sobota, 23 października 2010

Pechowa sobota i obraz czarnego kota

Opowiadanie by Dziennikarz @Emilka@
z cyklu "Wyprawy w nieznane"
pt. "Pechowa sobota i obraz czarnego kota"
To już dzisiaj - mój wyjazd do cioci w górach. Coś cudownego. Te wszystkie wzniesienia, krajobrazy i szczyty! Zabawa taka nie byle jaka! Spakowane torby, już czas... na trasę! Ciocia Magda obiecała
mi, że przyjedzie po mnie. Mam czekać pod chatką, lecz pojawił się pewien problem. Zniesienie
wszystkich toreb z wysokiego drzewa to nie prosta sprawa. Może coś wymyśle, ale to szybko, bo nie ma czasu na zbędne przemyślenia. Otwarłam drzwi, a niedaleko nich leżały pakunki. NAGLE... Trach, bach, bęc! Wszystkie walizki i torby spadały na ziemię. No to jeden problem mam z głowy.
Phi, do przyjazdu cioci zostały całe 2 godziny. Dla mnie to 100 lat przygotowań. Przynajmniej już torby mam na dole. Teraz jedzenie na wynos. Czternaście kanapek wystarczy? Dołóżmy do tego pięć jabłek, siedem bananów, wodę mineralną. Jedzonko przygotowane! Teraz ubrania i bagaż będzie cały gotowy. Jedna sukienka... O nie! Moja szafa okazała się pusta! Co ja teraz spakuje?
Jest jedno wyjście. Wypranie ubrań ręcznie. Trochę się na tym zapracowałam, ale wyprawa to wyprawa. Pobiegłam do kuchni. Nad kuchenką wisiał obraz czarnego kota namalowany przez właśnie tą ciocię Magdę. Opowiadała mi ona, że jeżeli obraz spadnie i jego ramka się rozbije będę miała nieszczęście przez cały następny tydzień. Okno samo się otworzyło i zawiał mocny wiatr. Czarny kot w ramce zachwiał się i spadł. Czy dzisiaj nie jest piątek 13-nastego? Raczej sobota 23-ego. Cały kolejny tydzień będzie nieszczęśliwy, czyli cały pobyt u ciotki. A niech to. Jeszcze zostało pół godziny do przyjazdu Cioci Magdy i wreszcie wyjazd w góry. Spojrzałam przez okno, runęła ulewa, a moje bagaże na podwórku. Migiem poleciałam na dwór. Wszystkie torby zostały dostarczone do domu. Zmęczona przeciwnościami losu zasnęłam na fotelu, aż do chwili, kiedy zabrzmiał dzwonek do drzwi. Przebudziłam się i otworzyłam. Była to ciocia! Byłam taka szczęśliwa! Zabrała moje pakunki od siedmiu boleści i włożyła do bagażnika. Kazała mi wsiąść do samochodu. Zasiadła za kierownicą i wreszcie wyjechałyśmy!
Ale się ciesze! Ciekawe co mnie spotka na miejscu...
CDN.

Bonez powraca na Panfu?

Hej Pandy!

Oglądałam właśnie "Wiadomości z Panfu" i na ich podstawie mam powód do pisania.
Reportaż dotyczył Boneza. Mówiono, że powrócił na Panfu!
Czyż to nie okropna wiadomość!? Wcześniej u nas panował Krucio, a teraz Bonez?
Już powoli wszystko mi się miesza w mojej pandziej głowie.

Oto zdjęcie z reportażu, na którym jest Carl powiadamiający Elle i Max'a o niekorzystnym zdarzeniu. Na pewno, drogie Pandy, nie jesteście zadowolone z tej wiadomości. Już się boję, co Bonez chce tym razem zrobić. Oby nie chciał znowu złapać naszych Pokopetsów! Pewnie wymyślił coś równie okropnego.
Trzymajcie łapki na pulsie!

Zaproszenie na...

