Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dziennikarz levy2001. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dziennikarz levy2001. Pokaż wszystkie posty

piątek, 25 marca 2011

Dzień złotej karty i New Item

Cześć Pandy! Jak wam mija piątek? Mam nadzieję że świetnie, bo...dziś jest dzień złotych pand i dzień poziomów! Teraz każda panda może jeździć autem i na koniu, korzystać ze wszystkich poziomów, zaadoptować zwierzątka, kupić nowe kreacje i umeblować swoją chatkę! Mam dla was jeszcze jedną wspaniałą wiadomość: maszyna New Item działa!
Dostajemy od niej lampę-lawę, która będzie mogła wieczorami oświecać nasze chatki:
I to tyle na dzisiaj moje drogie pandy. Do napisania! Wasz dziennikarz levy2001!

poniedziałek, 14 marca 2011

Kim jest Duck?

Witajcie Pandy! Tu dziennikarz levy2001. Na początku chciałbym przeprosić Was,oraz całą redakcję za to, że bardzo długo nie pisałem. Wiecie,szkoła i tym podobne. A teraz przejdę do rzeczy. Malexis wspominał wam już o rozbitku na plaży,Duck'u. Wiemy już trochę o naszym nowym przyjacielu, ale nadal nie wiemy jednego - kim tak na prawdę on jest? Wyniknęło narazie to,
że Duck jest lunatykiem,często śnią mu się koszmary i miał prawdopodobnie mroczną przeszłość.

Nadał nie wiemy jednak skąd pochodzi, oraz skąd się wziął na Panfu? Podejrzewam kim on może być, ale jest to naprawdę straszna rzecz. A więc Pandy,nie jestem pewien,ale wydaje mi się,że Duck to...cóż,Duck mógł być jednym z niewolników Evrona. To jest naprawdę straszna rzecz,ale tylko tam myślę...Więc moi drodzy,już wkrótce z pewnością dowiemy się kim jest nasz znajomy.
Na dzisiaj to wszystko. Do napisania,moi drodzy!

wtorek, 28 grudnia 2010

,,Opowieści z Panfu-zima,choinka i stary prezent"cz.3

-Ale Mroczny Las jest taki... mroczny... - powiedziałem przerażony. -A poza tym, skąd ja wezmę piłę lub coś w tym stylu?! - zapytałem z gniewem ukrywając strach.
-Wie pan, akurat dzisiaj mamy promocje na piły łańcuchowe...
  Gdy tylko kupiłem piłę, poszedłem do Mrocznego Lasu. To mi chwilkę zajęło, bo Las jest daleko od mojej chatki. Kiedy doszedłem tam, gdzie chciałem, zabrałem się do ścinania choinki. Wszyscy dziwnie się na mnie patrzyli, ale jakoś nie zwracałem na to uwagi. Nagle jakaś panda podeszła do mnie i zapytała :
-Co ty wyprawiasz?
-Nie widać? Choinkę ścinam.
-Aha... - powiedziała panda, zrobiła wielkie oczy i poszła dziwnym krokiem. 
  Gdy tylko ściąłem choinkę pomaszerowałem do domu. To było jeszcze gorsze, bo musiałem chodzić z nią po całym Panfu, więc narobiłem sobie ,,trochę'' wstydu. Gdy doszedłem do chatki, ubrałem choinkę we wszystkie ozdoby z prezentów adwentowych. Musiałem jeszcze tylko jakoś przystroić domek. Ale nie miałem nic oprócz starego prezentu, który tata dał mamie pięć lat temu. Pomyślałem, że warto sprawdzić co tam jest, bo może się przyda. Okazało się, że to lampki, jemioła i podobne ozdoby oraz czapka świętego Mikołaja. Ozdoby powiesiłem na ścianach, na suficie i gdzie się dało, a czapkę sam założyłem. Gdy tylko mama otworzyła drzwi, wyskoczyłem zza rogu i wykrzyknąłem
,,Wesołych Świąt!''. Chyba niespodzianka się udała, tyle że mama z zaskoczenia... zemdlała...

cdn.

