wtorek, 26 października 2010

Problem ze złymi osobami mamy, pomóżcie, to je pokonamy!

Pewnie każdy wie, że naszą Redakcję-Panfu zaśmieca "Komisja do spraw Artykułów". Po dłuższym zastanowieniu z Zarządem, postanowiliśmy  nałożyć karę i przeprosić @Emilkę@ za niewłaściwe zachowanie osób wchodzących w skład tej [jakże pewne, że] zmyślonej "komisji", w której spotkać można m.in. Kosmka, czyli Przewodniczącego.
Karą dla członków jest zakaz brania udziału we wszystkich sprawach Dziennikarskiej Elity Redakcji-Panfu:
  • Konkursach,
  • Ankietach,
  • Wyborach na ...,
  • Rozmowach na Czacie,
  • Zabawach,
ale również pisania w Redakcji-Panfu na czas nieokreślony. Oznacza to wpisanie na czarną listę, a także poinformowanie znajomych blogów o możliwości "wrednego uczepienia się" takich typów.
Pragnę również zaznaczyć, że wszystkie komentarze tych osób zostaną usunięte, tak samo jak wszystkie wpisy w "Formularzu Specjalnym".
(Środki te zostały podjęte z powody ciągłego łamania Regulaminu przez dane osoby.)

A teraz chciałem przeprosić Dziennikarz @Emilkę@ za niewłaściwe zachowanie Kosmka i jego grupy. Wiem, że niektóre osoby nie mają zbyt dużo pokory i oleju w głowie, no ale przeprosić za oczywisty błąd należy. Mam nadzieję, że się nie gniewasz na nich, ponieważ niektórzy ludzie już, niestety, tacy są.

Proszę każdą osobę popierającą moje stanowisko o komentarz.

Konkurs #13

No i czy ktoś jeszcze cieszy się na kolejny Konkurs? To pytanie pozostawię bez odpowiedzi. No ale cóż! Chcemy czy nie, ale Konkurs #13 na pewno się odbędzie.
Tym razem wracam do korzeni, więc postanowiłem dać Wam parę zagadek. Są one baaardzo proste, wręcz jak dla małego dziecka! Ale uwaga! Wszystkie nazwy muszą być napisane tak samo jak w kluczu odpowiedzi.

Zasady mamy i je przestrzegany!
  1. Nazwy zwierząt należy podawać tylko i wyłącznie w komentarzach!
  2. Konkurs #13 trwa do 31. października do godziny 20:00!
  3. Nie należy wymieniać się nazwami!
  4. Nie należy kopiować nazw!
  5. Pierwsza osoba, która daną nazwę zwierzęcia otrzyma 3 Punkty, następna osoba za następną nazwę również 3, itd.
  6. Każdą nazwę zwierzęcia należy podawać w oddzielnych komentarzach!
  7. Jedna osoba może odpowiedzieć na tylko 3 zagadki, więc może napisać 3 komentarze!
To tyle zasad. Mam nadzieję, że każdy odnajdzie coś dla siebie! POWODZENIA! 
Teraz przejdźmy do zagadek:





Bywa siwy, gniady, kary,
Wozi ludzi i towary.
(koń - Milkaa1508)




Za kości rzucone
dziękuje ogonem.





Dobre ma zwyczaje
– ludziom mleko daje.





Zawsze blisko krowy
i ogonem miele,
każdy już odgadnie,
bo to przecież...





W nocnej ciszy
łowi myszy.





Długi ma ogonek,
oczy – jak paciorki,
gdy zobaczy kota –
ucieka do norki.





Ma długie uszy,
futerko puszyste.
Ze smakiem chrupie
sałaty listek.





Dzięki niej na zimę
masz czapkę i szalik.
Gdy w góry pojedziesz,
ujrzysz ją na hali.




Chodzi po podwórku
i grzebie łapami,
mówią o niej ptak domowy,
nazwijcie ja sami.





W każdej wsi jest taki budzik,
który co dzień wszystkich budzi.





Maleńkie, puszyste,
gdy wrona je spłoszy,
wnet z piskiem się kryją
pod skrzydła kokoszy.




Jest królem,
lecz nie w koronie,
ma grzywę,
choć nie jest koniem. 
 




Kot ogromny, pręgowany,
bywa w cyrku – tresowany.




Chociaż zawsze trąbę nosi,
nikt o go koncert nie prosi.





Jest wielki, garbaty,
lecz może jak tragarz
dźwigać na plecach
bardzo ciężki bagaż.





Chytrus niego nie lada,
do kurników się zakrada.





