Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tor Wyścigowy. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Tor Wyścigowy. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 26 września 2010

Wielkie odwiedziny

Witajcie!
Dziś jestem bardzo szczęśliwa, ponieważ... odwiedza nas znany na całym Panfu zespół The Smashing Pancakes! Przyjedzie na naszą wyspę aż z Japonii, aby razem z nami świętować urodziny samego Max'a! Koncertować będą w najbliższy piątek na Torze Wyścigowym. Ja cieszę się chyba najbardziej, ponieważ zobaczę ich pierwszy raz! Tyle czekałam i w końcu się udało! :P
Mam dla Was jeszcze taką małą kartkę od zespołu. :)


Powyższe zdjęcie pochodzi z Dziennika Max'a i Elli. :)
Oprócz tego na Panfu wyświetlany jest film w San Franpanfu. Nosi on nazwę "The Last Days of Krucio" i każdy (bez wyjątku) z nas gra w nim małą myszkę. :)
Pozdrawiam,
Milkaa1508

PS. Przepraszam, że nie napisałam kolejnych dwóch części opowiadania, ale coś się stało z bloggerem. Jutro napiszę cz. 3.
PS.2. Proszę zapisywać się na konkurs, który został przedłużony z powodu małej ilości chętnych.

sobota, 25 września 2010

Urodziny Max'a

Hej!
Mam dla Was wiadomość z ostatniej chwili, a właściwie dwie.
W piątek Ella organizuje Max'owi  imprezę-niespodziankę z okazji jego urodzin.
I z tej okazji ma przyjechać z Japonii zespół The Smashing Pancakes i dać koncert na torze wyścigowym.
Cieszycie się?
Ja bardzo, gdyż nie miałam okazji ich posłuchać :-)
Pisała dla Was: Dziennikarz Daga95

poniedziałek, 19 lipca 2010

Nieudana miłość

Witajcie Pandy

Dzisiaj znalazłam tą drugą połówkę, a jak to się stało opowiem Wam.

Rankiem wstałam zjadłam banana o zapachu świeżego bambusa i pobiegłam do miasta, gdzie gadałam z innymi pandami.
Panda _Maniek_ zaprosiła mnie i inne pandy na imprezę.

Po chwili uniosły się słowa Naliooo1 kocham Cię, chcesz być moją dziewczyną. Zgodziłam się, a potem jak wszyscy wyszli słuchaliśmy śliczny śpiew Stelli i inne piosenki o miłości.
Poszliśmy do Tajemniczego Lasu Panfu. Mój ukochany z troską zapytał, czy się nie boję. Odpowiedziałam nie, ale tak naprawdę bałam się strasznie tego wielkiego Big Foot' a. Po chwili krzyknęłam: aaaaa Big Foot. Więc poprosiłam Mańka, abyśmy poszli do domku. Okazało się, że w tym samym czasie powiedzieliśmy to samo.  Poszliśmy. U mojej Pandusi w domu był złodziej. Ja się wystraszyłam i pobiegłam na Tor Wyścigowy i się schowałam, i czekałam, aż przyjdzie _Maniek_. Nie przyszedł, więc popłakałam się i poszłam do Kamarii się poradzić. Kamaria powiedziała jak przyjaciółka. Rzuć go on tylko, chcę Cię zranić. Więc poszłam go szukać. Przeszłam całe miasteczko. Nie było go. Już było ciemno na Panfu.
Wróciłam zmęczona do domu i próbowałam zapomnieć ten cały dzień. Zjadłam kolację i nawet nic nie oglądałam ani nie wchodziłam do internetu. Tylko poszłam spać. Dobranoc.
Dziennikarka: Naliaaa1

sobota, 17 lipca 2010

Bo My Krucia pokonamy, i tak łatwo się nie damy.


   Dziś Krucio zamienił opony na torze wyścigowym.
  Gdy tylko dzisiaj rano wstałam, ujrzałam piękne słońce. Niestety nie zapomniałam o tym, że Krucio wciąż przebywa na naszej wyspie. Zatem szybko pobiegłam przed zamek. Zobaczyłam tam Krucia mówiącego o jakiś oponach. Domyślałam się, że może chodzi o tor wyścigowy, ponieważ tam jest bardzo dużo takich opon. Jak najszybciej poszłam do sali balowej i użyłam Maszyny Zagadek aby wziąć Laskę.

Przy okazji wylosowałam cudny obraz z Kamarią. : )
  Gdy już miałam Laskę, pobiegłam na tor wyścigowy. I nie myliłam się. Wszystkie opony dookoła były zamienione Kamień. Szybko je odczarowałam z powrotem w normalne opony. I było już po wszystkim. Kamaria bardzo się ucieszyła, że mi się udało kolejny raz pokonać Krucia.
  Kiedy wróciłam do domu, od razu powiesiłam swój obraz z Kamarią. Bardzo mi się podoba.

Dziennikarka Megi97

Krucia pokonamy, wspólnie radę damy!

 
Hejka!

Dziś, od razu kiedy wstałam, oczywiście poszłam walczyć z Kruciem. Zjadłam pyszne śniadanko i pobiegłam do Krucia. On bowiem mówił coś o oponach. Od razu pomyślałam o Torze Wyścigowym.
Pobiegłam do Kamarii zagrać w grę. Wygrałam w niej Magiczną Różdżkę i stół ze skrzydłami.

Wzięłam w łapki Różdżkę i poszłam na Tor Wyścigowy.
Dzisiaj Krucio zamienił w kamień opony. Na szczęście je odczarowałam.

Pokonałam dziś Krucia, ale on wróci jutro. ;(
Mam nadzieje, że Krucio wreszcie zrozumie, że nie należy w nami zadzierać!
Dam Wam porównanie Krucia.


Do zobaczenia!