poniedziałek, 27 grudnia 2010

"Opowieści z Panfu - zima, choinka i stary prezent" cz.2

-Ok, to chodź - powiedziałem do Roberta. Gdy doszliśmy do mojej chatki mama nadal była w pracy, więc czterema słowami - cały dom dla nas. Porobiliśmy to, co zwykle robi się po szkole, czyli odrabianie lekcji, a potem leniwienie się przez cały dzień. I oczywiście trochę pogadaliśmy...
-Wiesz, może ja zamiast Lisy kupię tą choinkę? Co o tym myślisz? - spytałem się Roberta.
-Levy, a ty wiesz ile ona kosztuje?
-Właściwie to nie, ale może mi wystarczy... Może...
-Ja myślę, że nawet jak się ze mną złożysz, to ci nie wystarczy - odpowiedział Robert.
-A złożysz się ze mną? - zapytałem.
-Nie. Zbieram na deskorolkę i muszę oszczędzać.
-Ale z ciebie kumpel... - wymamrotałem.
-O nie, tym razem nie nabierzesz mnie na te swoje psychologiczne sztuczki. A teraz muszę iść. Pogadamy jutro.
-Jutro to ja wyjeżdżam do innego miasta!
-Więc akcje "choinka" wykonasz sam.
-Tak... Sam... - powiedziałem smutno do siebie. Gdy tylko Robert zamknął za sobą drzwi wziąłem portfel i pobiegłem do sklepu. Spytałem się sprzedawcy, czy mają jeszcze jakąś choinkę, a on jak na złość odpowiedział:
Niestety. Wczoraj sprzedałem ostatnią...
-Nie wytrzymam... Nie ma nawet takiej malutkiej choineczki? - spytałem z poddaniem się w głosie.
-Nie, nie ma nawet najmniejszej choinki. Ale może pan ściąć jakąś choinkę z mrocznego lasu...
-Ale mroczny las jest taki... mroczny...

cdn.

czwartek, 23 grudnia 2010

"Opowieści z Panfu - zima, choinka i stary prezent" cz.1

-Levy, wstawaj, zaraz szkoła! - krzyknęła do mnie moja mama.
-Mamo... Jeszcze pięć minut... - odpowiedziałem zaspany.
-Żadne pięć minut! Szybko! Wychodź z łóżka i szykuj się do szkoły! Tylko ubierz się ciepło, bo jest bardzo zimno!
-No dobrze... - powiedziałem z niesmakiem. -Ale mamo, jutro jest wigilia, a my nadal nie mamy choinki ani czegoś takiego.
-No cóż Levy, w te święta raczej nie będziemy mieli choinki... - odpowiedziała mama.
-Ale święta bez choinki są jak... No są jak.. Nie wiem co, ale są okropne! - powiedziałem ze smutkiem.
-Ok. Już dobrze. Pogadamy o tym później. A teraz leć do szkoły. Tylko nie zapomnij wziąć kombinezonu. Pa! - krzyknęła do mnie mama zza drzwi.
Pa... - odpowiedziałem cicho.
Poszedłem na Plażę i jak zwykle popłynąłem do Podwodnej Szkoły. Było to dosyć trudne, bo woda była bardzo zimna i gdzie nie gdzie był lód. Gdy tam dotarłem - cóż, to co zwykle: pandy przebierały się z mokrych kombinezonów, a Manny ciągle suszył tamten pokój... Potem zaczęły się lekcje - a to ktoś gada, a to ktoś robi papierowe samolociki albo rysuje panią Kiarę kiedy Krucio zamienia ją w kamień lub coś w tym stylu. Ja nie należę do grona prymusów. Raczej gadam przez wszystkie lekcje i dostaje linijką po łapkach. Po lekcjach spytałem mojego kolegę Roberta czy odbierze ze mną prezenty ze skarpetek. On powiedział, że też jeszcze ich nie odebrał i z chęcią ze mną pójdzie. Ja zgasiłem śnieżką ogień dla niego, a on dla mnie. Na końcu powiedziałem do niego:
-Wiesz, mnie i tak te ozdoby się nie przydadzą, bo nie będziemy mieli choinki...
-Serio? - spytał Robert.
-Serio, serio. A może przyjdziesz do mnie do chatki?
-Dobra. I tak nie mam nic do roboty - odpowiedział.
Ok, to chodź.
cdn.

