Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dziennikarz Pelagia1999. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Dziennikarz Pelagia1999. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 28 grudnia 2010

Odchodzę...

Witajcie.
Jak już pewnie się domyśleliście odchodzę z Redakcji. Bardzo mi z tego powodu smutno, ale tak będzie lepiej. Sądzę, że to moje serce oraz los zdecydowały o tym. Na pewno będę często czytać tego bloga i mam nadzieję, że się bardzo rozwinie :). Tym czasem ja się z Wami żegnam. 

Żegna się z Wami smutna...
Pelagia1999 :(

poniedziałek, 27 grudnia 2010

Roczny Przegląd Kamarii

Witajcie Kudłate Pandy!
Jak Wam minęły święta i co dostałyście pod choinkę? Ja dostałam IV tom "Domu Nocy" pt:. "Nieposkromiona". Bardzo polecam tą książkę ;). Dostałam również:

-wszystkie części "Toy Story"
-film "Zaćmienie"
-film "Robin Hood"
-kolekcję filmów "Niezwykły świat"
-grę planszową "Zlot Czarownic"
-Shrek forever ostatni rozdział!

Bardzo się cieszę z tych prezentów, ale nie o tym teraz mowa. Kamaria napisała na w Dzienniku Maxa i Elli, co się wydarzyło przez ostatnie 12 miesięcy i powiedziała, co się zdarzy w następne. Bardzo ciekawy temat do myślenie, ale jest takie przysłowie:

"Myślał indyk o niedzieli, a w sobotę łeb urżnęli" 

To przysłowie mówi, żeby skupić się na dniu dzisiejszym, bo dziś może się zdarzyć okazja, która się już nie powtórzy. Oto spis najważniejszych wydarzeń roku 2010!:


a)Telepandia
b)Przygoda z Big Footem       
c)Cyrk Pokopetsów
d)Przygoda z Krucio 
e)Impreza walentynkowa      
f)Skakanie ze spadochronów na wulkanie
g)Nowy dziedziniec    
h)Ratunek Pokopetsów   
i)Koncert Smashing Pancakes
To na dziś tyle ;) Pozdrawia Was...
Pelagia1999!


niedziela, 26 grudnia 2010

Historia z Babcią Maxa

Cześć!
Chciałabym Wam dziś opowiedzieć obie części historii o swataniu Maxa i Elli. Zaczęło się tak...:
 Do Maxa na święta przyjechała Babcia. Przed przyjazdem wysłała do niego list o takiej treści:

„Mój kochany Maxiku,
co u Ciebie słychać? Podczas mojej podróży codziennie czytałam Panfu bloga i muszę powiedzieć: Jestem z was naprawdę dumna! Nigdy nie przypuszczałam, że z mojego małego Maxika, który zawsze wciągał sobie moje rajstopy na głowę, wyrośnie taki super reporter. Ale to było już dawno temu. Dlatego właśnie zdecydowałam się przerwać moją podróż dookoła świata, żeby odwiedzić Cię w Święta! :) Poza tym chciałabym Ci trochę pomóc. Jako babcia czuję bowiem, że się w Elli za…“

Max był bardzo zdenerwowany i nie powiedział Elli, co znaczy "za..." . Ja się oczywiście domyśliłam, że tam było napisane zakochałeś. Każda panda, która już trochę jest na Panfu, oczywiście o tym wie :) Babcia dawała Maxowi różne rady m.in. uwaga cytuję:

"1. Powinienem porządnie i na gładko ułożyć włosy, a nie ciągle mieć je tak poczochrane. A CZY TAKIE MAM? :oops:
2. Powinienem zawsze przytrzymywać Elli drzwi. ZAWSZE?? :shock:
3. Powinienem przynosić Elli kwiatki, kiedy ją odwiedzam. W ZIMIE?"

Jak dla mnie to świetne rady, ale Maxowi się raczej nie spodobały. 
Najgorzej było, kiedy to Babcia kupiła mu sukienkę, którą miał dać Elli na święta. Spakowała ją w papier w serduszka i był tam jeszcze ogromy napis: "Od Maxa Dla Elli". Jak dla mnie to słodkie, ale, jak to Max, nie chciał tego podarku dać Elli. Myślał jakby tu się z tego wywinąć i wtedy wpadł na pomysł. Postanowił podmienić karteczki na prezentach i tak zrobił. Oj, oj Maxie! Jak on mógł to zrobić, ale cóż, nieważne. Ella otrzymała lokówkę od Maxa, a babcia sukienkę dla Elli za małą o dwa numery :D. Strasznie śmieszna ta historia, ale to już chyba jej koniec, więc żegna się z Wami...

