niestety moje kąpielówki zostały w hotelu. Ale trudno, przyjdziemy jutro.
Poszliśmy coś zjeść do pizzerii. Szybko minął ten dzionek.
Poszedłem z tatą do hotelu i poszliśmy spać. Dobranoc!
I to koniec.
PS Wszystkiego naj naj Mika. Bardzo mi przykro, ale nie mam dla Ciebie kartki. :(
Mam remont w domu i nie mam czasu na robienie.
PS2 Drogie pandy zastanawiam się na odejściem z Panfu. Znudziła mi się ta gierka, więc jeszcze się zastanawiam czy odejść :(.
Narka

sobota, 14 sierpnia 2010

Wróciłam, Krucio, niespodzianka i najlepszego.

Hej,hej;P
Wczoraj wróciłam z wakacji.
Fajnie było.
Podobał mi się aqua park w Druskiennikach.
Zjeżdżalnie były.
Dzisiaj Krucio zamienił roślinkę w Lodziarni.
Ja dziś wygrałam basenik, bo wybrałam stary cel ;D
Gdy odczarowałam roślinkę spytałam się pani w Lodziarni
czy mogę ją podlać.
Pani się zgodziła; ]
Roślince wyrósł nowy listek, spójrzcie:

Poszłam do Maszyny Niespodzianki i...
Jest prezent;P
A prezent to dywan-jajko.
Jak go położyłam, to Cuddle na nim usiadł i zapiszczał.
Myślałam, że lubi marchewki nie jajka xd
A dziś wyjeżdżam na działkę na kilka dni, więc wszystkiego naj Milkaa1508!
Mam karteczkę:

Mam nadzieję, że ładna!!!
Bay pandy;*


Dziudek

czwartek, 12 sierpnia 2010

Jo zdobywom szczyty, a wolkanow ni mo!

Pozdrawiam wszystkich Dziennikarzy i Czytelników! Niektórzy pewnie wiedzą gdzie jestem. Tak! W Zakopanem! Pierwszy raz! Mieszkam bowiem w pokoju gdzie widać idealnie Śpiącego Rycerza, czyli szczyt - Giewont. Kiedy pierwszy raz zobaczyłam te górę parsknęłam śmiechem, a gdy zobaczyłam zdziwione spojrzenie ludzi wyjaśniłam, że ten krzyż wygląda jak jakaś wykałaczka w ustach rycerza, albo papieros! Hi hi!

Wczoraj spotkałam Bacę.
-Baco, czy w Zakopanem są Wulkany?- Spytałam, bo na naszej wyspie przecież są.
-Co? Wulkony to w Afrykoch i Austrolioch som. U nos są pikne góry!
-Zgadza się, piękne.- Przyznałam.
Potem pojechałam na Gubałówkę kolejką, a wracałam krzesełkami. Krzesełkami które lecą nad ziemią po linie dość wysoko, nieraz nad domami. Ale zapragnęłam zdobyć szczyt!
Więc poszłam na Giewont, gdzie było wiele przepaści, ale udało się!
Tu macie moje zdjęcie! Było tam na szczycie dość zimno, więc musiałam mieć na sobie sweter.
Ten widok powinien mnie zadowolić, ale ja chciałam... chciałam dotknąć krzyża na który gapię się z okna mojego domku niczym na malutką gwiazdę.

Taa-daam! W Zakopanem jest wspaniale! Spotkałam owczarki Podhalańskie (czy jakoś tak) i pozwolili mi się z nimi pobawić! Ci górale są przemili, jedzenia w Karczmach przepyszne, a góry... przepiękne!
Pozdrawiam Was serdecznie!

