Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Basen. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Basen. Pokaż wszystkie posty

sobota, 4 grudnia 2010

Opowiadanie

Witam Was! Opowiem Wam moją dzisiejszą historię.

  Dziś wstałem o 6.00. Dlaczego tak wcześniej? Mój brzuch domagał się śniadania. Poszedłem więc do Igloo, żeby coś zjeść. Gdy byłem w igloo zachciało mi się potwornie spać, więc usiadłem na stołku, zamówiłem jedzenie i czekając na kelnera postanowiłem się przespać. Obudził mnie kelner słowami: "Wstawaj, wstawaj ja tu dla ciebie jedzenie mam, a ty co?!". Szybko wstałem, ale jakoś nie chciało mi się jeść. Dziobnąłem troszkę jak wróbelek i postanowiłem pójść na Basen. Pobawiłem się trochę z pandami, bo była bardzo ciepła woda. Następnie poszedłem na Wulkan, żeby popatrzyć na gwiazdy przez teleskop. Na wulkanie było dość chłodno, więc poszedłem się ogrzać przy suszarce na górze Big Foota (tam było ciepło i zimno, ponieważ ta góra jest okryta śniegiem, a suszarka daje ciepłe powietrze). Po tym wspaniałym dniu wróciłem do domu i jakoś dziwnie się poczułem. Najpierw miałem dreszcze, potem obleciało mnie przerażające gorąco. Postanowiłem zmierzyć gorączkę i... miałem 38 stopni!
  Przeanalizowałem wszystko, co się działo dzisiejszego dnia i już nie dziwiłem się, że jestem chory. W końcu zasnąłem w Igloo, a tam było zimno. Kelner zaserwował mi gorącego kurczaka, więc się ogrzałem i już po tym było mi dziwnie. Następnie poszedłem na Basen do ciepłej wody. Na Wulkanie było chłodno, więc to następny krok do choroby. A potem kluczowy moment! Poszedłem na górę Big Foota Tam panowała dziwna atmosfera. Było gorąco, więc odszedłem od suszarki najdalej jak umiałem i... było mi tak zimno, że znów pod nią wróciłem, a wszyscy wiedzą że ciepłe+zimne=choroba. Poleżałem w domu pod kołdrą popijając herbatke bambusową i zrobiło mi się lepiej. Od tej pory uważam co robię.

czwartek, 18 listopada 2010

Manny :)

Witajcie ^^
Jak zapewne wiecie na Panfu pojawił się Manny.
Buduje dla nas piękne Igloo, jak pomóc Manny'emu?
 Tak ;] :
1. Idziemy do Manny'ego, jest w Dżungli.
2. Idziemy nad Basen i bierzemy lód (nie odmroźcie sobie łapek ;])

To by było na tyle.
Pozdrawiam!
Wasza Agca23

Kolejne zadanie, kolejna choroba :(

Witajcie Drogie Pandy! Jak sam tytuł wskazuje, nasz Manny znowu dziś poprosił nas o bryłę lodu, ale jak druga część tytułu wskazuje jestem trochę chora. Przez to dzisiaj mama kazała mi zostać w chatce na drzewie i popijać herbatę bambusową. Apsik!  Ta choroba strasznie mi dokucza, ale to nie przeszkodziło mi w pomocy Manny'emu . Postanowiłam się bardzo ciepło ubrać i mu pomóc. Wyszłam i poczułam się gorzej, ale miałam zadanie do wykonania. Wszyscy na Panfu jeszcze spali. Tylko ja byłam na zewnątrz. Poszłam do Dżungli i pogadałam z Manny'm . Później poszłam na Basen i wyjęłam bryłę lodu. Grrr... nie chce o tym myśleć. Woda była lodowata. Na koniec poszłam do Manny'ego. Moją najweselszą chwilą dzisiejszego ranka był powrót do domu :)


Wasza Pelagia1999 ;)

środa, 17 listopada 2010

Na Panfu lód, a w u nas mgła

Witajcie Drogie Pandy! Dzisiaj nie będzie długiej notki, bo źle się czuje i chcę odpocząć. Dziś przechadzałam się po Panfu . Kiedy szłam przez Dżunglę zaczepił mnie Manny. Powiedział, że chce zrobić Igloo na Panfu. Potrzebne mu są bryły lodu. -Skąd mam wziąć bryły lodu? - zdziwiłam się. Manny wyjaśnił mi, że na Basenie są kry lodowe. Poszłam tam i zgadnijcie co zobaczyłam:


Manny miał racje! Na Basenie jest lód! Ostrożnie wzięłam jedną bryłę i zaniosłam Manny'emu . On powiedział, żebym jutro przyniosła mu więcej. To wszystko!

Wasza Pelagia1999 :)


niedziela, 22 sierpnia 2010

Krucio przegrywa

Hey!  Hi! Hello!
Dzisiaj Krucio zamienił w kamień...
to coś na Basenie.

Ciekawe kiedy on się w końcu podda?
Przepraszam, że tak krótko, ale
źle się czuje.

