Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sklep z pamiątkami. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sklep z pamiątkami. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 27 grudnia 2010

"Opowieści z Panfu - zima, choinka i stary prezent" cz.2

-Ok, to chodź - powiedziałem do Roberta. Gdy doszliśmy do mojej chatki mama nadal była w pracy, więc czterema słowami - cały dom dla nas. Porobiliśmy to, co zwykle robi się po szkole, czyli odrabianie lekcji, a potem leniwienie się przez cały dzień. I oczywiście trochę pogadaliśmy...
-Wiesz, może ja zamiast Lisy kupię tą choinkę? Co o tym myślisz? - spytałem się Roberta.
-Levy, a ty wiesz ile ona kosztuje?
-Właściwie to nie, ale może mi wystarczy... Może...
-Ja myślę, że nawet jak się ze mną złożysz, to ci nie wystarczy - odpowiedział Robert.
-A złożysz się ze mną? - zapytałem.
-Nie. Zbieram na deskorolkę i muszę oszczędzać.
-Ale z ciebie kumpel... - wymamrotałem.
-O nie, tym razem nie nabierzesz mnie na te swoje psychologiczne sztuczki. A teraz muszę iść. Pogadamy jutro.
-Jutro to ja wyjeżdżam do innego miasta!
-Więc akcje "choinka" wykonasz sam.
-Tak... Sam... - powiedziałem smutno do siebie. Gdy tylko Robert zamknął za sobą drzwi wziąłem portfel i pobiegłem do sklepu. Spytałem się sprzedawcy, czy mają jeszcze jakąś choinkę, a on jak na złość odpowiedział:
Niestety. Wczoraj sprzedałem ostatnią...
-Nie wytrzymam... Nie ma nawet takiej malutkiej choineczki? - spytałem z poddaniem się w głosie.
-Nie, nie ma nawet najmniejszej choinki. Ale może pan ściąć jakąś choinkę z mrocznego lasu...
-Ale mroczny las jest taki... mroczny...

cdn.

niedziela, 31 października 2010

Mój szalony dzień, o tym jak świetnie bawiłam się

Hej!
Opowiem Wam mój dzisiejszy dzień.
Wstałam, ubrałam się i zjadłam śniadanie.
Wyglądałam tak:

He he xD
Potem poszłam do Miasta i usiadłam na dachu sklepu z pamiątkami.
Poznałam tam miłą pandę - Sarę.
Pogadaliśmy o różnych rzeczach.
Potem poszliśmy na imprezę w Sali Balowej!
Było bardzo fajnie i mrocznie!
Potem się pożegnaliśmy.
Poszłam do Kamarii.
-Hej Dziudek! - powiedziała Kamaria.
-Witaj Kamario.
Zjadłyśmy babeczki popijając kakaem.
Potem poszłam na Plażę.
Kupiłam w automacie pianki i podpiekłam je nad ogniskiem.
Od razu je wpałaszowałam!
Potem poszłam do biblioteki.
Przeczytałam książkę o Halloween'owej przygodzie pewnej pandy.
Wtedy na ramieniu usiadł mi nietoperz.
Miał urwane skrzydełko i dziwnie latał.
Przygarnęłam go.
Zrobiłam mu łóżeczko z patyczka.
Wyłożyłam mu też trochę karmy dla nietoperzy, którą kiedyś dostałam od Kamarii.
Nietoperz zjadł połowę porcji.
Nazwałam go Mroczek
Moje zwierzątka polubiły Mroczka.
Mroczek poszedł spać, a ja do lodziarni.
Kupiłam sobie lody waniliowe i czekoladowe.
Potem poszłam na Wulkan.
Usiadłam na mostku i patrzyłam w niebo.
Potem poszłam do domu.
Koniec!
Jak Wam się podobało?