Pelagia1999 ;)

wtorek, 21 grudnia 2010

PANDA FURNITURE EDITION 2010: Nowe Meble na Święta

Cześć! To ja Pelagia1999! Dzisiaj mam Wam zaszczyt przedstawić najnowsze meble w katalogu: "PANDA FURNITURE EDIDTION 2010"! Są one przemyślane i świetnie pasują do świąt Bożego Narodzenia! Na cały zestaw składają się:

- Little X-mas tree (243 monety),
- Candle-holding angel 186 (monet),
- Reindeer bush 285 (monet),
- X-mas-light set (217 monet).

Cały zestaw bardzo ładnie się przedstawia. Niestety nie mogę go kupić, gdyż nie mam na nie monet. Szkoda, że ostatnie pieniążki wydałam na moje nowe przepiękne ubranko, ale mam inne meble, więc jest dobrze. Zrobiłam zdjęcie tych mebli. Są tutaj:


Cały zestaw kosztuje:

 243+186+282+217=948 monet

To wcale nie tak drogo - 948 monet. Można by ten zestaw kupić komuś w prezencie na święta. A czy Wy już wiecie, co chcecie na święta? Napiszcie w komentarzach :)

Wasza Pelagia1999 :)

niedziela, 19 grudnia 2010

Lodowisko i słodka nagroda!

Cześć wszystkim!

I jak tam, przyzwyczailiście się do nowych ciał? Jak dla mnie są w porządku, ale nie o tym teraz mowa. Mam zaszczyt Was poinformować, co jest dzisiejszym prezentem adwentowym, ale najpierw historia, która temu towarzyszyła. Otóż dziś o 10:00 poszłam do Igloo ze swoją przyjaciółką Olgą. Gadałyśmy o chłopakach itp. Nagle Olga się poślizgnęła, a za nią ja. Dobrze, że umiałam jeździć na łyżwach złapałam równowagę i pomogłam utrzymać ją Oldze. Jechałyśmy bardzo długo, a końca lodowiska nie było widać. Przez chwilę wydawało nam się, że widzimy oazę, ale po chwili ujrzałyśmy zamarznięte morze! To było straszne! Lód się pod nami łamał. Jako pierwsza do wody wpadła Olga. Zaczęłam wołać:
-Pomocy! Help! Ratunku!
Krzyczałam we wszystkich językach jakie znałam. Niestety wszyscy świetnie bawili się w Igloo. W pewnym momencie ujrzałam czarną plamę biegnącą w naszą stronę.
-„Nie to nie możliwe, Sir Amon?” – myślałam – „Tak to on!”
Przybiegł do mnie ważący 30 kilo Owczarek Niemiecki o imieniu Sir Amon! Mój pies pobiegł do Olgi i pomógł jej wyjść z wody. Była cała przemarznięta, ale na szczęście miałam mój koc i owinęłam Olgę w niego. Powiedziałam swojej przyjaciółce, że ja odbiorę za nią prezent i przyjdę do niej do chatki. Oczywiście się zgodziła. Naszym dzisiejszym prezentem adwentowym była laska cukrowa. O mało jej nie zjadłam! Tak skończyła się moja historia!

Wasza Pelagia1999 ;)

środa, 15 grudnia 2010

Nowy styl po raz kolejny!

Cześć!

To ja Pelagia1999! Wiecie co? Te nowe pandy może i są nie tak ładne jak poprzednie, ale po dłuższym przyglądaniu się stwierdziłam, że nie są najgorsze, a mówiąc nie najgorsze mam namyśli, że są przed najgorszym. Okazało się, że na samym początku zupełnie inaczej je widziałam. Wtedy wyglądały jak skóra i kości, a teraz są już trochę grubsze i mają ładniejsze buzie. To mnie trochę dziwi. Czyżbym wcześniej nie zauważyła tych kilku walorów? Dobra, nie o tym chciałam z Wami porozmawiać. Chciałam Wam powiedzieć, co jest dzisiejszym prezentem adwentowym, ale skuter001 już o tym napisał, więc ja Wam napisałam o nowym stylu już po raz kolejny. To trochę dziwne, bo nie miałam zamiaru o tym pisać. Trudno. Podsumujmy chociaż te plusy nowego ciała (choć większość pand się pewnie ze mną nie zgodzi, ale tutaj wyrażamy swoje opinię, więc….):
1.     Ładna buzia oprócz uśmiechu
2.    Ciało to nie sama skóra i kości, lecz ciało modelki
Pewnie się ze mną nie zgadzacie, ale... no cóż.