piątek, 17 grudnia 2010

"Opowieści z Panfu"

Cześć Pandy! Pomyślałem, że zrobię dział o nazwie ,,Opowieści z Panfu'', w którym będę umieszczał opowiadania związane z jakąś sytuacją, porą roku lub niespodzianką na Panfu. Już za kilka dni umieszczę opowieść, którą nazwałem ,,Opowieści z Panfu - zima, choinka i stary prezent''. Już chyba sama nazwa mówi, o czym to opowiadane będzie. Opowiadania będę umieszczał co jakieś dwa tygodnie, może miesiąc. Trzymajcie więc łapki na pulsie i czytajcie ,,Opowieści z Panfu''. 
Do napisania! Wasz levy2001!

czwartek, 16 grudnia 2010

Prezenty adwentowe cz.16

Cześć Pandy! Dzisiaj możemy odebrać kolejne prezenty adwentowe! Tym razem to wianuszek świąteczny dla pand ze Złotą Kartą oraz niebieska bombka!Podobają Wam się? Mnie jakoś do gustu nie przypadły. A na dziś do już wszystko. 
Do napisania! Wasz levy2001!

wtorek, 14 grudnia 2010

Śnieg i nowe karty gracza!

Cześć Pandy! Jak Wam mija tydzień? Mam dla Was dwie wspaniałe nowości! Pierwsza to pojawienie się na naszym Panfu (długo już wyczekiwanego) śniegu! Oto jak wygląda nasza zaśnieżona wyspa:
Druga nowość to małe zmiany w naszej karcie gracza. A konkretnie nowy wizerunek naszej pandy!
Który bardziej Wam się podoba? Stary czy nowy? Piszcie swoje opinie w komentarzach! I pamiętajcie o odbieraniu prezentów adwentowych. 

Do napisania! Wasz levy2001!

piątek, 3 grudnia 2010

Kolejne prezenty adwentowe!

Cześć pandy! Odebraliście już swoje prezenty adwentowe? Jeśli nie, to zaraz Wam je pokażę! Pierwszy prezent to mała, czerwona świeczka na naszą choinkę. Oto jak się na niej prezentuje:
Drugi prezent to aplikacja dla pand za Złotą Kartą. Są to kukiełki do wydrukowania wycięcia i zrobienia mini teatrzyku:Pierwszy zestaw kukiełek składa się z pandy Józefa, Maryi oraz małego Jezusa.
Drugi zestaw to kukiełki trzech pand-królów: Kacpra, Melchiora i Baltazara.

Trzeci (i ostatni) zestaw to krowa i osiołek ze stajenki. Podobają Wam się? Piszcie swoje opinie w komentarzach. Do napisania! Wasz levy2001!

wtorek, 30 listopada 2010

Maszyna New Item zadziałała!

Cześć Pandy! Jak Wam mija tydzień? Mnie na razie całkiem nieźle :). Ale przejdę do rzeczy. Dziś, gdy przechadzałem się po jaskini, sprawdzałem, czy działa maszyna New Item. I wiecie co? Zadziałała! Daje nam ona taką małą pandę:

Na mój gust jest całkiem ładna. A Wy co o niej sądzicie? Na dziś to wszystko! Do napisania! Wasz levy2001!

niedziela, 21 listopada 2010

Impreza w igloo!

Witajcie drogie pandy! Na początku chciałem przeprosić za to,że długo nie pisałem. A teraz powiem wam,że w dżungli pojawiło się igloo! Jeśli jeszcze go nie widzieliście,wygląda ono tak :Może i wygląda na bardzo małe,ale w środku wcale takie nie jest! Zobaczcie sami :Niezły tłum pand,prawda? Impreza w igloo będzie trwała od niedzieli do czwartku. A więc ubierzcie się ciepło i biegnijcie potańczyć na imprezie! Do napisania! Wasz Levy2001!

piątek, 5 listopada 2010

Telepania, New Item oraz Level Booster

Hej pandy! Dzisiaj, gdy przechodziłem koło Plaży, zauważyłem Prof. Bookworma i jakieś dziwne książki, ołówki, kostki do gry lub liczby nad głowami pand. Spytałem się naszego profesora o co tu chodzi, a on wszystko mi wyjaśnił. Jest to telepandia. Dzięki niej będziemy mogli zobaczyć gdzie chce iść nasz przyjaciel lub czy coś pisze. Świetny pomysł prawda? Mnie się bardzo podoba.
Mam dla Was drugą wspaniałą wiadomość! Działa maszyna New Item oraz...