Pozdrawia:
Dziudek

środa, 27 października 2010

Nocna przygoda

Kilka dni temu obudziłem się o... 24:00. Właśnie wtedy zaczęła się moja przygoda. Zwykle, gdy budzę się o tej godzinie nie za dobrze idzie mi zaśnięcie znowu, więc pomyślałem, że pooglądam telewizje. TPN - koniec programu, Pansat - koniec programu, PTV - jakieś denne piosenki, VIPA - maraton z "The Smashing Pancakes". Nareszcie coś fajnego. Na moje nieszczęście po jakichś pół godziny wyłączyli prąd. Zgłodniałem, więc pomyślałem, że coś zjem, jednak lodówka i każda szafka była pusta, więc wybrałem się do Miasta. Wiedziałem, że chodzenie po nocy to nie najbezpieczniejsza rzecz na świecie, ale pomyślałem, że to tylko krótki spacerek. Zamknąłem drzwi od chatki na klucz i wyszedłem na dwór. Było ciemno i świeciło się tylko kilka lamp, jak to w nocy, ale to nie robiło wielkich trudności. Chodziłem sobie po mieście, kiedy prawie całe Panfu spało. Oglądałem wystawy sklepowe i różne takie. Nagle naprzeciwko mnie przebiegł jakiś cień.
-Levy, weź, to tylko wyobraźnia - powiedziałem do siebie, ale to nie była wyobraźnia, bo koło mnie stanął nagle... uciekinier z więzienia (i to takiego dla na prawdę niezłych przestępców)
-No ja nie mogę... - powiedziałem. 
-No, no. Mała panda wybrała się na nocny spacerek? Nie wiesz, że nie chodzi się po zmroku? Dawaj całą kasę jaką masz, to oszczędzę ci bólu.
- W twoich snach! - krzyknąłem do bandziora, z całej siły walnąłem go w brzuch i zacząłem wiać.
Krótko mówiąc: przestępca strasznie wkurzył się za to, co mu zrobiłem i zaczął mnie gonić.
Pobiegłem do chatki i zacząłem szukać kluczy. Okazało się, że zgubiłem je gdy uciekałem...
- I tylko tego mi brakowało! - krzyknąłem i zacząłem szukać kryjówki. Pobiegłem do Miasta i chciałem schować się w sklepie, ale zapomniałem, że był zamknięty, więc cóż... rozbiłem okno i wskoczyłem do środka. Złodziejowi nie trudno było zobaczyć rozbitą szybę sklepu.
- Już po mnie - Szepnąłem z rozpaczą do siebie, kiedy przypomniało mi się, że mam przy sobie komórkę. Mogę zadzwonić na policję! Ale bateria mi się rozładowała... więc sam musiałem "pobawić się" w policję. I wtedy się zaczęło, bo jak tu złapać jednego z najgroźniejszych przestępców Panfu?! Jakoś się uda. Pożyczyłem trochę rzeczy ze sklepu i zacząłem jak najszybciej robić pułapkę. Ale złodziej, to nie jakieś zwierzę, że łatwo wejdzie w zasadzkę. Trzeba trochę pomyśleć. Dycha - nie nabierze się. Portfel - też nie, ale ja... będzie chciał się odegrać za to, że przestawiłem mu żołądek z trzustką. Stanąłem przed pułapkom, a gangster od razu dał się nabrać i "cudem" wpadł w zasadzkę. Potem zostawiłem go w Mieście
- Policja na pewno przyjdzie tu i zrobi swoje - pomyślałem i poszedłem do domu. Po drodze udało mi się znaleźć klucze, więc spokojnie wróciłem do chatki. Spojrzałem na zegarek: 07:50, a lekcje zaczynają się o ósmej...

wtorek, 21 września 2010

Nowe kreacje Lily

Hejka!
Dzisiaj wpadłam do sklepu z
ubraniami.
Nie wiem po co to zrobiłam ;D.
Pomyślałam sobie, że jak tu jestem to po patrze sobie na ubranka.
Znalazłam w katalogu dwie nowe pary.

Poprosiłam sprzedawce o strój dla dziewczyny.
Zobaczcie jak wyglądają te kreacje.

Zaprojektowała je panda Huka.
Śliczne, prawda?
Trzymajcie łapki na myszce ;D.

Pisała dla Was

środa, 18 sierpnia 2010

Krucio i inne ;)

Hello ^^

Krucio zaczął się interesować Campingiem, ale jak pewnie wiecie na swój, zły sposób. 
Może, jak był mały, to na obozie coś się mu zdarzyło.
Teraz zaczął się mścić, więc jak myślicie zamienił rzecz campingową zwaną:
Latarka :D
(Nie zapomnijcie zabaweczek odmiany :3 )A oprócz tego działa jeszcze Level Booster:

Oraz Maszyna Niespodzianek, która rozdaje lody dla ochłody =-)
Pozdrowienia,

New item, Krucio i porabianie

Hejka ;*
Dziś Maszyna Niespodzianka działa. Hurra!!!
A prezent to...
To...
No dobra mówię.
Lód ; ]
Pewnie widzieliście takie przy budkach z lodami ;p
Lód jest sztuczny (oczywistość)
Zdjęcie:

No i ten Krucio...
Zamienił latarkę w Sklepie z Pamiątkami
.