Wasza Pelagia1999 ;)

wtorek, 14 grudnia 2010

Nowy styl! :(

Witajcie pandy!
Mam dla Was smutną wiadomość. Nasi niby "graficy" Panfu chyba robią już wszystko, żeby tylko zrobić coś nowego. Tu zmieniają Dziedziniec, tam zmieniają Miasto, a tu co?! Normalnie przesada! Zmienili karty gracza na jakieś bezkształtne coś! Jak można było popełnić taką głupotę? Popatrzcie na mnie i na siebie. Wyglądamy jakbyśmy byli neurotykami. 


Czy to pomyłka, czy może głupota? Nie wiadomo, ale ja obiecuję się dowiedzieć o co chodzi z tymi niby "szczupłymi" pandami. A tym czasem możecie wyrazić swoją opinię na temat tej zmiany w komentarzach :) 
Wasza Pelagia1999 :)

wtorek, 7 grudnia 2010

Nowe meble

Cześć!
Mam dla Was nowość! Super! Są to nowe meble do Waszych chatek! Jupi! Są ładne i bardzo przydatne na co dzień. Są to: stolik ze śniadaniem, okna, krzesła i budzik (bardzo przydatny ze względu na to, że jeszcze nie mam świąt i trzeba z rana wstawać do szkoły). Są bardzo ładne i estetycznie zrobione. Gratuluję twórcy :) . Pewnie chcecie je zobaczyć. Oto one:




Pozdrawiam wszystkich czytelników, Pelagia1999 :)

czwartek, 2 grudnia 2010

Dziwy, dziwy dzisiaj są i wszystkim się podobają!

Cześć!
To ja Pelagia1999 :) Dzisiaj chcę wam powiedzieć o paru newsach. Na początek może prezenty, więc tak. Naszym prezentem jest cukierek na choinkę! Bardzo bym chciała go zjeść, ale nie mogę ;). Nasz drugi news ma związek również z prezentami. Coś się stało i wszystkie pandy na Panfu (tak mi się zdaję) otrzymały Złotą Kartę. To aż dziwne, bo w końcu nie ma Złotego Piątku. Na początku myślałam, że tylko ja mam Złotą Kartę, i że może dobra wróżka mi dała ją na miesiąc. To byłoby fajne :), ale tak nie jest, a najdziwniejsze jest to, że nie wszystkie pandy otrzymały strój bałwanka. Sprawdzałam. Nie każda panda ma strój dla Złotych Pand. To dziwne, bo każda powinna go otrzymać skoro każda ma Złotą Kartę. Muszę nad tym pomyśleć. Hmm... może w Dzienniku Maxa i Elli coś już napisali o tym... pójdę to sprawdzić!
Pozdrawiam wszystkich Czytelników, Pelagia1999

wtorek, 30 listopada 2010

Dziś, dziś! New Item !

Cześć!
To znowu ja - Pelagia1999. Dzisiaj mam dla Was szczęśliwą nowinę! Mikołaj naprawdę żyje! Ups! To nie to! Tą szczęśliwą nowinę rozgłaszałam w szkole, ponieważ przypomniała mi się historia z przedszkola, ale o tym innym razem. Teraz czas na prawdziwą szczęśliwą nowinę. New Item dziś prezenty rozdaje!  Juhu! To naprawdę szczęśliwa nowina. Poprosiłam nawet kogoś obok, aby zrobił mi zdjęcie, taka byłam szczęśliwa.


Oto mój nowy kolega - Śnieżek! Fajne imię. Skojarzyło mi się, bo trzyma w ręce śnieżkę :). A Wam podoba się prezent? Napiszcie w komentarzach. 

Pozdrawiam wszystkich czytelników, Pelagia1999 

sobota, 27 listopada 2010

Adwent i New Item

Helo!
Dzisiaj mam dla Was parę nowości. Jedną z nich jest New Item :). Nasza maszyna rozdaję dziś Rzeźby Lodowe, więc lećcie, bo się jeszcze roztopią ;). Drugą z naszych nowości jest jutrzejszy dzień. Jutro rozpoczyna się adwent na Panfu. Czyli, że jutro Manny kończy budować kominek w Igloo, a nasza Lili powiesi na nim skarpety z pierwszymi prezentami! Juhu! Mam nadzieję, że nie zawiedziemy się ;) To wszystko.