Chociaż ma torbę,
nie jest listonoszem.
W swej torbie na brzuchu
własne dzieci nosi.
(kangur - Pelagia1999)





Małe zwierzątko,
ale sił ma wiele,
by kopać w ziemi
długie tunele.





Ma brązowe, śliczne oczy,
nóżki zgrabne, cienkie.
Czy widziałeś kiedyś w lesie
płochliwą...





Skacze po lesie
i z wielkiej uciechy,
w dziupli swej chowa
smaczne orzechy.




Chociaż ma pancerz,
to nie wojuje,
na czterech nogach
wolno spaceruje.
(żółw - Pelagia1999)





Dasz mu sera na pierogi?
Może ci pokaże rogi.





Skaczą po łące
lub pływają w wodzie,
żyją z bocianem
w ciągłej niezgodzie.





Ma krótkie nóżki
i mały ryjek,
chociaż ma igły,
nigdy nie szyje.

poniedziałek, 25 października 2010

Straszne spotkanie

Witajcie Drogie Pandy! 
Nie uwierzycie, co mi się dziś przydarzyło! Jak codzień po szkole poszłam z moimi koleżankami na spotkanie naszej grupy (Niebieskie koszule od Czerwonych koszul z „Chłopcy z Placu Broni”). Nie mamy miejsca spotkań, ale zwykle przychodzimy na  teren naszego wroga („Dziewczyn z Placu Broni”), czyli do opuszczonej cukierni. Nie lubię tego miejsca, gdyż jest tam strasznie. Na dzisiejszym spotkaniu postanowiłyśmy, że wejdziemy do tego budynku przez okno. Ja oczywiście od razu poszłam do domu po potrzebny mi ekwipunek (latarka, lina, batoniki). Spotkałyśmy się ponownie tam 10 min. później. Olga, jedna z moich koleżanek znalazła w internecie stare plany tej cukierni, więc mogłyśmy spokojnie po niej chodzić. Ciężko było do niej wejść przez okno, więc zaproponowałam, abyśmy wywarzyły drzwi. Dziewczynom nie przypadł ten pomysł do gustu, ale wolały to, niż okno. Po pewnym czasie udało się wywarzyć drzwi. W środku było ciemniej niż mi się wydawało. Nawet przy latarce było niewiele widać. Olga wyjęła swoje plany budynku. Okazało się, że pod nami jest jakieś inne piętro. To inne piętro było podpisane jako „LOCHY” .

Strasznie się przestraszyłam, gdy się dowiedziałam, że tu są lochy. Na dół prowadziły schody, ale niestety zostały rozwalone, a z dołu dochodziły jakieś jęki. Było łatwo odczytać z nich, że to jęki cierpienia. Obok dawnych schodów był słupek. Sprawdziłam, czy się nie złamie, a potem przywiązałam do niego linę węzłem „Pętla Gruba Ósemka”. Olga chętniej zeszła na dół niż moja druga towarzyszka, Julka. Gdy wszystkie znalazłyśmy się na dole, poszłyśmy prosto korytarzem. Doszłyśmy do wielkiego pomieszczenia, a tam zobaczyłyśmy widmo w łańcuchach.

-Aaaaaaaa! – krzyknęłyśmy wszystkie na raz.
-Spokojnie dziewczyny! – powiedziało widmo.
-K-k-kim jesteś? – zapytała się Olga.
-Jam duch Halloween – odpowiedział spokojnie duch. –Co wy tu robicie? – spytał się nas.
-My chciałyśmy zobaczyć, co jest w tym budynku. – odpowiedziałam. –A ty skąd się tu wziąłeś? – zapytałam.
-Zawsze trochę przed Halloween tu przychodzę, aby poćwiczyć straszenie. To moja praca – powiedział.
-Rozumiem. A te jęki? To ty? – ciągnęłam ciąg pytań.
-Tak - powiedział dumnie.
-Bardzo straszne. Na pewno wiele osób się tego przestraszy – powiedziałam z uśmiechem.
-Dziękuję ci. Miło mi to słyszeć - uśmiechnął się –Ale teraz muszę wymyśleć dla Was coś specjalnego na Halloween - powiedział.
-To my nie będziemy ci przeszkadzać. A i przepraszamy za drzwi – powiedziałam.

Po tej dziwnej rozmowie z Duchem poszłyśmy do wyjścia. Julia i Olga wciąż stały jak pieńki. Dopiero po kilku minutach się ocknęły. Strasznie się przestraszyły. Ale będę miała przynajmniej, co opowiadać na Halloween. To będzie historia pt.: „Straszne spotkanie”. Już się boje :D Muszę kończyć! Do usłyszenia!

