Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lodziarnia. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Lodziarnia. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 31 października 2010

Mój szalony dzień, o tym jak świetnie bawiłam się

Hej!
Opowiem Wam mój dzisiejszy dzień.
Wstałam, ubrałam się i zjadłam śniadanie.
Wyglądałam tak:

He he xD
Potem poszłam do Miasta i usiadłam na dachu sklepu z pamiątkami.
Poznałam tam miłą pandę - Sarę.
Pogadaliśmy o różnych rzeczach.
Potem poszliśmy na imprezę w Sali Balowej!
Było bardzo fajnie i mrocznie!
Potem się pożegnaliśmy.
Poszłam do Kamarii.
-Hej Dziudek! - powiedziała Kamaria.
-Witaj Kamario.
Zjadłyśmy babeczki popijając kakaem.
Potem poszłam na Plażę.
Kupiłam w automacie pianki i podpiekłam je nad ogniskiem.
Od razu je wpałaszowałam!
Potem poszłam do biblioteki.
Przeczytałam książkę o Halloween'owej przygodzie pewnej pandy.
Wtedy na ramieniu usiadł mi nietoperz.
Miał urwane skrzydełko i dziwnie latał.
Przygarnęłam go.
Zrobiłam mu łóżeczko z patyczka.
Wyłożyłam mu też trochę karmy dla nietoperzy, którą kiedyś dostałam od Kamarii.
Nietoperz zjadł połowę porcji.
Nazwałam go Mroczek
Moje zwierzątka polubiły Mroczka.
Mroczek poszedł spać, a ja do lodziarni.
Kupiłam sobie lody waniliowe i czekoladowe.
Potem poszłam na Wulkan.
Usiadłam na mostku i patrzyłam w niebo.
Potem poszłam do domu.
Koniec!
Jak Wam się podobało?


Pozdrawia:
Dziudek

sobota, 23 października 2010

Balona złapałam i sobie poleciałam!

Hej!

Dziś jak tylko rano wstałam, zjadłam śniadanie i poszłam na lody do lodziarni.
Wybrałam czekoladooowe. ;))
Rozkoszowałam się aksamitnym smakiem.
Gdy skończyłam jeść poszłam do Kamarii na wieżę by móc zobaczyć co powie mi dziś kula.
Dziś "Twoje wyobrażenia są równie ważne jak realna rzeczywistość".
Dziwne...
No, ale cóż.
Po krótkim zastanowieniu poszłam na Wyspę Piratów.
Na wyspie wypiłam szklankę soku i weszłam na statek.
Pomyślałam sobie...
-Może gdy złapię się balona znajdującego się na statku odfrunę hen daleko?
Zrobiłam jak chciałam!
Złapałam się i...?
Nic. :(
A wszystko przez to, że balon o coś zahaczył.
Więc złapałam drugiego i...
...lekko odbiłam się w górę i odleciałam!
Leciała i leciałam aż doleciałam do Starego Portu.
To był szok!
Wieczorem chodziłam zakręcona, ale bardzo mi się to podobało, że mogłam latać!
Zjadłam kolacje i poszłam się umyć.
Przebrałam się w piżamę i poszłam spać.
Zasnęłam jak dzidzia :D

Do zobaczenia!

poniedziałek, 30 sierpnia 2010

Opowiadanie - Egipcjanka, chiński domek i pyszny tort!