Wredny!
Ja wygrałam tło New York.
A poza tym dziś rano piłam sobie herbatkę bambusową, siedząc na liściastym fotelu (to nowy prezent od Max'a i Elli)
Weszłam na naszą Redakcję Panfu (; ]) i zobaczyłam konkurs Adriana12346.
Chętnie się zgłoszę, ale nie teraz.
Do kiedy trwa?
A i działa Level Booster;

No to bay bay; ]

niedziela, 15 sierpnia 2010

Nowe poziomy, Krucio

Już nie długo pojawią się nowe poziomy!
Przy każdym nowym poziomie otrzyma się 1 zabawne
ubranko.


Będzie dostępny też nowy taniec, a na poziomie
"Ninja"będziemy mogli zamieniać się w obłok mgły ;)
Najfajniejszy poziom według mnie to poziom

"Keeper" Bo na tym poziomie otrzymuje się ślicznego błękitnego
Woobysia!


Uwielbiam zwierzątka!

Przy okazji możemy się też dowiedzieć od Elli i Max'a o jeszcze jednym
poziomie! Jest to poziom "Engaged" dla zakochanych!

Pozostaje nam tylko jedno.
Cierpliwie czekać. Ja już nie mogę się doczekać bo czekam i czekam
tak z pół roku! No, ale w końcu będą nasze upragnione nowe poziomy. Pamiętacie jeden dzień Złotej Karty? Na tym poziomie
były aktywne te moce!


Oczywiście nie zapomnijmy o Kruciu. Tym razem
mam dla Was opowiadanie.


Dzisiaj miałam okazję coś kupić po przecenie.
Dowiedziałam się tego z internetu.
Pobiegłam do sklepu.
Bardzo chciałam kupić taką śliczną sukienkę za 1000 monet.
Teraz była przeceniona do 450!
Super okazja, nie?
Miałam przy sobie 602.
Gdy stanęłam obok drzwi wejściowych
(obrotowych!) zauważyłam, że klamka jest z kamienia.
Krucio coś knuł w sklepie.
No, ale dlaczego nazywają mnie
"Stella, ta która montuje klamki w drzwiach obrotowych"?
Pobiegłam do chatki z narzędziami i nową klamką.
Po czym znowu ruszyłam w kierunku sklepu.
Błyskawicznie zmieniłam klamkę i nacisnęłam na nią.

Byłam w środku.
Ku mojemu zdziwieniu zauważyłam nie jedną gitarę zamienioną w kamień.
Ale aż dwie!
Krucio nie lubi Rocka?

Podeszłam bliżej do gitar.Nie mogłam ich sięgnąć więc stanęłam na perkusji.
Nareszcie odczarowałam gitary, ale nie miałam
wcale powodu do szczęścia i radości.
Noga utkwiła mi w bębnie. Gdy ją wyjęłam przewróciłam się i złamałam nogę.
Na szczęście udało mi się szczęśliwie doczołgać do Szpitala.
Będę musiała jeździć w wózku inwalidzkim nie mniej niż 2 tygodnie xC

To koniec mojego opowiadania.
Życzcie mi zdrowia kochani!

PS Dałabym więcej zdjęć, ale jestem ograniczona do max 3 ;)

Gdy muzyka gra, czas na rocka. :)

  Dzisiaj Krucio powiedział nam, że nie znosi muzyki rocka. Nienawidzi gitar, na których gra się tą muzykę, dlatego postanowił zamienić gitary w sklepie w mieście.
  Biegnij do Maszyny Zagadek, załóż Okulary, weź w łapkę magiczną Laskę i odczaruj 2 gitary.
  Uff. Udało mi się. :] Teraz Krucio już nie przeszkodzi muzyce rocka. :)
Powodzenia pandy!

Dziennikarka Megi97