Wasza Pelagia1999 ;)  

Spotkanie z czarodziejką

Hej, hej pandy!

Przechodziłam sobie spokojnie przez naszą krainę, a tu nagle przeleciała koło mnie panda łudząco podobna do naszej wróżki. W pierwszym momencie myślałam, że to tylko przywidzenia. Przede mną także przeleciał tłum pand wykrzykującym "Kamario! Mam pytanie!", "Kamario. Mogę zdjęcie?" , "Kamario!". Już wiedziałam, bowiem była to nasza czarodziejka. Pobiegłam za tym całym tłumem. Kamaria dyszała. I chciała czym prędzej wrócić ze spaceru do wieży. Postanowiła się bawić z nami w chowanego. Kto ją znajdzie, ten może z nią spokojnie porozmawiać.
Dała jedną wskazówkę i uciekła.
Znalazłam jej trop. Czekała na pandy w Barze Piratów.


Znalazłam ją i zrobiłam sobie z nią pamiątkową fotografię. Porozmawiałam o przygodach i o czarach. Spotkanie było wspaniałe, lecz Kamaria spieszyła się bardzo. Na pożegnanie wymówiła tylko "Love and Peace" i znikła bez śladu.
Taka to jest nasza wróżka...

Długo nie pisałam...

Cześć! Wiem, że długo nie pisałam, ale byłam w Osie. Było bardzo fajnie.  Teraz chcę nadrobić zaległości. Dziś od razu po powrocie z mojej podróży pobiegłam do mojej chatki na drzewie. Moja mama poszła jeszcze wcześniej do sklepu, więc ona przyszła trochę później. Gdy już dobiegłam do chatki, otworzyłam drzwi i wbiegłam do mojego pokoju od razu zasiadłam do mojego laptopa. Tam wpisałam: www.dziennik.Maxa&Elli.pl i od razu zobaczyłam parę nagłówków. Opowiem wam o nich nie po kolei ;) Więc tak... w wieczór, którego Max zaprosił Ellę do siebie ich rozmowę przerwał Carl. Powiedział im, że widział Boneza w okolicy Zamku! Na szczęście już dziś wymyślił plan jak go stąd wypędzić na zawsze. Powiedział mu, że odda mu jutro Pokopetsy, jeżeli on wyniesie się z Panfu na zawsze. Bonez od razu się zgodził. Jutro wszystkie pandy spotkają się na dziedzińcu i nagle wybiegniemy oraz obezwładnimy Boneza. To musi się powieść! Kolejną nowością jest Cz. I podroży w Kosmos . Kamarii spodobał się szczególnie jeden z wpisów. Należy on do Kuba67:

Nareszcie ruszam w kosmos. Odbyłem naukę w KSP (Kosmicznej Szkole Panfu). Lecę w kosmos, w końcu lemoniady mamy pod dostatkiem :D  Razem z Tigerbollym i innymi odkryjemy to, czego jeszcze nikt nie zbadał. Zabrałem ze sobą książkę ,,Napoleon w Egipcie” oraz przygodową o kowbojach, wojnie secesyjnej i tego typu. Wzięliśmy dużo potrzebnych rzeczy, i dobrze, bo KIŻ ( Kosmiczny Instytut Żywności) dał tylko marne 10 kanapek, paczkę chipsów oraz butlę coli i soku pomarańczowego. Wszystko wydali na kombinezony. Na Panfu kosztują 100 000 000 000 000 000 000 000 monet! Więcej niż posiada najbogatsza panda! Ruszyliśmy. Będę latał i jeśli im się spodobam przyjmą mnie do KLP (Kosmicznego Lotnictwa Panfu). To będzie osiągnięcie tysiąclecia. Trwa odliczanie. Denerwuję się. Widzę tylko reporterów, redaktorów, polityków, Maxa i Ellę, Prof.Bookworma i tłumy wiwatujących pand. O, już czas na osamotnioną dziesiątkę – 10.9.8.7.6.5.4.3.2.1 Start! I przygoda się zaczyna. Tigerbolly aż skacze ze szczęścia, że zobaczy dziwne istoty. Mój ,,niedoświadczony” kolega zastanawia się jak wyglądają Nui i Trawui. Wszędzie asteroidy, planety… Pandy już widzę jak małe robaczki, a okolicę jak jakieś mrowisko. O rany! Za chmurami pozostawiłem swój dom i przyjaciół. Panfu jest już malutkie, a pand i budynków nie widać.