Wasza PeLaGia1999

czwartek, 25 listopada 2010

Level Booster!

Helo!
Dzisiejszego dzionka przechadzałam się po naszej wyspie. Gdy weszłam do jaskini w
Dżungli tak sobie pomyślałam:
- A co mi tam! Zobaczę, czy Level Booster dziś działa.

Weszłam i stanęłam, a tu nagle promień we mnie strzelił. Zadziwiło mnie to, że nigdy wcześniej nie zauważyłam tego. Za każdym razem, kiedy Level Booster działa, trzaska we mnie promieniem. Nie jest to bolesne; wręcz przeciwnie - to łaskocze, ale jak się na to patrzy, to wygląda trochę strasznie. 


Ciarki mnie przechodzą, kiedy patrze na to zdjęcie. Brr... Dobrze, że wiem, że to nie boli. Uff... Dobra, podsumowując: Level Booster działa i promień, który w nas strzela nie boli, ale łaskocze.

Wasza PeLaGia1999 

piątek, 19 listopada 2010

Manny...

 Helo!
Dzisiaj znów nie idę do podwodnej szkoły. :( Wielka szkoda, bo mam dzisiaj dodatkową koszykówkę i matematykę. ;( Dobra, przejdźmy do rzeczy! Wiecie, że jestem chora i jak wstaje z łóżka, to źle się czuje, ale to nie powstrzymało mnie przed wyjściem na ten mróz i pomocą Manny'emu przy budowie igloo. Założyłam cieplutkie, nieprzemakalne buty zimowe, polarową bluzę, pod dżinsy czarne rajstopy, na bluzę ciepłą zimową kurtkę, bawełniany szalik i czapkę, rękawiczki, a do tego nauszniki. Pod taką osłoną żaden mróz mi nie straszny :). Pobiegłam do Dżungli i porozmawiałam chwilkę z Manny'm.


Później pobiegłam nad Basen i zastanawiałam się jak mam wyjąć bryłę lodu tak, aby nie wpaść do wody. Myślałam, myślałam i myślałam...

- Hmm... jak ja wyciągnę tą bryłę lodu?  Hmm... 

I tak cały czas. Pomyślałam, że może spróbuje najdalej jak potrafię się pochylić nad Basenem i wyciągnąć bryłę (nie jest to takie proste) CHLUP! Pewnie myślicie, że to ja wpadłam do Basenu, a właśnie, że nie! TO inna panda, która chciała w ten sam sposób wyjąć bryłę lodu z basenu. Zawołałam, aby tu podpłynęła, a ja ją wyciągnę . Ale było jedno "ale". Nie mogła płynąć. Rączki jej zamarzły. Myślałam i myślałam i... wymyśliłam! Krzyknęłam do niej:

-Złap te bryły lodu! 


Jak powiedziałam, tak zrobiła. Kiedy mała panda wlazła na kawał lodu zaczęła machać nogami ile miała sił. Dopłynęła do brzegu! Uff... udało się nam również wyjąć  dwie bryły dla Manny'ego. Zaniosłyśmy bryły Manny'emu, a potem zaprowadziłam ją do domu. Tam wypiła ciepłą czekoladę i się ogrzała.

Tak zakończyła się moja wyprawa na pomoc. A czy wam też zdarzyła się jakaś przygoda podczas wyjmowania brył lodowych? Powiedzcie w komentarzach ;) 

Wasza PeLaGia1999

czwartek, 18 listopada 2010

Ciuszki! Ciuszki! :)

Witajcie ponownie Drogie Pandy! Mam dla Was nowego "newsa"! Weszłam do internetowego sklepu z ubraniami i zobaczyłam nowe ubranka. Juhu! Są bardzo ładne. Zaraz przedstawię Wam ich oceny. Zacznę od chłopca:

Ciuszek dla chłopca:
1. Kolczyki i okulary - ładne, ale kolczyki nie bardzo pasują do chłopca, bardziej pasują do dziewczynki +
2. Koszulka z płomieniem - ładna kolorystyka, ale kształt już nie +/-
3. Spodenki - ładne, nie mam żadnych uwag +
4. Buty - ładne, ale nie za bardzo pasują do całego stroju +