Zbaczając z tematu, wczoraj odbył się ślub naszej kochanej
Pomocnik_na_Panfu i Gieniuka.
Oto przepiękna praca wykonana przez Sarę220.
Słyszałam, że wykonywała ją całe 3 godziny!



Krucio lampkę w kamień zamienia, czy on lepszych pomysłów nie ma?


Witajcie Pandy!

Musimy znowu pokonać Krucia! Nie traćcie czasu! Wstawajcie z łóżek i w drogę!

Poszłam do Krucia i powiedział mi o kamiennych lampkach. Od razu wiedziałam gdzie je mogę znaleźć, więc spacerkiem ruszyłam na Basen. A tam co ja tam widzę?! Ratownik wołał Manny'ego i jednocześnie oglądał skamieniałą lampkę. Musiałam coś z tym zrobić.


Raz, dwa, trzy lampka kamienna normalną staje się w mig! Ratownik nie wierzył własnym oczom. Podziękował mi serdecznie i zaprosił na lodowy deser. Opowiedział mi, że wołał Manny'ego, dlatego że myślał że lampka po prostu się przepaliła. Pożegnałam się z ratownikiem i wybiegłam z Lodziarni aby powiedzieć Kruciowi co zrobiłam. On jak z resztą zawsze był wściekły, ale dla mnie to nie problem. Wróciłam do chatki, a tam odpoczęłam.

Dobrze to ja już kończę :)

Pa Pandy!

sobota, 21 sierpnia 2010

Gdy się nudzisz jest na to rada, wskakuj na konia, to prosta sprawa

  Dziś wieczorkiem poszłam do Stadniny Koni, żeby zobaczyć co robi mój konik Bobin. Gdy już dotarłam na miejsce, zobaczyłam jak sobie biega po dworze. :] Pogłaskałam go, a następnie poszłam do stajni po siodło by wziąć go na mały spacerek.
  Najpierw zaszliśmy do Dżungli, żeby się trochę wybiegał. :D Następnie powędrowaliśmy na Basen. Bobin chciał zjechać sobie ze zjeżdżalni, i prawie z niego upadłam. Niestety stało się tak, że wpadł do Basenu i musiałam go przez długi czas suszyć...
  Kiedy był już suchy odprowadziłam go do Stadniny. To był na prawdę ciężki dzień. Mam nadzieję, że Bobin dobrze się bawił. Musimy to niedługo powtórzyć. ;]

Dziennikarka Megi97

Krucio dobrych pomysłow nie ma, więc w Kiosku na Basenie słoik zamienia

  Dzisiaj jedząc śniadanie w mojej chatce pomyślałam, że po śniadanku przejdę się na Basen, w końcu jest ładna pogoda. :]
  Gdy już zjadłam kanapki, poszłam się przebrać w ubranie codzienne, a pod spodem miałam mój ulubiony kostium kąpielowy. :D Popluskałam się trochę w wodzie, poleżałam na kocyku, a następnie miałam zajrzeć do koszyka po dżem. O nie! Zapomniałam wziąć ze sobą mojego porzeczkowego dżemu... Poszłam do Kiosku, bo miałam wielką ochotę na bułkę z dżemem.
  Spoglądałam na półki, czy jest może porzeczkowy dżem, ale znalazłam tylko malinowy, truskawkowy oraz brzoskwiniowy, który był cały z kamienia! Przeraziłam się mocno. Szybko się przebrałam i jak najszybciej pobiegłam do Sali Balowej zagrać w Maszynę Zagadek. Przy okazji wylosowałam sobie małą fontannę. xdd
  Następnie, kiedy miałam już cały komplet potrzebnych rzeczy do odczarowania słoika, pobiegłam do Kiosku na Basenie. Na szczęście udało mi się odczarować słoiczek.
  Trzeba codziennie sprawdzać co Krucio zamienił w kamień, ponieważ w każdej chwili możemy się spodziewać najgorszego, ale mam nadzieję, że razem go pokonamy. :)

Dziennikarka Megi97

Słoiczek kamienny to Krucia figiel bezbłędny

Czółko Pandy!

Krucio coraz bardziej mnie już denerwuje. Zamienia coraz mniejsze przedmioty w kamień. Nigdy mu nie zapomnę co dzisiaj mi się wydarzyło przez zamieniony przedmiot.

Tak jak zwykle poszłam do niego. Nic interesującego mi nie powiedział - nawet co planuje!
Szukałam po całym Panfu kamiennego przedmiotu, lecz moje starania poszły na marne. Zatrzymałam się na Basenie. Weszłam pod zimny prysznic, a potem wygrzewałam się na słońcu. Nagle poczułam okropny głód. Weszłam do Kiosku, aby zobaczyć, co tam jest dobrego. Miałam wielką ochotę na galaretkę z bambusa, więc ją zamówiłam. Zauważyłam jednak słoik z majonezem, który jest całkowicie kamienny. Wspięłam się na ladę, chociaż to było bardzo trudne.