poniedziałek, 9 sierpnia 2010

Wakacje, komórka, aparat

Hej! Pewnie ciekawi Was tytuł? A co do moich wakacji, to będę Wam mówić dziennie po 2 miejscach (czasami trochę więcej). Dzisiaj nie opowiem o żadnym, bo nie mam zdjęć, ponieważ aparat mi się zgubił, a na telefonie też miałam zdjęcia, ale mi się rozładował i nie mogę znaleźć ładowarki. Ale jest bardzo piękne jezioro, idealne do łowienia rybek, a wiecie ile tam jest tych ryb? Do opalania to ja płynę na taką wyspę. Też jest. A czy lubicie poczuć dreszczyk? To tam jest idealnie coś dla Was: cmentarz, nawiedzony dom i takie miejsce gdzie duch straszy. Akurat tego to zdjęcie mam bo zrobiłam i wywołałam zdjęcia. Jest sklep z ubrankami, lodziarnia, biblioteka, a i jest nawet sad z łąką. A teraz Wam pokaże te zdjęcia:
(Kliknij na zdjęcie, a się powiększy)
To ja lecę. Pa pa!

niedziela, 8 sierpnia 2010

Zastępca Filmowca Lata

Cześć pandy. To co teraz piszę jest bardziej dla Dziennikarzy.
Mam zaszczyt zostać Filmowcem Lata (jupi! Yeah! Hurra!). :D Do końca lata, będę odpowiedzialna za kręcenie filmów wszystkim wydarzeniom.
Ale mogę wybrać swojego zastępce. Kogoś kogo dobrze znam. Więc chciałabym zapytać... SuperStellę5665 czy zechce nim zostać?

Możesz odmówić, to w końcu spora odpowiedzialność. Zrozumiem. Ale proszę, byś odpowiedziała w komentarzu (czy jakkolwiek inaczej się zemną skontaktowała) czy się zgadzasz ;)
PS. Wyjeżdżam jutro do Zakopanego. Jutro mnie nie będzie, ale w następne dni będę miała internet, ale mało czasu, więc postaram się pisać, ale nie wiem jak wyjdzie ;)

Urlop, Wakacje, Nowa wyspa

Hej!!! Nie dawno na mapie odkryłam nową wyspę, a zwie się ona Pandanda. Postanowiłam na nią popłynąć, tylko trochę mi smutno jest opuszczać Panfu. Ale koleżanka pokazała mi na moim laptopie nowość. Wpisuję adres panfu.pl, loguję się i chodzę tam moją pandą! Byłam zadowolona gdy się dowiedziałam o tym sposobie. Spytałam się szybko Pomocnik_na_Panfu czy mogę wziąć 1 tydzień urlopu, żebym mogła wyjechać, ale spokojnie, będę pisać. Jak dotrę to pokaże Wam zdjęcie, które zdążę na pewno zrobić. A teraz pokaże zdjęcie, gdy czekałam na statku jak odpłyniemy, ale pokaże je pod koniec. Miałam szczęście bo William Pandabeard był tak miły i pozwolił mi popłynąć jego statkiem. Ale najpierw pożyczyłam motorówkę od rybaka żebym mogła popłynąć na wyspę, żeby zdążyć na statek. Opowiem Wam wieczorem jak dotarłam, a właśnie bym zapomniała. Jak chce się dostać na wyspę, to muszę mieć dowód osobisty albo legitymacje. Ja na szczęście miałam Dowód, nawet Wam pokaże, ale to za chwile. I tak zaczęły się moje tygodniowe wakacje:
To jest mój dowód:

A teraz zdjęcie jak czekam na odpływ:

piątek, 6 sierpnia 2010

Wyjeżdżam

Drogie pandy muszę Was poinformować, że wyjeżdżam jutro na wakacje do Żywca, a tam nie będę miała internetu, więc nie będę mogła pisać. Wrócę dopiero 28 sierpnia.

Pa

niedziela, 1 sierpnia 2010

Dziś jadę!!!

Witajciee; ]
Mmmm...
Pyszne te tosty z bambusem.
Mniam.
Jak wstałam poszłam pokonać Krucia, a teraz jem śniadanie...
Nie mogę się doczekać!!!
Jeszcze nigdy nie byłam na Litwie.
No to na tyle!!!
Aha dziś Krucio zamienił fotel w Bibliotece.
Ja dziś wylosowałam takiego miśka ; ]
A Wy???
Piszcie w komciach ;p
Papatki!

piątek, 23 lipca 2010

Na Panfu słonce świeci i cieszą się wszystkie dzieci


Witajcie!
Jest gorąco ale, za to każdy dostał Złotą Kartę.