Ocena stroju - 4.5 dobra ocena :)

Ciuszek dla dziewczynki:

1. Włosy - śliczne, nie mam uwag +
2. Sukienka - ładna, również nie mam uwag +
3. Sandały - kolorystyka nie pasuje, ale ogólnie fajne +

Jako, że ten strój składał się z trzech części dodaje mu jeden punkt. Cała ocena: 4. Bardzo dobrze! Gratuluję twórcy ;)

Bardziej podoba mi się ubranko dziewczynki, ale chłopca również jest stylowe. A oto ich zdjęcia :





Wasza Pelagia1999 :)

Kolejne zadanie, kolejna choroba :(

Witajcie Drogie Pandy! Jak sam tytuł wskazuje, nasz Manny znowu dziś poprosił nas o bryłę lodu, ale jak druga część tytułu wskazuje jestem trochę chora. Przez to dzisiaj mama kazała mi zostać w chatce na drzewie i popijać herbatę bambusową. Apsik!  Ta choroba strasznie mi dokucza, ale to nie przeszkodziło mi w pomocy Manny'emu . Postanowiłam się bardzo ciepło ubrać i mu pomóc. Wyszłam i poczułam się gorzej, ale miałam zadanie do wykonania. Wszyscy na Panfu jeszcze spali. Tylko ja byłam na zewnątrz. Poszłam do Dżungli i pogadałam z Manny'm . Później poszłam na Basen i wyjęłam bryłę lodu. Grrr... nie chce o tym myśleć. Woda była lodowata. Na koniec poszłam do Manny'ego. Moją najweselszą chwilą dzisiejszego ranka był powrót do domu :)


Wasza Pelagia1999 ;)

środa, 17 listopada 2010

Na Panfu lód, a w u nas mgła

Witajcie Drogie Pandy! Dzisiaj nie będzie długiej notki, bo źle się czuje i chcę odpocząć. Dziś przechadzałam się po Panfu . Kiedy szłam przez Dżunglę zaczepił mnie Manny. Powiedział, że chce zrobić Igloo na Panfu. Potrzebne mu są bryły lodu. -Skąd mam wziąć bryły lodu? - zdziwiłam się. Manny wyjaśnił mi, że na Basenie są kry lodowe. Poszłam tam i zgadnijcie co zobaczyłam:


Manny miał racje! Na Basenie jest lód! Ostrożnie wzięłam jedną bryłę i zaniosłam Manny'emu . On powiedział, żebym jutro przyniosła mu więcej. To wszystko!

Wasza Pelagia1999 :)


sobota, 13 listopada 2010

Cuddle?!

Witajcie Drogie Pandy! Mam dla Was "newsa". Wczoraj siedziałam sobie w mojej chatce na drzewie i grałam na laptopie. Postanowiłam zajrzeć  do Dziennika Max'a i Elli. Przeczytałam sobie artykuł pt. "Potwór z Cienia, część 1". Postanowiłam nie opisywać Wam tego opowiadania i poczekać na część 2. Dziś pojawiła się kolejna, ostatnia część, więc mogę Wam opowiedzieć przerażającą przygodę Max'a i Elli. Max nie mógł się doczekać niespodzianki Kamarii i przez to Ella nie zdążyła nakarmić swojego Cuddle'a. Nasz reporter był tak podekscytowany, że był już przy drugim lampionie i ciągnął Ellę do pierwszego. Ella tylko narzekała (bez urazy Ella). Max, aby nie zgubić drogi zostawiał za sobą okruszki. Była już noc, a jedynym oświetleniem były lampiony. Ella słyszała jakiś znajomy tupot stóp. Max uważał, że by coś na pewno usłyszał i  ją zignorował. Nagle przed nimi pojawił się wielki cień! Max jako odważny reporter złapał Elle, aby ją ochronić, ale pomimo swej odwagi trzęsły jemu się nogi. Reporterzy postanowili się odwrócić na 3. Zaczęli liczyć:

Jeden...
...dwa....
... trzy!
Cuddle?!?!

Faktycznie za nimi był Cuddle Elli. Okazało się, że zjadł okruszki, które porozrzucał Max! To już cała ich przygoda. Przestraszeni? Ja na 100%. Nawet jak drugi raz czytam, to się boję. Muszę trochę ochłonąć.

