Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sklep ze Zwierzętami. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Sklep ze Zwierzętami. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 17 października 2010

Rózne miejsca na Panfu: Miasto i co w nim jest...



 Witajcie pandy!
Jak tam niedziela?
Jest dosyć zimno, ale można się ciepło ubrać, prawda?
Dzisiaj poszłam do Miasta.
Było tam dużo pand.
Krzyczały, rozmawiały i jadły fast foody.
Piły też cole, soczki i shaki.
Grały też w Four Boom.
Gapiły się także na ekran z napisem "Poogle".
Inne przeglądały katalog z ciuchami dla nie złotych, inne kolorowe magazyny o modzie.
Jakaś słuchała w słuchawkach na uszach muzyki, jakaś grała na komórce.
"Szukam chłopaka", ""U mnie impreza", "Siukam mamy" "Szukam żony i dziecka" krzyczały pandy.
Tu jest za głośno - pomyślałam i poszłam do sklepu zoologicznego.
Zrobiłam zdjęcie kiedy nikt nic nie mówił i weszłam.
W sklepie było cicho i pusto.
Oprócz mnie były trzy pandy i sprzedawczyni.
Była zmartwiona i przygnębiona.
Spytała mnie czy chce Bolisia.
- Nie mam Złotej Karty - powiedziałam. - Przykro mi. Co się stało? - spytałam.
- Nikt prawie nic nie kupuje, a szefowa każe mi siedzieć i kończę prace o 19:00, a zaczynam o 7:00. Dziennie zarabiam tyle, ile kosztuje jeden Boliś - sporo, ale mało idzie dla mnie.
- Zwolnij się - powiedziałam. -Robię reportaż o Mieście. Spytamy się o prace w sklepie z pamiątkami i w lodziarni? A tak w ogóle jestem Dziudek - przedstawiłam się.
- Dziennikarka Redakcji-Panfu, Sekretarka Sekretariatu Panfu i Redaktorka Redaktorów? - powiedziała sprzedawczyni. - A ja Kate...
-Tak. Miło mi.

I potem...
Dowiecie się niedługo;)


Pisała dla Was:
Dziennikarka dziudek

piątek, 3 września 2010

Biedny Boliś skamieniały, pandy sprawią, że znów będzie zielony cały!

Hej!
Dzisiaj przechodząc po Mieście postanowiłam kupić sobie nowego Bolisia.
Zdecydowałam, że będzie on zielony, bo bardzo lubię ten kolor.
Ponadto zielone Bolisie są bardzo spokojne.
Przeliczając pieniądze weszłam do sklepu zoologicznego.
Poprosiłam panią kasjerkę, żeby mi pokazał gdzie jest Zielony Boliś.
Kasjer zaśmiał się i zdjął perukę.
To był Krucio!
-Mam nadzieje, że spodoba ci się szary Boliś z kamienia, oblepiony
pajęczyną! Ha ha - po tych słowach Krucio ulotnił się.
Podeszłam do Zielonego Bolisia. Zachciało mi się płakać aż w końcu pomyślałam, że
odczaruje go moją Różdżką. Jak postanowiłam tak zrobiłam.

Po sekundzie Boliś znów był zielony.

Uśmiechnął się do mnie, a ja wzięłam go na ręce i zaniosłam do domku.
Pisała dla Was:

PS. Bardzo się cieszę, że Redakcja jednak nie została zamknięta!

czwartek, 19 sierpnia 2010

Zegary i Pirackie Gwary!

Czołem pandy! Już wróciłam i teraz mam czas by nagrywać różne imprezy, by brać w nich udział i by pisać więcej notek (jupi)!

Dzisiejszego dnia dużo liczyłam. A zaczęło się od tego, że chciałam po prostu zobaczyć która godzina. Nie mam zegarka na łapce, więc spojrzałam na zegarek w chatce. Niestety, spadł ze ściany, potłukł się, wskazówki powyginały się, a wszelkie tryby powypadały.

Poszłam więc do Miasta, San Franpanfu i inne wszelkie możliwe miejsca w poszukiwaniu zegara.

Znalazłam trzy! Pierwszy był na basenie na wieży ratownika, drugi był w Sali Gimnastycznej, a trzeci rzecz jasna złoty w wieży Foyer.

