poniedziałek, 8 listopada 2010

Dzisiaj działa Level Booster!

Hejka!
Przepraszam, że nie pisałam, ale szkoła ^.^.
Znowu szał mieli nauczyciele.
Znęcają się, czy co?
Znowu 6 sprawdzianów w jednym tygodniu :/.
2 z matematyki, 1 z języka polskiego, 1 z przyrody, 2 z historii :/.
Ale wrócimy do rzeczywistości.
Dzisiaj działa Level Booster!
Który macie poziom?
Ja 50 i na tym zostaje ^.^.
I zbaczając z temat
u.
Będę zaczynać powoli się opuszczać.
Niestety nie mam już czasu, jak przed wakacjami i w czasie wakacji,
pisać dłuuuuuuuugich notek.
Notki mojego autorstwa będą pojawiały się rzadziej.
Nie zdziwię się, że mnie usuniecie.
Nauka na 1. miejscu.
Haha.
Pisała dla Was z przestrogą:

Level Booster działa dziś, w sekrecie powie Wam mój Miś-Krzyś!

Helo! 
Co tam u Was? Czy "Telepandia" się Wam podoba, czy też na odwrót? Na te pytania możecie odpowiedzieć w komciach, ale teraz pewnie się zastanawiacie, co znaczy "Helo". Jest to połączenie Hej i Elo. Helo. Fajne, nie? Przejdźmy do rzeczy. Dziś, jak sama nazwa nam mówi, działa Level Booster. Podwyższa poziomy, jak co tydzień. Szkoda tylko, że New Item dziś nie działa..., ale mówi się trudno i żyje się dalej! 

Wasza PeLaGia1999


Level Booster, odzyskałam Agca23

Cześć, pandy ^^

Bardzo się cieszę, że odzyskałam już moją pandę!
Więc znów wkraczam do bloogowania :)
Powiem Wam dzisiejszą nowość w rymowance:
Może wiecie, może nie, Level Boster uruchamia się!
 
Mam już 43 level, a wy?

Pozdrawia,
Agca23 :) 

sobota, 6 listopada 2010

Strrraszna noc!


Witajcie pandy!
Opowiem Wam coś:
To była wczorajsza noc.
Było ciemno.
Siedziałam na łóżku.
Miałam latarkę.
Usłyszałam:
Buuuuuuuuuu!
Szybko przytuliłam się do mojego nietoperza Mroczka.
Potem wyłonił się mały ludek!
Miał różki!
Przestraszyłam się!
UUUUUU - brzmiało.
UUUU, tssssss?!
Co się stało - pomyślałam.
Okazało się, że to był mój złoty Boliś - Bursztynek.
Za karę zabroniłam mu słodyczy!
Koniec!

Telepandia

Siemka!
Byłam dzisiaj na plaży i zauważyłam profesora Bookforma.
Zapytałam dlaczego nad głowami innych pand i mnie też pojawiają się bąbelki.
 
(zrobiłam zdjęcie finą, bo mi Agcę23 usunęli)
 Tak, zauważyłam.
To jest Telepandia.
Gdy panda gdzieś idzie, gra, jest na karcie gracza itd. pojawia
się bąbelek z tym co robi.
Nawet jak coś pisze.

Pozdrawiam,
Agca23 

piątek, 5 listopada 2010

Maszyny nas witają, prezenty dziś rozdają :)

Czy widzieliście, jakie pandy chodzą dzisiaj szczęśliwe? Nie wiecie dlaczego? To proste! Dzisiaj działają aż… 2 maszyny! Jedna, czyli do podwyższania nam umiejętności. Mi niestety nie da rady podwyższyć, bo umiejętność mam już od zeszłego tygodnia na 50 poziomie. Druga maszynka daje nam paczuszkę, w której znajduje się wazon z żółtymi kwiatami. Biegnijcie szybko do maszyny, bo czasu jest mało, a wiecie, co się dzieje z kwiatami, które nie mają wody? Coś okropnego, więc uratujcie je z tych szczęk żelaznych. A tym czasem trzymajcie łapki na pulsie.