Level Booster!
Biegnijcie szybko do jaskini i sami sprawdźcie. Na dziś to koniec nowości. 
Do napisania! 
Wasz Levy2001.

czwartek, 28 października 2010

Małe zmiany

Cześć. Chciałem wprowadzić małe zmiany w imprezie urodzinowej. Odbędzie się ona o godzinę wcześniej, czyli o 16:10. Ale nadal spotykamy się 29 października na świecie Pandomon w Kiosku.
I to wszystko. Do zobaczenia Drogie pandy!

środa, 27 października 2010

Nocna przygoda

Kilka dni temu obudziłem się o... 24:00. Właśnie wtedy zaczęła się moja przygoda. Zwykle, gdy budzę się o tej godzinie nie za dobrze idzie mi zaśnięcie znowu, więc pomyślałem, że pooglądam telewizje. TPN - koniec programu, Pansat - koniec programu, PTV - jakieś denne piosenki, VIPA - maraton z "The Smashing Pancakes". Nareszcie coś fajnego. Na moje nieszczęście po jakichś pół godziny wyłączyli prąd. Zgłodniałem, więc pomyślałem, że coś zjem, jednak lodówka i każda szafka była pusta, więc wybrałem się do Miasta. Wiedziałem, że chodzenie po nocy to nie najbezpieczniejsza rzecz na świecie, ale pomyślałem, że to tylko krótki spacerek. Zamknąłem drzwi od chatki na klucz i wyszedłem na dwór. Było ciemno i świeciło się tylko kilka lamp, jak to w nocy, ale to nie robiło wielkich trudności. Chodziłem sobie po mieście, kiedy prawie całe Panfu spało. Oglądałem wystawy sklepowe i różne takie. Nagle naprzeciwko mnie przebiegł jakiś cień.
-Levy, weź, to tylko wyobraźnia - powiedziałem do siebie, ale to nie była wyobraźnia, bo koło mnie stanął nagle... uciekinier z więzienia (i to takiego dla na prawdę niezłych przestępców)
-No ja nie mogę... - powiedziałem. 
-No, no. Mała panda wybrała się na nocny spacerek? Nie wiesz, że nie chodzi się po zmroku? Dawaj całą kasę jaką masz, to oszczędzę ci bólu.
- W twoich snach! - krzyknąłem do bandziora, z całej siły walnąłem go w brzuch i zacząłem wiać.
Krótko mówiąc: przestępca strasznie wkurzył się za to, co mu zrobiłem i zaczął mnie gonić.
Pobiegłem do chatki i zacząłem szukać kluczy. Okazało się, że zgubiłem je gdy uciekałem...
- I tylko tego mi brakowało! - krzyknąłem i zacząłem szukać kryjówki. Pobiegłem do Miasta i chciałem schować się w sklepie, ale zapomniałem, że był zamknięty, więc cóż... rozbiłem okno i wskoczyłem do środka. Złodziejowi nie trudno było zobaczyć rozbitą szybę sklepu.
- Już po mnie - Szepnąłem z rozpaczą do siebie, kiedy przypomniało mi się, że mam przy sobie komórkę. Mogę zadzwonić na policję! Ale bateria mi się rozładowała... więc sam musiałem "pobawić się" w policję. I wtedy się zaczęło, bo jak tu złapać jednego z najgroźniejszych przestępców Panfu?! Jakoś się uda. Pożyczyłem trochę rzeczy ze sklepu i zacząłem jak najszybciej robić pułapkę. Ale złodziej, to nie jakieś zwierzę, że łatwo wejdzie w zasadzkę. Trzeba trochę pomyśleć. Dycha - nie nabierze się. Portfel - też nie, ale ja... będzie chciał się odegrać za to, że przestawiłem mu żołądek z trzustką. Stanąłem przed pułapkom, a gangster od razu dał się nabrać i "cudem" wpadł w zasadzkę. Potem zostawiłem go w Mieście
- Policja na pewno przyjdzie tu i zrobi swoje - pomyślałem i poszedłem do domu. Po drodze udało mi się znaleźć klucze, więc spokojnie wróciłem do chatki. Spojrzałem na zegarek: 07:50, a lekcje zaczynają się o ósmej...

sobota, 23 października 2010

Zaproszenie na...

