Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dziennikarz Naliaaa1. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dziennikarz Naliaaa1. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 26 września 2010

Przodkowie Elli

Cześć Pandeczki!
Chciałam Wam opowiedzieć o przodkach naszej Elli.
Nie wiecie, a może już wiecie, że Elli prapraprababka była hrabiną.
(zdjęcie znalezione w bibliotece Panfu)

Hrabina mieszkała z rodziną w wielkim pałacu o nazwie Pandorama. Pewnie stąd wziął się serwer Pandorama na Panfu. Miała własnego lokaja, który spełniał jej wszystkie wymagania.
Zawsze rano czekał na nią koń rasy Shasan wykąpany, uczesany, piękny biały koń, na którym jeździła. Popołudnia spędzała na długich rozmowach z rodzicami. Wieczorami chodziła na spacery do ich wielkiego ogrodu gdzie mieszkały zwierzęta, których jeszcze nie odkryto.
Pewnego dnia hrabina jeżdżąc rano na koniu spotkała młodzieńca o imieniu Maximilian, który był szlachcicem. Od pierwszego wejrzenia zakochali się w sobie.
Od razu powiedzieli to rodzicom. Rodzice szlachcica zaakceptowali hrabiankę, ale niestety rodzice hrabianki Elliny nie zaakceptowali ukochanego dziecka. Córka bardzo się na nich zdenerwowała i razem z Maximilianem uciekła.
Po pewnym czasie rodzice rozmawiając powiedzieli, że to co zrobili jest nie wyobrażalnie złe, więc napisali do córki list, aby wróciła do pałacu do wschodniego skrzydła.
Lecz ona nie posłuchała i zakopała list gdzieś na wyspie Panfu, ale nie wiadomo gdzie.
Tą historię znalazłam w zamkowej komnacie. To była bardzo interesująca opowieść.
Pa

piątek, 3 września 2010

Spotkanie w szkole.

Witam.
Moja nowa klasa jest super! Uczniów jest 25, dziewczyn 21, a chłopaków 4. Dostałam się do klasy teatralno-dziennikarskiej. Już miałam kółko teatralne. Bardzo się z niego cieszę. Już się pojawiają pierwsze plusiki w tej szkole. EXTRA, nie?? A u Was jak w szkole? Do której klasy idziecie?
A teraz opisze ten pierwszy dzień w Gimnazjum Panfu.

"Szybko wstałam, bo byłam bardzo podekscytowana. Zjadłam śniadanie. Już byłam przy domu mojej przyjaciółki, z którą miałam iść do gimnazjum z naszymi mamami. Byłyśmy już blisko szkoły i się rozdzieliliśmy by nie było wstydu. Najpierw był długi apel dla pierwszoklasistów z gimnazjum. Trwał on 2 godziny. Po nim nasze mamy poszły, a myśmy pogadali z nauczycielem i poszliśmy pisać test z niemieckiego i angielskiego. Dlatego że niemieckiego nie znałam, zostałam przydzielona do grupy dla początkujących, a w angielskim dla najlepszych. Wróciłyśmy i spakowałyśmy się na następny dzień."


Pisała dla was Naliaaa1

niedziela, 29 sierpnia 2010

Niestety

Witajcie.
Niestety koniec mojego pisania na tym blogu już nie długo. I tak będzie zawieszony, a ja nie mam czasu na pisanie w Redakcji Panfu. Teraz muszę zająć się szkołą i innymi ważnymi rzeczami. Jestem od prawie początku bloga, a także na jego koniec. Bardzo żałuję, bo nie chcę się żegnać, ale zawsze musi być koniec i to jest właśnie on... Dziękuję:
Redaktor Naczelnej - Pomocnik_na_Panfu
Zastępcy Redaktor Naczelnej - Openbk
Moim przyjaciołom:
-Megi97
-SuperStelli5665
-Dziudkowi
Wszystkim Dziennikarzom:
Dziennikarz Niunia182
Dziennikarz SuperStella5665
Dziennikarz Tikania
Dziennikarz Adrian12346
Dziennikarz Dziudek
Dziennikarz Milkaa1805
Dziennikarz Slicznotka1356
Dziennikarz Kokita99
Dziennikarz Aga68
Dziennikarz Skuter001
Dziennikarz Megi97
Dziennikarz @Emilka@
Dziennikarz Karolcia_98

Serdecznie pozdrawiam. Składam życzenia na urodziny Adriana i życzę sukcesów Tobie Adrianku i reszcie grupy.
Żegnajcie ;(

czwartek, 26 sierpnia 2010

Pocztówka



Cześć.
Oto pocztówka z wyspy Karaibskiej na świecie Panfu.

Już nie długo nowe pocztówki dla wszystkich Dziennikarzy.

Pa!
Dziennikarka Naliaaa1

środa, 28 lipca 2010

Napad Klonów po raz trzeci

Hejka
Dzisiaj znowu atak klonów. Niestety nie mam zdjęcia, bo Paint nie działa.

Moja opowiazdka.