Tschüs!
Dziennikarz Makarena11

Bąbelek nad głową powie Wam wszystko :)

Hey Panda!
Ausgehend von der Schule sah ich Professor Bookworm vor ihr stand. Oj, co ja tu piszę, pomyliły mi się języki. Dobrze, już mówię :) Wychodząc ze szkoły zobaczyłem prof. Bookworma stojącego przed wejściem do niej. Gdy spytałem się, co on tu robi odpowiedział mi, że wynalazł nowy projekt, czyli czytanie w myślach innych pand. Nazwał to „Telepandia”. Gdy twój kolega lub koleżanka np. grają w grę to nad jej/jego głową pojawia się bąbelek, w którym jest informacja o grze. Jeżeli musi on/ona iść już do domu to bąbelek pokazuje: „Muszę lecieć. Pa”. Mam nadzieję, że zrozumieliście mnie? Jeżeli nie, to idźcie do prof. Bookworma i sami się go spytajcie.

Dziennikarz Makarena11

Wasze opowiadania i impreza odwołana

Cześć.
Chciałabym Was poinformować o 2. sprawach.
1. Jak już wiecie nie było mnie na imprezie.
Została odwołana z powodu imprezy w szkole, na której musiałam
  zaśpiewać piosenkę.
2. Założyłam nowego bloga pt. "Opowiadania Pand"
Oto link:
http://opowiadania-panfu.blogspot.com/
Chciałabym teraz poinformować wszystkich Dziennikarzy - i tych, którzy z nami są, i tych, którzy odeszli.
W tej "Księdze" opowiadań znajdują się Wasze prace!
Czytając sobie je na naszej Redakcji miałam natchnienie.
Teraz pytanie:
"Czy zgadzacie się, żeby wasze opowiadania znajdowały się
w naszym nowym blogu?".
Jeżeli tak, będę tam zamieszczać bez przerwy Wasze nowe opowiadania.
Jeżeli nie, bez problemu usunę blog.
To już Wasza decyzja! Piszcie!
Znajduję się tam też informacja:
Nie wszystkie opowiadania są moje!
Blog stworzyłam, żebyście mogli poczytać ciekawe
opowiadania moich rówieśników.
Pozdrawiam
.

Dodatek Specjalny Redakcji-Panfu!

  Serdecznie zapraszam wszystkich czytelników Dziennikarskiej Elity Redakcji-Panfu do śledzenia naszego nowego Dodatku Specjalnego. To tam będą miały miejsce wszystkie Konkursy. To tam będziemy omawiać wszystkie dla nas ważne sprawy.
  Zapraszam do czynnego udziału, ponieważ każdy - Dziennikarz czy Czytelnik - może brać udział. Oczywiście pod koniec każdych 3 miesięcy najuczynniejszy Czytelnik będzie miał prawo współudziału w tworzeniu Dodatku Specjalnego Redakcji-Panfu.

Mam nadzieję, że wielu z Was będzie brać udział w konkursach, ale i nie tylko :)


Pragnę jeszcze dopowiedzieć dwie rzeczy:
  • z powodu małej liczby uczestników Gra Losowa została usunięta;
  • "wojna" z A.D.S.A (od 1 XI również Blogów) zakończona.

Telepania, New Item oraz Level Booster

Hej pandy! Dzisiaj, gdy przechodziłem koło Plaży, zauważyłem Prof. Bookworma i jakieś dziwne książki, ołówki, kostki do gry lub liczby nad głowami pand. Spytałem się naszego profesora o co tu chodzi, a on wszystko mi wyjaśnił. Jest to telepandia. Dzięki niej będziemy mogli zobaczyć gdzie chce iść nasz przyjaciel lub czy coś pisze. Świetny pomysł prawda? Mnie się bardzo podoba.
Mam dla Was drugą wspaniałą wiadomość! Działa maszyna New Item oraz...