Podobało mi się, a Wam? No pewnie, że tak! Gratuluję twórcy tego listu ;). Kolejną nowością będzie konkurs na awatara .  

I - 275 głosów - Nikita16 ze zdjęciem profilowym na Twitterze
II - 252 głosy - Gieniuk ze zdjęciem profilowym na Naszej-Klasie
III - 137 głosów - ex aequo  sara220 i Rafael ze zdjęciami profilowymi z Naszej-Klasy

Oto ich zdjęcia profilowe: 

Nikita16

Gieniuk 

Sara220

Rafael89

Wszystkim Wam Gratuluje! Ostatnią dzisiejszą nowością jest drugi etap konkursu na ubranko. Naszym kolejnym uczestnikiem, którego strój został uszyty przez Lili to ProjL2002. Jego ubranka są bardzo ładne. Mnie się bardzo podobają. Oto ich ocena: 



Desingned by projL2002 - Poland :



  • Śliczne połączenie kolorów - +
  • Włosy mi się nie bardzo podobają, ale to kwestia gustu - +/-
  • Ładna korona - +
  • Sandałki świetnie do wszystkiego pasują - +
  • Bardzo ładne bransoletki - +
Podsumowując: 4,5 punktów na 5 . Gratuluję! To niezły wynik! Mam nadzieję, że jesteś z siebie dumny projL2002 :D 









  • Opaska z blond włosami bardzo ładnie wygląda - +
  • Śliczny podkoszulek z pandą oraz opaski na ręce - +
  • Spodnie do wszystkiego pasują - +
  • Świetne buty, które nadają się do niezwykłych wypraw - +
Podsumowując: 5 punktów na 5. Gratuluję! Masz maximum punktów przy tym stroju projL2002. Na pewno jesteś z siebie dumny, gdyż zebrałeś 9,5 punktów na 10 . 




Gratuluję Ci ProjL2002 tak wysokich not  ;) . Są również wyróżnieni, a wśród nich nasza kochana Pomocnik_na_Panfu :


Oto kolejni wyróżnieni:

asiuniapp

CmoQ

Greenee

Izalia


Malgi15


MileyQQ


Kler


Miley5555


nikita16

Pandora


Papuga27


Sebekicoco



Toto

To już wszystkie wyróżnione prace. Już kończę. Do usłyszenia!

Wasza Pelagia1999 :)

niedziela, 24 października 2010

Dom na szczycie

Opowiadanie by Dziennikarz @Emilka@
Z cyklu "Wyprawy w nieznane"
pt. "Dom na szczycie"
Dalej jechałyśmy, a ciotka ciągle powtarzała "za niedługo Panfry". Już przez okienko samochodu widać było pasmo górskie. Spoglądałam szybko na zegarek, dochodziła 20:00. Oczy moje zamykały się. Już przejechałyśmy południe i trochę wieczora. Zasnęłam. Ciotka także była zmęczona, ale dzielnie prowadziła.
-Jesteśmy! - zawołała.
Powoli otworzyłam ślepia. Było tak ciemno, że nawet nie widziałam swojej własnej łapki. Zabawne jest to, że domu też nie widziałam.
-Ciociu? Gdzie dom? - zapytałam się.
-Hahah! Nie znajdziesz go na dole - roześmiała się ciotka.
-Czyli, że....jest u góry? - zająknęłam się.
-Nie u góry, tylko na górze. Mam latarkę, oświetlimy drogę, zaniesiemy bagaże, od razu się położysz, a od jutra zaczniemy pracę - oznajmiła Magda.
Wzięłyśmy się do roboty i wkrótce byłyśmy w domku.
Nagle coś zauważyłam.
-A gdzie są bagaże? - zdziwiłam się.
-To zabawne,zostały pod górą - zachichotała ciocia.
-Ale..., w co ja się ubiorę? - zapytałam.
-Jest zimno, teraz po nie nie pójdę, z samego rana po nie wrócimy - powiedziała.
-W czym ja będę spać? - spytałam.
-W ubraniu, no zmykaj do pokoju! - wykrzyknęła.
Poszłam i zasnęłam spokojnie w moim pokoiku na poddaszu.
Następnego ranka obudziłam się szybko, ponieważ słyszałam przeraźliwe szumy. Był to odkurzacz, ciotka sprzątała jak co poranek. Przyjrzałam się dokładnie pokoikowi.
Ściany miał pokryte jasną zieloną tapetą, podłoga była pokryta panelami drewnianymi, w pokoju znajdowało się łóżko z wielobarwnym okryciem, koło niego był malutki nocny stoliczek, nie zabrakło również szafy. Pokój raczej zaliczał się do małych, lecz przytulnych. Cały dom nie wyglądał jak moja chatka. Był dużo za duży. W głowie mieszały mi się przemyślenia. Ciekawi mnie to, kiedy ciotka zawoła mnie na śniadanie, dochodzi już 9.00!
CDN.
Jeśli nie czytałeś/łaś pierwszej części,znajdziesz ją tu.