Wyszłam z chatki i zobaczyłam płaczące dzieci, które szukały mamy, więc je przygarnęłam. Miały imiona: Alika, Malylulu i Zoi. Poszliśmy zjeść do mnie do domu śniadanie, ponieważ dzieciaki były strasznie głodne. W tym samym dniu spotkałam jakiegoś strasznego chłopaka w moim wieku, który zapytał mnie czy będę jego dziewczyną. Odpowiedziałam tak i okazało się, że to był tatuś tej trójki dzieci. Miał na imię Misiek_Fu. Świetnie się z nim bawiliśmy. Poszliśmy na Plażę, gdzie pływaliśmy 2 godziny. Potem był czas na Aqua Park nad Jeziorkiem, gdzie zjeżdżaliśmy ze zjeżdżalni. Pobiegliśmy nad Basen. Był tam ratownik i uczył moje pociechy pływać. Misiek_Fu musiał już iść do pracy, a ja poszłam z dziećmi. Posiedzieliśmy w domu pograliśmy w chowanego i ganianego. Zjedliśmy podwieczorek. Poszliśmy na Plażę Karaibską i patrzyliśmy na zachód słońca. Wróciliśmy. Zjedliśmy razem kolację, umyliśmy się i poszliśmy spać. O 24 przyszedł Misiek_Fu i położył się cichutko spać. Dobranoc.
Dziennikarka Naliaaa1

poniedziałek, 26 lipca 2010

Znowu Krucio

Cześć.
Dzisiaj Krucio zamienił w kamień palmę w Dżungli.
A poza tym spotkałam mojego kolegę Dawidlisa, który się strasznie ucieszył ze spotkania, a jak to było, teraz Wam opowiem.
Wstałam, umyłam się i ubrałam, nic nie jadłam. Poszłam pod Zamek i zapytałam się Krucia co tym razem zamienił w kamień. Poszłam do Dżungli i zobaczyłam biedną palmę. Zaraz po tym pobiegłam do Kamarii i wzięłam różdżkę, a wylosowałam śliczne zielone zasłony w serduszka. Odczarowałam palmę, a jak wracałam na Zamek zobaczyłam Dawidlisa, jakby na mnie tam czekał. Pogadaliśmy sobie z 2h. Ja potem musiałam iść na lekcję j. angielskiego. Po lekcji poleciałam do domku zjeść obiad i podziękowałam opiekunce mojego dziecka. Poszłam z córeczką do Aqua Parku na Panfu.
Jak wróciłam, pobawiłam się z Nel ( moja córeczka ). Dałam jej podwieczorek i poszła spać.
Ja jeszcze oglądałam filmik. Niestety już było późno, więc zjadłam, umyłam się i pościeliłam sobie łóżko. Rano wstałam rześka i wypoczęta.
I to wszystko Pa

Dziennikarka Naliaaa1

P.S Przepraszam, że nie dałam zdjęć, ale komputer jest "zapchany" i nie da się zapisać na nim.

piątek, 23 lipca 2010

Co się dzieje z Panfu

Cześć
Mam pytanie co się dzieje z Panfu??
Pisze :

Aby zobaczyć kliknij na obrazek









Co oni tam robią? Może wszyscy ci, którzy nie dostali Króliczka Bugsy, dostaną go.
A może robią nową grę.
Ooo... Zamieniają Krucia w dobrą pandę.
Co to może być? Piszcie w komentarzach.
Papa
Dziennikarka Naliaaa1

Na Panfu słonce świeci i cieszą się wszystkie dzieci


Witajcie!
Jest gorąco ale, za to każdy dostał Złotą Kartę.






Wróćmy do gorąco...
Jest tyle plaż na Panfu.
Idźcie na Basen popływać, na Plaże Karaibską i na Plaże
na Wyspę Piratów. Poopalajcie się troszkę
będziecie cali brązowi jak ja:





Dużo Pand było w kiosku pewnie szukali jakiś chłodniejszych ubrań:












Dziennikarka Naliaaa1

poniedziałek, 19 lipca 2010

Nieudana miłość

Witajcie Pandy

Dzisiaj znalazłam tą drugą połówkę, a jak to się stało opowiem Wam.

Rankiem wstałam zjadłam banana o zapachu świeżego bambusa i pobiegłam do miasta, gdzie gadałam z innymi pandami.
Panda _Maniek_ zaprosiła mnie i inne pandy na imprezę.

Po chwili uniosły się słowa Naliooo1 kocham Cię, chcesz być moją dziewczyną. Zgodziłam się, a potem jak wszyscy wyszli słuchaliśmy śliczny śpiew Stelli i inne piosenki o miłości.
Poszliśmy do Tajemniczego Lasu Panfu. Mój ukochany z troską zapytał, czy się nie boję. Odpowiedziałam nie, ale tak naprawdę bałam się strasznie tego wielkiego Big Foot' a. Po chwili krzyknęłam: aaaaa Big Foot. Więc poprosiłam Mańka, abyśmy poszli do domku. Okazało się, że w tym samym czasie powiedzieliśmy to samo.  Poszliśmy. U mojej Pandusi w domu był złodziej. Ja się wystraszyłam i pobiegłam na Tor Wyścigowy i się schowałam, i czekałam, aż przyjdzie _Maniek_. Nie przyszedł, więc popłakałam się i poszłam do Kamarii się poradzić. Kamaria powiedziała jak przyjaciółka. Rzuć go on tylko, chcę Cię zranić. Więc poszłam go szukać. Przeszłam całe miasteczko. Nie było go. Już było ciemno na Panfu.
Wróciłam zmęczona do domu i próbowałam zapomnieć ten cały dzień. Zjadłam kolację i nawet nic nie oglądałam ani nie wchodziłam do internetu. Tylko poszłam spać. Dobranoc.
Dziennikarka: Naliaaa1

niedziela, 18 lipca 2010

Nowe okładki




Są już nowe okładki.
Oto one:


Jedna z mebelkami.
Są na niej różne stoliki, krzesełka, kanapki, blaty.
A na drugiej, o nazwie Panda Style,
jest Wyspa Piratów.
Są również dwie ubrane w ładne stroje pandy.

Dziewczynka: Chusta na głowie, bluzka na ramionach z pomarańczą, niebieskie dżinsy i sportowe buty.
Chłopiec: Czapeczka na głowie. Bluzka z krótkim rękawkiem i na niej kamizelka, i białe spodnie.
To wszystko.

Urodzinki i SuperStelinki5665

Od Naliii1 z Panfu
Dla naszej kochanej SuperStelli5665

sobota, 17 lipca 2010

Wywiad z Rihaną1

Wywiad z Rihaną1 :)
Naliaaa1: Cześć. Czybym mogła zrobić z tobą wywiad?
Rihana1: Tak.
Naliaaa1: Od ilu lat mieszkasz na Panfu?
Rihana1: 2 lata.
Naliaaa1: Hmm to sporo czasu. Jakie ubranka Ci się najbardziej podobają w centrum handlowym?
Rihana1: Stroje zwierzaków.
Naliaaa1: Mi też, chociaż ja lubię wszystkie. Czy masz jakiś kolor, który jest twoim ulubionym?
Rihana1: Niebieski i zielony
Naliaaa1: Tak, to ładne kolory . A twoje ulubione zwierzątko lub jakie byś chciała mieć?
Rihana1: Chciałabym mieć pieska.
Naliaaa1: Wolałabyś, żeby Krucio był taki jaki jest czy lepiej by był dobry?
Rihana1: Każdy jest inny, więc nie da się go zmienić.
Naliaaa1: A znasz naszego bloga?
Rihana1: Nie.
Naliaaa1: Oto link: http://redakcja-panfu.blogspot.com/
Naliaaa1: To wchodź do niego z uśmiechem, a jak chcesz dołączyć do naszej grupy to zapraszamy.
Naliaaa1: I jeszcze ostatnie pytanie. Zrobisz Sobie ze mną zdjęcie
Rihana1: Oczywiście.
Naliaaa1: Dziękuje. Cis!
Naliaaa1: To wszystko. Na razie.
Rihana1: Cześć!

I tak się wywiad zakończył.
Dziennikarka Naliaaa1

czwartek, 15 lipca 2010

Spełnione marzenia wakacyjne


Witam Was milutkie Pandy!
Bardzo się cieszymy, że tak dużo osób doszło do wspólnego blogowania o naszym życiu na Panfu.
I bardzo przepraszam, że nie mogłam z Wami dzielić naszych dni na blogu Redakcji Panfu i miło będę wspominać naszego stare bloga.
Może już przejdę do rzeczy :).

Rankiem wstałam i bardzo się cieszyłam, że pojadę do mojego kolegi, który mieszka nad morzem Panfu. Poszłam spakować rzeczy. Już o 13.00 byłam gotowa wejść do autobusu, byle jakiego, tylko żeby można było tam pojechać. Cała grupa cieszyła się, bo przejechaliśmy połowę drogi. Niestety nie było gdzie zatankować, więc czekaliśmy aż podjedzie inny autobus, a może nawet autokar. Bardzo się niecierpliwiłam, więc poszłam wypożyczyć konia na całe 3 doby. Troszkę to mnie kosztowało. Koń był śliczny, ale strasznie zmęczony, i dlatego zrobiłam godzinny postój na wsi.
Poprosiłam rolnika, aby mi dał trochę siana i wody. Mocno mu podziękowałam, bo już nie miałam pieniędzy, lecz obiecałam, że się odwdzięczę. Więc zostałam na dwie godzinki i pomagałam przy żniwach. Jeździłam ciągnikiem i robiłam snopki i bale, a rolnicy dawali je do drugiej przyczepy doczepionej do traktora. Pojechaliśmy dalej. Już myślałam, że mnie nic nie spotka, a tu nagle był wielki korek na drodze, a koń skakał jak szalony. Lecz szybko zauważyłam duży las i dróżkę, która do niego była, więc ja poszłam. Po trzech godzinach już byłam na miejscu, a mój kolega oprowadził mnie po swoim malutkim miasteczku. Bawiliśmy się do upadłego, a potem zasnęliśmy na stojąco, jak koń, który pilnuję stado.

Papa
Dziennikarka: Naliaaa1