Cześć. Co tam u Was drogie pandy? Bo u mnie świetnie. A zaraz dowiecie się dlaczego. Więc... chciałbym zaprosić Was na... moje urodziny! Właśnie tak. Odbędą się one 29. października o godzinie 17:10 na świecie Pandomon ( zbiórka w kiosku ). I oczywiście zaproszeni: każdy Dziennikarz i każda panda, która czyta ten blog. czyli w skrócie - wszyscy!
W planie :
dobra zabawa , tańce, konkursy i wiele więcej.
Do zobaczenia
Dziennikarz levy2001

niedziela, 10 października 2010

Maszyna Level Booster działa

Cześć. Mam dla was całkiem miłą nowinę czyli... maszyna Level Booster dziś zadziałała!
Który macie poziom? Mnie akurat przeniosło dziś na 43. Na dziś to wszystko. Pisał dla was Dziennikarz levy2001. Do napisania.


sobota, 9 października 2010

Najnowsze odkrycie Prof. Bookworma

Siemka. Może już wiecie, ale niedawno, gdy Max i Ella poszli odwiedzić Prof. Bookworma, zauważyli go w dziwacznym okularach z mnóstwem guzików i jakimś kosmicznym urządzeniem.
Okazało się, że Prof. Bookworm planuje przenieść labirynt z Maszyny Zagadek do swojego komputera, aby wszystkie pandy mogły w nią grać w jaskini. Całkiem fajny pomysł, prawda? Mnie się bardzo podoba. Będziemy mogli codziennie rozwiązywać labirynt. Na dziś to wszystko. Do napisania.

Dziennikarz levy2001

piątek, 1 października 2010

Impreza urodzinowa Max'a

Cześć. Dzisiaj na Panfu odbyła się uwaga...impreza urodzinowa Max'a! Właśnie tak. A oto zdjęcia z tego oto przyjęcia.Mam też zdjęcie chatki Max'a. Oto one.
Widać że było dosyć dużo pand. Impreza była bardzo udana. Była Ella i Max oczywiście. Najpierw poszliśmy na koncert "The Smashing Pancakes",potem do chatki Max'a,a potem na dyskotekę.
Niestety potem Ella i Max musieli iść. Ogólnie było bardzo fajnie. Pozdrowienia dla Elli i Max'a oraz dla wszystkich pand które były na przyjęciu. Do napisania.


Dziennikarz levy2001

wtorek, 28 września 2010

Level Booster, nowe ubranka i nowe mebelki

Cześć. Dzisiaj na Panfu pojawiło się kilka nowości. Na przykład zadziałała maszyna Level Booster.

Są też nowe ubranka.


Dziś w konkursie strojów pora na Niemcy. Te stroje zaprojektowała panda Pandahasee. Podobają Wam się? Ja nie przepadam za pawimi piórami. 

Pojawiły się też nowe mebelki.

No cóż. Na dziś to wszytko. Pisał dla Was levy2001. Do napisania


poniedziałek, 27 września 2010

Nieszczęśliwa wiadomość

Cześć. Właśnie przeczytałem w Dzienniku Max'a i Elli (stamtąd mam też zdjęcie) bardzo złą wiadomość. Otóż Eva, perkusistka The Smashing Pancakes zgubiła swoje pałeczki, przez co zespół przegapił samolot na Panfu. To było tak: podczas ostatniej piosenki na ich koncercie w Tokio Eva uderzała z całej siły w perkusje pałeczkami, żeby rozgrzać fanów i nagle pałeczki wypadły jej z rąk. A oto zdjęcie z rozmowy Elli i Evy:Jest mi bardzo przykro z tego powodu, bo bardzo chciałem zobaczyć The Smashing Pancakes. Mam nadzieje, że niedługo znajdą się pałeczki Evy i The Smashing Pancakes szybko przybędą na Panfu. Do zobaczenia!