I szybko machnęłam Różdżką.
-Raz, dwa, trzy majonez normalny będzie w mig!
I po chwili słoik stał się normalny, a ja zeskoczyłam z lady aby poczekać na pyszną galaretkę z bambusa.

Koniec!
Ciekawe co jutro Krucio wymyśli.

Papa!


piątek, 23 lipca 2010

Krucio i kąpielowe stroje, dziwne to, jak na oko moje.

Good Morning!
Dzisiaj rano obudził mnie telefon. To Forel, wyjechał do Paliforni i już wraca. Ucieszyłam się. Zawsze jedna panda więcej do walki z Kruciem. Dzisiaj powiedział tak:
Wiedziałam, że szukać mam na basenie. Najpierw udałam się do szatni, ale oczywiście zaraz później poszłam do kiosku, gdzie wisiały całkiem niczego sobie stroje. Wcześniej ich nawet nie zauważyłam.
Jutro będzie tydzień od mojego pierwszego wpisu na blogu. Uff! Denerwuję się.
PS. Lepszy włos w zupie niż zupa we włosach!

poniedziałek, 19 lipca 2010

Pomocna ręka dla pand i Krucio - to nie żart!

Hej!

Dzisiaj miałam ochotę przejść się nad wodospad.

Szybko się ubrałam, wzięłam na wypadek aparat i ruszyłam nad wodospad w Dżungli.

Natrafiłam na dużą jaskinię... Bardzo przytulną!

Było tam nawet kilka pand!
To bardzo romantyczne miejsce... więc była i para słodkich pand :)
Czyż to nie wspaniałe, że Panfu to takie przyjazne miejsce?



No dobrze, my tu gadu gadu, ale ja chciałam wam powiedzieć parę rzeczy
które mogą Wam pomóc na Panfu!

No dobrze.
1. Gdy szukasz przyjaciela lub przyjaciółkę wchodzisz w ,,Moi przyjaciele"
klikasz w wybranego przyjaciela, p
okaż profil, małą rakietę

2. Jeżeli chcesz wysłać kartkę pandzie klikasz w jej profil
i klikasz lewą od rakiety kopertę. Później wybierasz kartkę,

UWAGA! Musisz mieć co najmniej
10 monet aby kupić jedną sztukę. Później klikamy Buy i gotowe!


No a teraz o Kruciu :( Powiedział mi takie coś :



Co to może znaczyć?

Wiem, że będzie to związane z wodą, albo z czymś co jest nad wodą lub w wodzie!
Pierw poszłam nad Jezioro, ale niestety nie znalazłam żadnych skamieniałych rzeczy.
Później poszłam nad fontannę, ale tam też nie było nic skamieniałego :(


Aż wreszcie poszłam na Basen... Aha! Krucio zamienił w kamień parasol!
Szybko wzięłam w pandzie rączki Laskę i zdjęłam urok z przeciwsłonecznego parasola

No dobrze drogie pandy.
Ja już kończę:(
To papa!!! :* Trzymajcie łapy na pulsie!


Krucia pokonamy przecież my nie wymiękamy! ;D


Hej!

Dziś kiedy wstałam, poszłam do sklepiku kupić świeżego bambusa. Wróciłam do chatki. Bambusa położyłam na stole. Wzięłam sałatę z lodówki i zjadłam pyszne śniadanko. ;)
Poszłam do Krucia. On mówił, że coś spłukane. Pomyślałam sobie o Basenie. Poszłam do Maszyny Zagadek.
Dzisiaj wygrałam Magiczną Różdżkę i Krzesełka.

Bardzo ładne te Krzesła! Postawiłam je w dużym pokoju. Świetnie dopasowały się do wnętrza!
Pobiegłam szybciutko na Basen. Rozejrzałam się i zauważyłam kamienny parasol!
Wzięłam w łapki Magiczną Różdżkę i szybciutko odczarowałam parasol!

Wróciłam do Krucia, a on znowu wróci jutro!
Ja pobiegłam sobie do chatki pograć trochę na komputerze. Potem oglądałam telewizję.

Do zobaczenia!

Parasol kamienny, Krucio jest denny!


Dzień Dobry Pandy! Dzisiaj gdy poszłam do Maszyny Zagadek, Kamaria już nie spała (tak jak ja) i mogła włączyć Maszynę Zagadek. Wygrałam Różdżkę i nowiutki Telewizor, na który musiałabym zbierać pieniądze przez wieczność!
Poszłam przed zamek do Krucia, ale on tym razem nie dał mi podpowiedzi. Chyba zrozumiał, że to przez to przegrywa.

A zamienianie codziennie jednego przedmiotu też nie jest najlepszym pomysłem Krucia. Przecież na naszej wyspie jest mnóstwo przedmiotów! No naprawdę.
Kolejny przedmiot jest nad Basenem. Odczarowałam Różdżką parasol i gotowe!

Chodź może kamienny parasol bardziej by obronił od słońca. No cóż zawsze w razie czego, można poprosić naszego profesorka o zrobienie czegoś takiego ;)
Dziękuję za uwagę Pandy-Czytelnicy. Trzymajcie łapki na pulsie XD