Zaproszenie

Cześć Pandy!

Już pewnie Wam mówiłam o mojej imprezie z okazji 800 dni na Panfu.
Napisałam już specjalnie zaproszenie!
Postanowiłam, że dam Wam plan, co będziemy robić na imprezie.

PLAN
1. Spotkanie w Dżungli
2. Plaża (zabawa w wodzie)
3. Szkoła (odwiedziny u nauczycieli)
4. Basen (konkurs skakania do wody)
5. Kiosk (opowiadanie żartów)
6. Wulkan (luźna gadka)
7. Las (powitanie jednorożców, bitwa na moce)
8. Stadion (gra w piłkę nożną)
9. Sala Gimnastyczna (Hot Boom)
10. Zamek (wspominanie o Kruciu, żarty)
11. Dyskoteka (czas tańczenia)
12. Wieża Kamarii (odczytywanie z kuli)
13. Bar Piratów (rzucanie wszystkim)
14. Moja chatka (gra w butelkę)
15. Karaibska Plaża (ostatnie zdjęcia, tańczenie do piosenki Lenny'ego, pożegnanie)
Jeśli nie wyrobimy się ze wszystkim lub starczy nam czasu na więcej atrakcji, wymyślimy coś ;)

sobota, 23 października 2010

Balona złapałam i sobie poleciałam!

Hej!

Dziś jak tylko rano wstałam, zjadłam śniadanie i poszłam na lody do lodziarni.
Wybrałam czekoladooowe. ;))
Rozkoszowałam się aksamitnym smakiem.
Gdy skończyłam jeść poszłam do Kamarii na wieżę by móc zobaczyć co powie mi dziś kula.
Dziś "Twoje wyobrażenia są równie ważne jak realna rzeczywistość".
Dziwne...
No, ale cóż.
Po krótkim zastanowieniu poszłam na Wyspę Piratów.
Na wyspie wypiłam szklankę soku i weszłam na statek.
Pomyślałam sobie...
-Może gdy złapię się balona znajdującego się na statku odfrunę hen daleko?
Zrobiłam jak chciałam!
Złapałam się i...?
Nic. :(
A wszystko przez to, że balon o coś zahaczył.
Więc złapałam drugiego i...
...lekko odbiłam się w górę i odleciałam!
Leciała i leciałam aż doleciałam do Starego Portu.
To był szok!
Wieczorem chodziłam zakręcona, ale bardzo mi się to podobało, że mogłam latać!
Zjadłam kolacje i poszłam się umyć.
Przebrałam się w piżamę i poszłam spać.
Zasnęłam jak dzidzia :D

Do zobaczenia!

Wyniki Konkursu #12

I nadeszła chwila, na którą czekało pięć blogów:
Teraz się okaże jaka strona przypadła mi najbardziej do gustu. Niestety wszystkie blogi były świetne, więc miałem utrudniony wybór. Niestety tylko jeden blog może mieć takie miejsce, ale zaczniemy od końca.

5. miejsce zajął blog tofika175 - jego szata graficzna jest bardzo ładna, lecz niestety nikt nie pisze tam od miesiąca, dlatego zachęcam. Tofik175 pewnie was przyjmie, ale liczba miejsc jest ograniczona!
4. miejsce zajął blog dagi95 - z tego co widziałem Daga95 przejęła ten blog stosunkowo niedawno. Artykuły są ciekawe, lecz tutaj niestety nie za wiele osób odwiedza ten blog, dlatego zachęcam do codziennego czytania najnowszych nowinek za świata Panfu. Ewentualnie można jeszcze komentować, a nawet zaleca się.
3. miejsce zajął blog Niuni182 - pisze tam wiele osób. Można spotkać ciekawe artykuły oraz dobrze opisane newsy. Brakuje tu jednak takiego czegoś nowego, orzeźwiającego. Czegoś, co będzie tylko na tym blogu. Jest tam wielu komentatorów, ale nigdy ich za wiele. Zachęcam do oglądania codziennie zmieniającego się rankingu i do śledzenie najnowszych wiadomości. Chcecie być chyba na bieżąco?
2. miejsce zajął blog... Makareny11 – szata graficzna (w szczególności nagłówek) bardzo mi się podobają. Pisze tam wielu Redaktorów, lecz nie każdy artykuł jest poprawny i wtedy Naczelny musi je poprawiać. Muszę przyznać, że czytając jego dopiski byłem bardzo wystraszony. Takie ostre uwagi, że po prostu... wejść na bloga i zobaczyć!
1. miejsce oczywiście otrzymuje blog superStelli5665 – bardzo podoba mi się tło, które świetnie pasuje do koloru i rodzaju czcionki jakim piszę kilku Reporterów. Gdy zobaczyłem nagłówek bloga pomyślałem, że to kolejny (powiem szczerze) słaby blog. Na szczęście kiedy zszedłem niżej wszystko się zmieniło. Sądzę, że to świetnie zapowiadający się blog z w miarę dobrze piszącymi osobami. Jeszcze jednym plusem do zwycięstwa tego bloga był fakt, że jako jedyni wpisali formułkę o zgodzeniu się na przetwarzanie danych (przynajmniej jedynie tu ją zauważyłem). Ten blog również zasługuje na waszą uwagę.