Od jakiegoś czasu dorabiam sobie w Lodziarni. Wczoraj moja szefowa podeszła do mnie i zmierzyła mnie wzrokiem. Była dość gruba, a nosiła ubrania dla zgrabnych i wyglądała... no domyślacie się.
-Chciałabyś być modelką? - spytała ni stąd ni zowąd. Zdziwiłam się. Byłam dużo chudsza od mojej szefowej, ale pandy z moją figurą nawet nie marzą o byciu modelkami. Zdziwiona pytaniem odpowiedziałam zgodnie z prawdą.
-Nigdy o tym nie myślałam - przyznałam. Po chwili pomyślałam, że szefowa uważa, że mam zadatki na modelkę. 
- Czyżby? 
- A uważa pani że powinnam? - spytałam, a szefowa uśmiechnęła się w sposób, który mi się nie bardzo podoba. Był to chytry uśmiech. Nie wiedziałam o co chodzi. Dzisiaj już wiem. Tak, oto ja w stroju Egipcjanki.
Musiałam zwyczajnie podawać lody w kostiumie Kleopatry i do tego dostałam nowe zadanie - dostarczać lodowe torty na zamówienie. Na zamówienie! A gdy ktoś dzwoni mówić - "Tu lodziarnia z Panfu, mówi Kleopatra, zachęcam do zamówienia Przysmaku Faraona."!
Dziś zadzwonił jeden dziwny telefon.
-Tu Lodziarnia z panfu, Kleopatra przy telefonie, właśnie powstał nowy tort owocowy, "Egipska Oaza". - powiedziałam monotonnym głosem.
-Witam. Chciałabym zamówić tort lodowy dla wnusi z napisem "Żyj nam sto lat Lilko". - powiedział głos pandy w średnim wieku.
-Tort lodowy, urodzinowy. - dyktowałam to co zapisuję w notesie. - Zapisane. Na jaki adres to mamy dostarczyć?
-Chmm... chiński domek za rzeką. - Powiedziała, a ja zapisałam i się rozłączyłam. Podeszła Vera, ruda panda, która zawsze nosi dres, a włosy upina w kitkę. Pracuje jako dostawca.
-Co jeszcze? - spytała dość niskim głosem. - Bo ja już jadę.
-Czekaj. Powiedz panu Klausowi, by zrobił na torcie "Śmietankowe góry" takie życzenia z lukru. - podałam Verze karteczkę z notatkami. Panda popatrzyła na nie. Poszła za zaplecze i przyniosła mi paczkę.
-No to zanieś to, tik tak! - powiedziała twardo wręczając mi dość brutalnie paczkę. - Zanieś do... "chińskiego domku za rzeką"! - Wyczytała moje gryzmoły, a ja zrozumiałam swój błąd. Cały dzień go szukałam, ale jak tort zaczął mi się roztapiać odłożyłam go do lodówki w Lodziarni i w stroju zwykłym (nie kostiumie Kleopatry) szukałam go. W końcu poszłam do Kamarii, a po drodze rzuciłam oko na widok z balonu między Wierzą Kamarii a Salą Balową. I już wiedziałam gdzie ten domek!
Tak, oto byłam na urodzinach małej pandy Lilki. Było bardzo miło ;)
Naprawdę! Tak czy siak, cieszę się, że w ogóle przyjęłam to zamówienie.

sobota, 14 sierpnia 2010

Krucio w Lodziarni czaruje, nas to już denerwuje

  Dzisiaj Krucio jedząc lody w Lodziarni zdenerwował się smakiem lodów i postanowił zamienić tam roślinkę w kamienny posążek... Trzeba jak najszybciej odczarować roślinkę! Biegnij do Sali Balowej i przejdź labirynt.
  Gdy już to zrobiłeś/aś, idź do Lodziarni i odczaruj biedną roślinkę. Tylko nie zapomnij o Okularach i Lasce!
  Powodzenia pandy! Trzymajcie łapki na pulsie. :)

Dziennikarka Megi97

Krucio Lodziarni się czepia, ale szybko z tamtąd ucieka;)

Witajcie!

Dzisiaj Krucio wpuścił jakiegoś wirusa d
o mojego komputera,
żebym nie mogła go pokonać:(
Ale... tylko mi ;) Więc żeby nie było skandalu powiem, że zdjęcia są zrobione przez Gieniuka :)
Dzięki!
Więc Krucio wypalił dziś taką gadkę:

Więc Gieniuk pobiegł do Lodziarni i..
O zgrozo! Drzewko jest
kamienne!


Wziął Magiczną Różdżkę i odmienił roślinkę ;)

Buziaki:*


Wróciłam, Krucio, niespodzianka i najlepszego.

