Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Paul. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Paul. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 30 stycznia 2011

Siły Paula The Kid

Hej futrzaki^^
Dziś podobnie jak wczoraj wstałem wcześnie by zobaczyć czy dobrze wywnioskowałem. Poszedłem więc na dziedziniec. Można powiedzieć ,że wcale się nie zdziwiłem widząc to:
















Bo te ślady widziałem już wczoraj
Poszedłem za śladami naleśników i dotarłem do pokoju Paula The Kid:













Choć jak wiecie nie byłem za tym by Paul mógł przenieść taki stragan
Na mój widok Troy powiedział:
















No więc wszystko jasne. Złodziejem był Paul.
Ale zaraz potem dodał:
















Naprawdę te słowa mnie bardzo dziwiły.
Ale Paul stał jak wryty... . Trzeba go było jakoś obudzić.
















No więc podszedłem do Paula i rzuciłem w niego balonem z wodą.
Kiedy wszystko mu się przywróciło chciał jeszcze więcej a potem dodał ups

Troy podziękował i powiedział ,że naleśnika mam w inwentarzu. Kiedy spojrzałem w inwentarz nie było naleśnika
Może go mi jeszcze dadzą.
A w mieście czeka na Was Troy z naleśnikami i wielkim humorkiem.
To chyba tyle na teraz.

sobota, 29 stycznia 2011

Na tarasie.


Witajcie pandy!
Dzisiaj chciałam napisać o Troy'u, poza nim żadnych nowości nie ma.
No więc dziś rano poszłam na dziedziniec.
Budki Troy'a nie zobaczyłam, tylko szlak naleśnikowy!-.-
Poszłam za ciastem które prowadziło na taras.
Weszłam po marmurowych schodkach i na tarasie zobaczyłam...
Budkę Troy'a!
Stał z swoją"Chatką" przy barierce, a za nim widniały góry.
Na mój widok krzyknął:
Znowuu?!
Był załamany, nie miał pojęcia kto przesuwa taką ciężką budkę, i zjada wszystkie naleśniki!
Zdziwiłam się, spójrzcie na moje zdjęcie.
Niestety, mam podejrzenia- myślę że za tym stoi mały Paul the kid.
Już kilka dni temu, zobaczyłam przy jego pokoju kawałki ciasta do naleśników.
Pozostaje jedno pytanie:
Kto za tym stoi?
Pozdrawia was dziennikarz:
dziudek

sobota, 22 stycznia 2011

Maszyna, Paul the kid, i ciuchy;P


Hey^^
Dziś mam garstkę newsówxdd.
1.New Item działa!
Daje łóżeczko dziecięce dla każdej mamy^.^
Hehexdd
2.Idźcie do Troya.
Da wam naleśnika,potem trzeba iśc do pokoju Paula the Kid,
Uważajcie, kiedy dacie mu naleśnika, wszystkie zabawki się ruszą-.-
Pogadajcie z nim, a potem idźcie do Troya.
Mówi żeby uważac na Paula.
3.Mają kilka dni, ale nadal SweetxDD.
Ubranka!
Cudowne,i w ogóle czadowo!
To by było tyle na dziś;PP
Dziudek;**

niedziela, 17 października 2010

Straszna opowieść!


Cześć!
Opowiem Wam moją historię. Jeśli macie stracha przed ciemnością, nie czytajcie tego, chyba że chcecie mieć koszmary ;)
Więc zaczynamy...:

Był brzydki, wietrzy i deszczowy dzień, a pioruny waliły jak szalone.
Nagle zgasło światło, PSTRYK!
-Agca! Idź zobacz bezpieczniki! Chyba coś trzasnęło!
-Ale... jest zimno i ciemno!
-Spokojnie, to tylko 5 minut!
-No... dobrze. I idę.
Wyszłam, a na dworze było jeszcze paskudniej niż w ciemnym domu!
-Brr... ale zimno! Dobra, tam powinny być bezpieczniki - powiedziałam.
-Ten jest dobry, ten też. Aaaaa! -  i nagle przerwałam.
Po kilku minutach spadania w dół poczułam, że robi się ciepło.
-Oj, muszę być już bardzo głęboko.
I upadłam na... poduszkę?! Nawet jak na tą opowieść to dziwne!
-Halo! Jest tam kto? - krzyknęłam i echo odpowiedziało.
-Graa! Graa! - coś mówiło.
Połknęłam ślinę, jak w każdym horrorze, których się naoglądałam.
Poszłam dalej za strasznym głosem.

Było zimno, mokro i strasznie. Mówię Wam, nie chcielibyście tam być!
Po pół godzinie drogi zaczęło się robić jeszcze zimniej.
Dźwięki były coraz straszniejsze, a ja bardziej przerażona.
-K... kimkolwiek j... jesteś w... wychodź! - krzyknęłam najodważniej jak mogłam.
I nagle potknęłam się o coś. Była to... gazeta?!
Było za ciemno, żeby czytać, ale widziałam wie
lki napis na obrazku:
,,UWAGA! ZŁODZIEJ DZIECI GRASUJE I PORYWA PO PANFU!"
Mówię wam, czułam wtedy, że staje mi serce ze strachu!
Ale pomimo przerażenia, poszłam dalej.
Zatrzymałam się widząc dziwne światło, i nagle ktoś zaczął się wyłaniać.
Myślałam, że to ten złodziej dzieci!

Ale ku mojemu zdziwieniu to był... Krucio!
-Nie martw się mała pando, to tylko mój strój Halloween - powiedział ten Paul.
-O, cześć Paul - odpowiedziałam.
-Też tu utknęłaś? - zapytał.
-Niestety tak. Wiesz jak stąd wyjść?
-Nie... BUHAHAHA!
-Paul, co ci jest?
-Haha! Dałaś się nabrać naiwna pando! Teraz spotka cię...
I obudziłam się! Jeszcze na śniadaniu ledwo co jadłam płatki.
-Kochanie, co ci jest? - zapytała moja mama.
-N... nic m... mamo.
Dopiero w szkole dotarłam do siebie.

KONIEC

Och, pisząc to też się wystraszyłam.
Dobrze, kończę, bo zaraz zemdleję.

Pozdrawiam!

Wasza Agca23