Ach zapomniałabym! Kiedy szukałam zegara zajrzałam do Baru Piratów i oczom nie wierzyłam. Nie było piratów, ale gwar był nie z tej ziemi. Najpierw coś czerwonego wyleciało. "Była to chyba papuga z zielonym dziobem" pomyślałam gdy TO COŚ szarpnęło mnie za włosy. Padłam na beczkę i sięgnęłam po kufel gdy jakiś zielony płaz wyskoczył z niego.

-Aaa! - krzyczałam. Potem upadłam na podłogę gdzie ujrzałam łepek myszy! Skoczyłam i upadłam na pirata a dwie papugi rzuciły się na mnie!


To był koszmar! Słowo daję. Potem przyjrzałam się wszystkim tym dziwadłom i stwierdziłam następujące wnioski:

- W barze Piratów znajduje się 6 zwierząt.

-Domniemana papuga, to dwie ganiające się w powietrzu rybki.


Jeśli przeoczyłam jakiś zegar napiszcie w komentarzu!

piątek, 6 sierpnia 2010

Krucio

Krucio znowu zaszalał.



Ta misja już mnie nudzi!
Najlepsze jest to, że można dostać fajne prezenty.
Dzisiaj jest dzień Złotych Pand.
Hurra! Jest impreza Złoto-piątkowa!

Ja miałam dzisiaj kupować rybki lecz Krucio zawsze zamienia w kamybki.

Hello!
Znowu się musiałam naszukać tego przedmiotu. Najpierw poszłam na Plażę, ale nic nie ma, więc poszłam do portu też nic i tak przeszukałam całe wybrzeże, lecz potem przypomniałam sobie co mówił Krucio:
,,Złote rybki. Fuj!! Lepsze będą szare, jak kamień,,
Wtedy mnie olśniło, rybka to jakby zwierze, więc pewnie jest coś w Sklepie Zoologicznym. Szybko pobiegłam do sklepu i odcz
arowałam akwarium:


A potem poszłam do Krucia i zatańczyłam mu mój taniec zwycięstwa i śpiewałam to coś ;) :
,,Ole, ole, ole, oleeeeeeeeee. Znów przegrałeeeeśś!!!

A tak na innej rybce, to Maszyna Niespodzianek daje nam świeczkę z piaskiem znad morza.



Buziaki:*

poniedziałek, 2 sierpnia 2010

Zabawa w detektywa, czasem tak bywa...


Hej pandy!


Dzisiaj jak wstałam zrobiła mi się straszna ochota na zapiekankę.
Poszłam więc do Restauracji sobie ją zamówić.
Kiedy zjadłam naszła mnie straszna ochota na zabawę w detektywa!
Pomyślałam sobie:
"Ale co można śledzić?".
Wiem!
Najbrudniejsze miejsca na Panfu!
Tak, to świetny pomysł!
Najpierw poszłam do Stajni (tam gdzie gra Happy Horse).
Zauważyłam tam obrzydliwą żabę i wielkie kałużę!
Fuuj...
Zrobiłam szybko żabie zdjęcie.
Wybiegłam i trzasnęłam drzwiami od Stajni.
Poszłam do Szatni na Basen a tam..
Okropność!
Ubrania na podłodze, wielka kałuża, a do tego całe lustro brudne i lecąca woda z kranu!
Zrobiłam zjawisku zdjęcia i poszłam do Sklepu ze Zwierzętami.
O tu nie jest tak źle!
Tylko kupka piasku koło katalogu z Bolisiami!
Poszłam więc do Baru Piratów trochę odpocząć.
Siedząc na krzesełku przy stole zauważyłam bardzo brudne ściany!
Dopiłam do końca soczek i poszłam do Zamku na Wieżę Kamarii.
A tam.
Pajęczyny i pełno kurzu!!
Kichałam jak najęta od tego.
Zrobiłam zdjęcie i wyszłam.

Oh!
Miałam już tego dosyć!
Poszłam do chatki się umyć.
Wyszłam z wanny i położyłam się na łóżku.
Zastanawiałam się skąd na Panfu tyle brudu.
Nie ma sprzątaczek?
Oh...
Już wolę liczyć owieczki...
1, 2, 3, 4....
Aż zasnęłam z tego wszystkiego!

Pa pa! ;**