Mam nadzieję, że nikt się nie obraził po moich ciężkich słowach. Za parę dni, może miesięcy zobaczycie, że to, co wam dziś powiedziałem przymnoży wam czytelników. Gratuluję nie tylko twórcom blogów, ale również tym osobom, które tam piszą. Nie każdy ma talent i nie każdy go wykorzystuje.

Zważywszy na szacunek do Was dodam całą piątkę nie tylko do „Zasłużonych”, ale również do „Polecanych” po prawej stronie Redakcji-Panfu. Pamiętajcie jednakże, że jeśli przez tydzień na danym blogu nie będzie nowego postu, niestety zostanie on usunięty z „Polecanych”. Będzie to działać od przyszłego tygodnia.

Mam nadzieję, że każdy jest zadowolony. Nagrodami było wpisanie waszych blogów na obie listy, a wy możecie się nam odwdzięczyć czyniąc podobnie, za co wcale się nie obrazimy :)

Wybory Fanklubu

Witam wszystkich!

Na samym początku chciałem ogłosić kilka rzeczy, a dopiero potem przejść do właściwego tematu, czyli do Wyborów Fanklubu, które będą się odbywały regularnie co 4 miesiące.

  Punkt 1. - Ranking niestety nie może być uzupełniany regularnie. Najczęściej będzie się to działo w weekend. Ta sytuacja ma też dobre strony - od tej pory odznaczenia Super Opowieści będą rozdawane znacznie częściej, nawet jeśli będziemy mieć do czynienia z artykułami. Asystent Zastępcy nadal będzie mogła przyznawać Super Artykuły.
  Punkt 2. - Niestety Tikania i Aga68 nie spełniany swoich obowiązków przez co zostały usunięte.
Radzę się postarać Milce1508, Naliiii1 i @Emilce@ o napisanie do końca miesiąca postu zaliczonego do Rankingu. Proszę o napisanie czegoś również ASYSTENT ZASTĘPCY.
  Punkt 3. - Pamiętajcie, że dziś Platynowy Dzień i jeśli uzbieracie 6 postów - dostaniecie nagrodę!
  Punkt 4. - Przypominam o kumulacja w Grze Losowej - aż 20 Punktów.
  Punkt 5. - Pamiętajcie, że już wkrótce impreza Halloween'owa.
  Punkt 6. - Wyniki Konkursu na najlepszy blog zostaną ogłoszone prawdopodobnie dzisiaj. 
  Punkt 7. - Powstał nowy oficjalny czat Redakcji-Panfu. Link znajdziecie TU
  I punkt 8. - Proszę każdą osobę, bez wyjątku, o ponowne zapoznanie się z Regulaminem. Jest to bardzo ważne, ponieważ wielu Dziennikarzy popełnia błędy w nim ujęte, ale również czytający nie zwracają na to uwagi. Proszę o sprawdzanie każdego takiego tekstu przed publikacją, jak również po niej.


Fanklub - instytucja ze zrzeszonymi Czytelnikami Redakcji-Panfu, którzy promują ją, reklamują, wspomagają Redakcję i pomagają Dziennikarzom. Nie mają prawa pisania na blogu, lecz mają swój udział w zarządzaniu. Obecnie zważywszy na małą liczbę Czytelników zostało wprowadzone tylko jedno stanowisko, które może się z czasem przerodzić w kilkanaście urzędów.

Aby ubiegać się o stanowisko Przewodniczącego Fanklubu należy zapisać się w komentarzu do jutrzejszego południa. Później się pojawi się ankieta. Zwycięzca ankiety zostanie Przewodniczącym Fanklubu.