Wróćmy do gorąco...
Jest tyle plaż na Panfu.
Idźcie na Basen popływać, na Plaże Karaibską i na Plaże
na Wyspę Piratów. Poopalajcie się troszkę
będziecie cali brązowi jak ja:





Dużo Pand było w kiosku pewnie szukali jakiś chłodniejszych ubrań:












Dziennikarka Naliaaa1

czwartek, 22 lipca 2010

Konkurs wakacyjny!

Witam!

Są pogodne i wesołe wakacje, więc postanowiłam zrobić konkurs.
Będzie on polegać na zrobieniu filmiku o tym, jak spędzasz dni w wakacje, w co się bawisz w ten wspaniały czas i jak powinny zachować się pandy w czasie lata.

Niektórzy nie wiedzą jak zrobić taki filmik, więc załączam instrukcję.

  1. Pobierasz program Camtasia studio7 (polecam) lub HyperCam.





    2. Kiedy jesteś gotowy/a na nagrywanie wciśnij napis ,,Record the screen"
    a później ,,rec" ( w przypadku Camtasia studio7 )


    3.Gdy chcesz skończyć nagrywać wybierz napis ,,Stop" oznaczony na czerwono
    ( w przypadku Camtasia studio7 )


    4.Gotowe! teraz możesz zapisać film lub dodać muzykę itp. Od razu mówię, że aby dodać muzykę musisz kliknąć napis ,,import media" który znajduje się u góry okienka
    ( w przypadku Camtasia studio7 )


    5.Chcesz to dodać na you tube lub bloga? w takim razie klikasz
    ,,Produce and share" i wybierasz blog lub you tube.


    Jurorami będą Pomocnik_na_Panfu, openbk i ja. prace Przysyłajcie na e-mail agatkadulka@poczta.onet.pl lub podawajcie mi link do filmu.


    Konkurs trwa do 05.08.2010r.
    Zapraszam do udziału.

czwartek, 15 lipca 2010

Spełnione marzenia wakacyjne


Witam Was milutkie Pandy!
Bardzo się cieszymy, że tak dużo osób doszło do wspólnego blogowania o naszym życiu na Panfu.
I bardzo przepraszam, że nie mogłam z Wami dzielić naszych dni na blogu Redakcji Panfu i miło będę wspominać naszego stare bloga.
Może już przejdę do rzeczy :).

Rankiem wstałam i bardzo się cieszyłam, że pojadę do mojego kolegi, który mieszka nad morzem Panfu. Poszłam spakować rzeczy. Już o 13.00 byłam gotowa wejść do autobusu, byle jakiego, tylko żeby można było tam pojechać. Cała grupa cieszyła się, bo przejechaliśmy połowę drogi. Niestety nie było gdzie zatankować, więc czekaliśmy aż podjedzie inny autobus, a może nawet autokar. Bardzo się niecierpliwiłam, więc poszłam wypożyczyć konia na całe 3 doby. Troszkę to mnie kosztowało. Koń był śliczny, ale strasznie zmęczony, i dlatego zrobiłam godzinny postój na wsi.
Poprosiłam rolnika, aby mi dał trochę siana i wody. Mocno mu podziękowałam, bo już nie miałam pieniędzy, lecz obiecałam, że się odwdzięczę. Więc zostałam na dwie godzinki i pomagałam przy żniwach. Jeździłam ciągnikiem i robiłam snopki i bale, a rolnicy dawali je do drugiej przyczepy doczepionej do traktora. Pojechaliśmy dalej. Już myślałam, że mnie nic nie spotka, a tu nagle był wielki korek na drodze, a koń skakał jak szalony. Lecz szybko zauważyłam duży las i dróżkę, która do niego była, więc ja poszłam. Po trzech godzinach już byłam na miejscu, a mój kolega oprowadził mnie po swoim malutkim miasteczku. Bawiliśmy się do upadłego, a potem zasnęliśmy na stojąco, jak koń, który pilnuję stado.

Papa
Dziennikarka: Naliaaa1