Level Booster!
Biegnijcie szybko do jaskini i sami sprawdźcie. Na dziś to koniec nowości. 
Do napisania! 
Wasz Levy2001.

czwartek, 4 listopada 2010

Zmiany w Regulaminie

Dziś weszły zmiany w Regulaminie. Od dziś nosi on nazwę Regulamin i Statut. Proszę o przeczytanie 40 kilku podpunktów i zastosowanie się do ich treści. Od dziś będę je skrupulatnie wypełniał i proszę, nie zdziwcie się jeśli w komentarzu pod Waszym postem będzie pisało RiS 17. Jeśli złamiecie dany przepis, poniesiecie karę - minus parę Punktów.

Mam nadzieję, że nikt się nie obrazi, no chyba, że chcę dostać ekstra minus Punkty :))

Nowa kolekcja z angielskich rąk

Hej!
Wracając dzisiaj ze szkoły zauważyłem przy wyjściu nowy magazyn naszej gazetki. Wziąłem ją, siadłem na ławeczce i przeczytałem. Na 5. stronie pisało, że dzisiaj pojawiła się nowa kolekcja prosto z Anglii od naszego kolegi Tammy8819! Zaprojektował on strój dla chłopca, takiego bardziej dorosłego, bo z bródką i wąsami. Użył niesamowitych kolorów, bo… niebieskich! Kubraczek jest dwukolorowy w kropki. Buty oczywiście adidasy „firmy” lampasy. Nie no oczywiście żarcik taki na rozruszanie, ale przejdźmy do stroju dziewczyny. Włosy możemy zrobić w kształcie liści oliwnych z fioletowym kwiatem. Sukienka, jeżeli można ją tak nazwać, jest cała w różnokolorowych cekinach. Butki są tzw. „Flip – Flops”. Prawie cały strój jest przyozdobiony w cekiny. Pooglądałem sobie gazetkę i zobaczyłem coś jeszcze, ale to już sobie sam przeczytam :)

Dziennikarz Makarena11

środa, 3 listopada 2010

Żegnamy stare, witamy nowe!

Hej!
Dzisiaj, gdy spacerowałem po Panfu, dostrzegłem coś bardzo dziwnego a zarazem interesującego. Otóż niby to nic wielkiego, ale jednak trochę zmienia nasze życie na łatwiejsze. Mianowicie nasz robotnik - Manfred - postawił nowe tablice informujące, co gdzie się znajduje. Zapewne ułatwi to nam życie codzienne na Panfu i pożegnamy te różne zakamarki, których nie znaliśmy do tej pory. Mi ta informacja bardzo się spodobała, bo mieszkam na Panfu nie tak krótko, a nie znałem wszystkich nazw miejsc. Teraz Manny mi je „powiedział”.

Dziennikarz Makarena11

Jak moje włosy stały się czerwone?

Opowiadanie by Dziennikarz @Emilka@

pt. "Jak moje włosy stały się czerwone?".


Pewnego pięknego jesiennego dnia wyszłam na krótki spacer z Bolisiem. Już byliśmy w San Franpanfu. Spojrzałam na Salon Piękności. Na ściance budynku widniała karta z wiadomością od fryzjerki : "Dzisiaj specjalna oferta! Farbowanie włosów za jedyne 100 monet. Wskoczcie już teraz!" Oferta mówiąc szczerze przyciągała. Postanowiłam wstąpić, ale najpierw odprowadzę Bolisia do domku. Po 10 minutach znowu byłam w centrum "San" - tak potocznie mówią pandy na San Franpanfu. Wkroczyłam na teren Salonu. Fryzjerka ucieszona klientką zaraz się mną zajęła. Usiadłam na jednym z krzeseł. Podała mi ona katalog z fryzurami. Wybrałam sobie jasną fryzurkę - blond. Po tych ciemnych włosach dobrze mi zrobi "olśnienie". Miła panda z tej fryzjerki nazywała się Julie (Dżuli). Zaczęła się praca. Powoli Julie myła mi włosy, potem zabrała się za farby. To był moment dla mnie najważniejszy. Julie pobiegła do magazynu po flaszeczkę farby. Wzięła nieduży fryzjerski pędzelek i farbowała moje włosy. Podała mi lusterko, a sama poszła do magazynu po jakieś dodatki. Z przerażeniem przejrzałam się w lusterku. Moje włosy nie były blond, lecz przybrały barwę czerwoną! Odmalował się na mojej twarzyczce smutek. Po chwili przyszła fryzjerka. Spojrzała na mnie. I pozwoliła sobie opowiedzieć, czemu mam czerwone włosy.
"Od zawsze miałam problem z kolorami. Mama mi powtarzała,ze jestem daltonistką. Ja na to nie zwracałam nigdy uwagi. W magazynku dopiero był problem. Tysiące tysięcy flaszeczek farbki, a jedna fryzjerka?! Co ja miałam zrobić? Pomyślałam, że blond jest gdzieś po prawej. Szukałam macałam, aż znalazłam wymarzony "blond", lecz nie wiedziałam, że to była ostra czerwień. Ale przecież daltoniści czerwień mylą z zielenią! Już nic nie rozumiem."
Nie byłam pocieszona tym faktem, ale przebaczyłam Julie jej pomyłkę.
Czerwień nie jest taka zła. Julie zrobiła mi piękny warkocz, aby mi wynagrodzić pomyłkę.
Zostałyśmy przyjaciółkami. Pogadałam z nią dobre 2 godziny, nadszedł nowy klient, więc pobiegłam do domu. Taka to była historia moich włosów...