I to wszystko. Do napisania!

Pechowa sobota i obraz czarnego kota

Opowiadanie by Dziennikarz @Emilka@
z cyklu "Wyprawy w nieznane"
pt. "Pechowa sobota i obraz czarnego kota"
To już dzisiaj - mój wyjazd do cioci w górach. Coś cudownego. Te wszystkie wzniesienia, krajobrazy i szczyty! Zabawa taka nie byle jaka! Spakowane torby, już czas... na trasę! Ciocia Magda obiecała
mi, że przyjedzie po mnie. Mam czekać pod chatką, lecz pojawił się pewien problem. Zniesienie
wszystkich toreb z wysokiego drzewa to nie prosta sprawa. Może coś wymyśle, ale to szybko, bo nie ma czasu na zbędne przemyślenia. Otwarłam drzwi, a niedaleko nich leżały pakunki. NAGLE... Trach, bach, bęc! Wszystkie walizki i torby spadały na ziemię. No to jeden problem mam z głowy.
Phi, do przyjazdu cioci zostały całe 2 godziny. Dla mnie to 100 lat przygotowań. Przynajmniej już torby mam na dole. Teraz jedzenie na wynos. Czternaście kanapek wystarczy? Dołóżmy do tego pięć jabłek, siedem bananów, wodę mineralną. Jedzonko przygotowane! Teraz ubrania i bagaż będzie cały gotowy. Jedna sukienka... O nie! Moja szafa okazała się pusta! Co ja teraz spakuje?
Jest jedno wyjście. Wypranie ubrań ręcznie. Trochę się na tym zapracowałam, ale wyprawa to wyprawa. Pobiegłam do kuchni. Nad kuchenką wisiał obraz czarnego kota namalowany przez właśnie tą ciocię Magdę. Opowiadała mi ona, że jeżeli obraz spadnie i jego ramka się rozbije będę miała nieszczęście przez cały następny tydzień. Okno samo się otworzyło i zawiał mocny wiatr. Czarny kot w ramce zachwiał się i spadł. Czy dzisiaj nie jest piątek 13-nastego? Raczej sobota 23-ego. Cały kolejny tydzień będzie nieszczęśliwy, czyli cały pobyt u ciotki. A niech to. Jeszcze zostało pół godziny do przyjazdu Cioci Magdy i wreszcie wyjazd w góry. Spojrzałam przez okno, runęła ulewa, a moje bagaże na podwórku. Migiem poleciałam na dwór. Wszystkie torby zostały dostarczone do domu. Zmęczona przeciwnościami losu zasnęłam na fotelu, aż do chwili, kiedy zabrzmiał dzwonek do drzwi. Przebudziłam się i otworzyłam. Była to ciocia! Byłam taka szczęśliwa! Zabrała moje pakunki od siedmiu boleści i włożyła do bagażnika. Kazała mi wsiąść do samochodu. Zasiadła za kierownicą i wreszcie wyjechałyśmy!
Ale się ciesze! Ciekawe co mnie spotka na miejscu...
CDN.

Bonez powraca na Panfu?

Hej Pandy!

Oglądałam właśnie "Wiadomości z Panfu" i na ich podstawie mam powód do pisania.
Reportaż dotyczył Boneza. Mówiono, że powrócił na Panfu!
Czyż to nie okropna wiadomość!? Wcześniej u nas panował Krucio, a teraz Bonez?
Już powoli wszystko mi się miesza w mojej pandziej głowie.

Oto zdjęcie z reportażu, na którym jest Carl powiadamiający Elle i Max'a o niekorzystnym zdarzeniu. Na pewno, drogie Pandy, nie jesteście zadowolone z tej wiadomości. Już się boję, co Bonez chce tym razem zrobić. Oby nie chciał znowu złapać naszych Pokopetsów! Pewnie wymyślił coś równie okropnego.
Trzymajcie łapki na pulsie!

Zaproszenie na...