Hej,hej;P
Wczoraj wróciłam z wakacji.
Fajnie było.
Podobał mi się aqua park w Druskiennikach.
Zjeżdżalnie były.
Dzisiaj Krucio zamienił roślinkę w Lodziarni.
Ja dziś wygrałam basenik, bo wybrałam stary cel ;D
Gdy odczarowałam roślinkę spytałam się pani w Lodziarni
czy mogę ją podlać.
Pani się zgodziła; ]
Roślince wyrósł nowy listek, spójrzcie:

Poszłam do Maszyny Niespodzianki i...
Jest prezent;P
A prezent to dywan-jajko.
Jak go położyłam, to Cuddle na nim usiadł i zapiszczał.
Myślałam, że lubi marchewki nie jajka xd
A dziś wyjeżdżam na działkę na kilka dni, więc wszystkiego naj Milkaa1508!
Mam karteczkę:

Mam nadzieję, że ładna!!!
Bay pandy;*


Dziudek

środa, 4 sierpnia 2010

Ja lubię lody, lecz Krucio nie i to właśnie denerwuje mnie!

Hey!
Dzisiaj był bardzo gorący poranek i dalej jest. Teraz pocę się jak szczur, bo mam grzejnik, który włącza się samodzielnie zawsze rano, a potem grzeje do 13:00.
Ale jak tu się ochłodzić? Nie mam monet na lody w Lodziarni, żadne inne miejsce z lodami się nie przypominało. Dlatego poszłam do Krucia może on coś wie, ale nagle wypalił mi tą
gadkę:


Tak się na niego wkurzyłam, że założyłam mu moje okulary na bal ,,Śmieszki''.
Powiedzmy, że to mnie trochę rozweseliło, więc szybko pobiegłam do Kamarii i zagrałam w grę. Wszystko bym zrobiła dla lodów ^^!!!
Gdy już skończyłam grę i dostałem Różdżkę wzięłam łapki za pas i pognałam do Lodziarni, lecz tam nic nie było, ale miałam okulary na moim nosku, i właśnie w tej chwili jedna z pand zawołała:
,,Tego tutaj nie ma! Jest w Kiosku!,,
Więc jak powiedziała panda pobiegłam do Kiosku. I wiecie co? Nie myliła się! Wszystkie lody były kamienne! Szybko wzięłam Różdżkę i odmieniłam moje lody:



He he! Ale zauważyłam że sprzedawca miał przerwę i napisał na kartce:
,,Wracam za 10 min. w tym czasie brać sobie co chcecie. Pan Brosh.''
Więc wzięłam sobie lody czekoladowe i poszłam do domku i rozdałam mojej rodzinie.

Buziaki :*



poniedziałek, 2 sierpnia 2010

Krucio wygina bez endu & urodziny bloga Reporterzy Panfu,

Hej mogę napisać ostatnia o Kruciu?

No więc Krucio zaczyna swoją gadkę bez endu.



Kolorowy pokój? Na początku pomyślałam, że to ten pokój z misji "Magiczny Diament".
Pobiegłam tam, ale wszystko było kolorowe.
Popytałam pandy aż dowiedziałam się, że zamienione jest moje ulubione miejsce!!!
Pobiegłam na Dyskotekę i co zauważyłam?



Odczarowałam kanapę i pobiegłam tańczyć przed Kruciem swój taniec zwycięstwa.
Robiłam to nawet po drodze, gdy szłam do Lodziarni.

Ole, ole, ole...

Wczoraj była impreza urodzinowa bloga
www.reporterzy.blogspot.com
Mam zdjęcie:


^
kliknij żeby powiększyć|

No Bye! Do jutra.

wtorek, 27 lipca 2010

Czyżby na Panfu był atak klonów?

Słyszeliście, że Dziennikarz Adrian odchodzi z Panfu? Dzisiaj kiedy robiłyśmy z dziewczynami film, zobaczyłam taki widok: jakieś 7 Adrianów!
A to nie pierwszy raz. Kiedy była impreza u Kamariji, zobaczyłam 2 PUNNY!
Czyżby Krucio planował sklonować wszystkie pandy i nastawić ja przeciwko nam?


Mam nadzieję, że jeszcze nie zrobił mojego klonu. XD

Zmiany

Witajcie. Dzisiaj Krucio powiedział, że zamienił kanapę
w kamień. Zastanawiałam się długo gdzie ona jest aż w końcu
pomyślałam, że może być w Bibliotece, ale było bardzo gorąco,
więc najpierw postanowiłam zjeść loda w Lodziarni.
Zdziwiło mnie coś.W lodziarni zmieniły się drzwi i przywieszono
obok nich obraz.



Panfu się rozwija :p