Wasza Pelagia1999 ;)   
  

czwartek, 11 listopada 2010

Dzień Złotych Pand & pochód z lampionami!

Helo!
Wiecie, co jutro jest za dzień? Może Wam pod powiem. Ma on związek ze złotem. Już wiecie? Brawo! To Dzień Złotych Pand! Jutro każda panda może ubrać się jak chce! Wspaniale! Ale to nie wszystko. Dziś również rozpoczyna się pochód z lampionami! Kamaria czeka na nas na Plaży. Wytłumaczy nam tam, o co w tym chodzi. Na końcu spotka nas niespodzianka, ale skoro to niespodzianka, to nie powiem Wam, co to jest. Życzę Wam super zabawy jutro, w Dniu Złotych Pand oraz od czwartku do niedzieli, gdyż tyle trwa pochód z lampionami.  

Wasza PeLaGia1999!


poniedziałek, 8 listopada 2010

Level Booster działa dziś, w sekrecie powie Wam mój Miś-Krzyś!

Helo! 
Co tam u Was? Czy "Telepandia" się Wam podoba, czy też na odwrót? Na te pytania możecie odpowiedzieć w komciach, ale teraz pewnie się zastanawiacie, co znaczy "Helo". Jest to połączenie Hej i Elo. Helo. Fajne, nie? Przejdźmy do rzeczy. Dziś, jak sama nazwa nam mówi, działa Level Booster. Podwyższa poziomy, jak co tydzień. Szkoda tylko, że New Item dziś nie działa..., ale mówi się trudno i żyje się dalej! 

Wasza PeLaGia1999


środa, 3 listopada 2010

Zaginiona cz. I

Witajcie Drogie Pandy!

Dziś opowiem Wam, co mnie spotkało. Rozwinięcie jest dość straszne,ale zakończenie zaskakujące ;) . Ta opowieść jest zbyt długa jak na jeden post, więc napiszę ją w kilku, ale co kilka dni. Zapraszam na cz. I ! ;)

Jak co rano wstałam, zjadłam śniadanie i przygotowałam się do szkoły. Byłam już w skafandrze, gdy zadzwonił do mnie telefon. Sprawdziłam kto to .


Była to Yo1o1. Poznałam ją na wakacjach na wyspie Pandanda, a teraz przeprowadziła się na Panfu. Przed chwilą do mnie dzwoniła, więc się zdziwiłam, że znów do mnie dzwoni. Oczywiście odebrałam. Zaczęła się rozmowa:
-Pelagia nie idziemy dziś do szkoły – powiedziała uradowanym tonem. 
–Może zamiast tego do mnie przyjdziesz - spytała.
-Nie idziemy do szkoły? – zdziwiłam się. –Na serio? Super wieść! Zapytam się tylko mamy czy mogę i już do ciebie lecę. Może nawet u ciebie przenocuje skoro jutro weekend - powiedziałam uradowana.
-Super! Dzwoń szybko do mamy i tu przychodź – powiedziała Yo1o1.

Od razu zadzwoniłam do mamy. Oczywiście się zgodziła. Spakowałam to, co sądziłam, że się przyda na nocowaniu, czyli: piżama, ubranie na zmianę, latarka, magazyny, książka, miś, telefon, robótki ręczne, itd… Nie wiem, gdzie to wszystko pomieściłam, ale gdzieś na pewno. Gdy zadzwoniłam do drzwi zdziwiłam się, gdyż nikt mi nie otworzył. Dzwoniłam tak cały czas aż ktoś mnie zaczepił.
-Nie dzwoń już tak, bo uszy mnie bolą – powiedział nieznajomy.
-Bardzo przepraszam, ale przyszłam do koleżanki, a ona mi nie otwiera – odpowiedziałam.
-Czy ona nie nazywa się Yo1o1? – zapytał.
-Tak właśnie się nazywa – powiedziałam zdziwiona.
-Przykro mi, ale rano było włamanie do jej mieszkania i ona została porwana – powiedział.
-CO?! – krzyknęłam. –TO NIEMOŻLIWE! – pobiegłam przed siebie.

To koniec pierwszej części. Wiem, że nic się na razie nie dzieje, ale to dopiero wstęp. Niedługo czeka Was ciekawe rozwinięcia, więc jak mówią Max i Ella :

„Trzymajcie łapki na pulsie!”

Wasza Pelagia1999 ;)