Zaginiona cz. I

Witajcie Drogie Pandy!

Dziś opowiem Wam, co mnie spotkało. Rozwinięcie jest dość straszne,ale zakończenie zaskakujące ;) . Ta opowieść jest zbyt długa jak na jeden post, więc napiszę ją w kilku, ale co kilka dni. Zapraszam na cz. I ! ;)

Jak co rano wstałam, zjadłam śniadanie i przygotowałam się do szkoły. Byłam już w skafandrze, gdy zadzwonił do mnie telefon. Sprawdziłam kto to .


Była to Yo1o1. Poznałam ją na wakacjach na wyspie Pandanda, a teraz przeprowadziła się na Panfu. Przed chwilą do mnie dzwoniła, więc się zdziwiłam, że znów do mnie dzwoni. Oczywiście odebrałam. Zaczęła się rozmowa:
-Pelagia nie idziemy dziś do szkoły – powiedziała uradowanym tonem. 
–Może zamiast tego do mnie przyjdziesz - spytała.
-Nie idziemy do szkoły? – zdziwiłam się. –Na serio? Super wieść! Zapytam się tylko mamy czy mogę i już do ciebie lecę. Może nawet u ciebie przenocuje skoro jutro weekend - powiedziałam uradowana.
-Super! Dzwoń szybko do mamy i tu przychodź – powiedziała Yo1o1.

Od razu zadzwoniłam do mamy. Oczywiście się zgodziła. Spakowałam to, co sądziłam, że się przyda na nocowaniu, czyli: piżama, ubranie na zmianę, latarka, magazyny, książka, miś, telefon, robótki ręczne, itd… Nie wiem, gdzie to wszystko pomieściłam, ale gdzieś na pewno. Gdy zadzwoniłam do drzwi zdziwiłam się, gdyż nikt mi nie otworzył. Dzwoniłam tak cały czas aż ktoś mnie zaczepił.
-Nie dzwoń już tak, bo uszy mnie bolą – powiedział nieznajomy.
-Bardzo przepraszam, ale przyszłam do koleżanki, a ona mi nie otwiera – odpowiedziałam.
-Czy ona nie nazywa się Yo1o1? – zapytał.
-Tak właśnie się nazywa – powiedziałam zdziwiona.
-Przykro mi, ale rano było włamanie do jej mieszkania i ona została porwana – powiedział.
-CO?! – krzyknęłam. –TO NIEMOŻLIWE! – pobiegłam przed siebie.

To koniec pierwszej części. Wiem, że nic się na razie nie dzieje, ale to dopiero wstęp. Niedługo czeka Was ciekawe rozwinięcia, więc jak mówią Max i Ella :

„Trzymajcie łapki na pulsie!”

Wasza Pelagia1999 ;)