Cześć. Co tam u Was drogie pandy? Bo u mnie świetnie. A zaraz dowiecie się dlaczego. Więc... chciałbym zaprosić Was na... moje urodziny! Właśnie tak. Odbędą się one 29. października o godzinie 17:10 na świecie Pandomon ( zbiórka w kiosku ). I oczywiście zaproszeni: każdy Dziennikarz i każda panda, która czyta ten blog. czyli w skrócie - wszyscy!
W planie :
dobra zabawa , tańce, konkursy i wiele więcej.
Do zobaczenia
Dziennikarz levy2001

Opowiadanie na śniadanie

Dzisiaj, gdy przechadzałem się po Panfu, nagle zobaczyłem przed Zamkiem zapłakanego klauna! To dziwne, ponieważ klaun nigdy nie płacze. Zapytałem go co się stało? On odpowiedział:
-Dziś gdy chciałem iść rozweselać pandy nad Jeziorem, Bonez zablokował mi wejście! Rozumiesz to? Gdy nie będę nad Jeziorem pandy będą smutne, przygnębione i całe Panfu zamieni się w potwornie smutną wyspę :(
Pomyślałem sobie, że pójdę to zobaczyć. I rzeczywiście Bonez blokował wejście! Zapytałem go czemu to robi. Przecież Jezioro to najweselsze miejsce na Panfu! Odburknął mi:
-Nikt nigdy nie pozwalał mi wejść nad Jezioro i nie mogłem zaznać tej przyjemności zabawy! To teraz ja to zrobię mała pando. Buahahahaha!
Pomyślałem, że to może być sprawa klauna, więc znów do niego pobiegłem. Zapytałem czy kiedykolwiek blokował Bonezowi wejście do Jeziora.
-Nooo... Może raz - odpowiedział ponuro.
-Już wiem co zrobić! Chodź ze mną - krzyknąłem.
Klaun trochę zmieszany poszedł ze mną nad Jezioro i przeprosił Boneza. Bonez przyjął przeprosiny i razem zaczęliśmy się pluskać w wodzie.



KONIEC
Klaun zgodził się na zrobienie zdjęcia, niestety Bonez już poszedł :).
Morał z tego taki, że każdy nie jest zły, może po prostu miał złą przeszłość :)

Jak zdobyłam głos

Cześć!
Piszę, żeby było co ;) A oto kolejne opowiadanie pt.:
"Jak zdobyłam Głos"
Zaczynamy!

Jak pewnie się domyślacie chodzi o śpiew... Kiedyś śpiewałam po prostu fatalnie!
A jak to się zmieniło? Opowiem:
Mama zapisała mnie na lekcje śpiewu, nie wiem skąd ten pomysł!
Nie umiałam, nie chciałam śpiewać. Ale trudno, jestem na zajęciach.
Uczyliśmy się na tej lekcji piosenki pt.: ,,Falling to Pieses''
Miałam śpiewać refren, a to nie było za przyjemne..
-I falling to pieseeessss! - "śpiewałam".
-Stop! Agca23! - krzyknął nauczyciel.
Musiałam dojść do siebie, mówię wam, mój śpiew bolał!
A potem usłyszałam potężne:
-HAHAHAHAHA! ŁAMAGA! - to właśnie słyszałam, dogrywki innych.
Nie powiem wam co dalej było, bo uciekłam z zajęć.

W domu:
-Mamoo! Ja nie chcę tam wracać! - krzyknęłam.
-Ale dlaczego? Coś nie tak? - zapytała jak za przeproszeniem "głupia".
Przecież wiadomo, że gdy ja płaczę coś musiało się stać!
-Nie wiesz?! Ja mam obrzydliwy głos! Po co mnie tam zapisałaś?! - pyt
ałam i krzyczałam jednocześnie.
-Ale to miała być zabawa - powiedziała mama.
Ta, jasne, zabawa!
-Chcesz próbkę piosenki? - zapytałam ironicznie.
-Bardzo chętnie - i ku mojemu zdziwieniu mama odpowiedziała... normalnie!
-I faaaalin too pieeeseees! - znowu "śpiewałam"
-Auć! No rzeczywiście masz powód do płaczu.
-Widzisz, nie ruszam się już nigdy tam i gdzie indziej! - obiecałam.
-Możesz tam iść, jak cię nauczę śpiewać - zaproponowała.
-Ale ty nie umiesz uczyć, od zawsze miałaś piękny głos.
-Nie prawda! Kiedyś też miałam tak okropny głos jak ty! - powiedziała.
A ja na odpowiedź "huknęłam" za to, że ,,też miałam tak okropny głos jak
ty". No... to prawda, ale wolę jak ja to mówię!

Po wielu tygodniach nauki śpiewu w końcu mogłam iść na zajęcia.
Poprosiłam nauczyciela, żebym mogła zaśpiewać jeszcze raz. Zgodził się!
A teraz szybki HAPPY END!
Zaśpiewałam tak, że innym aż opadła szczęka!
KONIEC

I jak wam się podobało? Piszcie w komciach ;)


3MAJCIE SIĘ PANDY!
POZDRAWIAM, AGCA23