Cześć. Co tam u Was drogie pandy? Bo u mnie świetnie. A zaraz dowiecie się dlaczego. Więc... chciałbym zaprosić Was na... moje urodziny! Właśnie tak. Odbędą się one 29. października o godzinie 17:10 na świecie Pandomon ( zbiórka w kiosku ). I oczywiście zaproszeni: każdy Dziennikarz i każda panda, która czyta ten blog. czyli w skrócie - wszyscy!
W planie :
dobra zabawa , tańce, konkursy i wiele więcej.
Do zobaczenia
Dziennikarz levy2001

Opowiadanie na śniadanie

Dzisiaj, gdy przechadzałem się po Panfu, nagle zobaczyłem przed Zamkiem zapłakanego klauna! To dziwne, ponieważ klaun nigdy nie płacze. Zapytałem go co się stało? On odpowiedział:
-Dziś gdy chciałem iść rozweselać pandy nad Jeziorem, Bonez zablokował mi wejście! Rozumiesz to? Gdy nie będę nad Jeziorem pandy będą smutne, przygnębione i całe Panfu zamieni się w potwornie smutną wyspę :(
Pomyślałem sobie, że pójdę to zobaczyć. I rzeczywiście Bonez blokował wejście! Zapytałem go czemu to robi. Przecież Jezioro to najweselsze miejsce na Panfu! Odburknął mi:
-Nikt nigdy nie pozwalał mi wejść nad Jezioro i nie mogłem zaznać tej przyjemności zabawy! To teraz ja to zrobię mała pando. Buahahahaha!
Pomyślałem, że to może być sprawa klauna, więc znów do niego pobiegłem. Zapytałem czy kiedykolwiek blokował Bonezowi wejście do Jeziora.
-Nooo... Może raz - odpowiedział ponuro.
-Już wiem co zrobić! Chodź ze mną - krzyknąłem.
Klaun trochę zmieszany poszedł ze mną nad Jezioro i przeprosił Boneza. Bonez przyjął przeprosiny i razem zaczęliśmy się pluskać w wodzie.



KONIEC
Klaun zgodził się na zrobienie zdjęcia, niestety Bonez już poszedł :).
Morał z tego taki, że każdy nie jest zły, może po prostu miał złą przeszłość :)

Jak zdobyłam głos

Cześć!
Piszę, żeby było co ;) A oto kolejne opowiadanie pt.:
"Jak zdobyłam Głos"
Zaczynamy!

Jak pewnie się domyślacie chodzi o śpiew... Kiedyś śpiewałam po prostu fatalnie!
A jak to się zmieniło? Opowiem:
Mama zapisała mnie na lekcje śpiewu, nie wiem skąd ten pomysł!
Nie umiałam, nie chciałam śpiewać. Ale trudno, jestem na zajęciach.
Uczyliśmy się na tej lekcji piosenki pt.: ,,Falling to Pieses''
Miałam śpiewać refren, a to nie było za przyjemne..
-I falling to pieseeessss! - "śpiewałam".
-Stop! Agca23! - krzyknął nauczyciel.
Musiałam dojść do siebie, mówię wam, mój śpiew bolał!
A potem usłyszałam potężne:
-HAHAHAHAHA! ŁAMAGA! - to właśnie słyszałam, dogrywki innych.
Nie powiem wam co dalej było, bo uciekłam z zajęć.

W domu:
-Mamoo! Ja nie chcę tam wracać! - krzyknęłam.
-Ale dlaczego? Coś nie tak? - zapytała jak za przeproszeniem "głupia".
Przecież wiadomo, że gdy ja płaczę coś musiało się stać!
-Nie wiesz?! Ja mam obrzydliwy głos! Po co mnie tam zapisałaś?! - pyt
ałam i krzyczałam jednocześnie.
-Ale to miała być zabawa - powiedziała mama.
Ta, jasne, zabawa!
-Chcesz próbkę piosenki? - zapytałam ironicznie.
-Bardzo chętnie - i ku mojemu zdziwieniu mama odpowiedziała... normalnie!
-I faaaalin too pieeeseees! - znowu "śpiewałam"
-Auć! No rzeczywiście masz powód do płaczu.
-Widzisz, nie ruszam się już nigdy tam i gdzie indziej! - obiecałam.
-Możesz tam iść, jak cię nauczę śpiewać - zaproponowała.
-Ale ty nie umiesz uczyć, od zawsze miałaś piękny głos.
-Nie prawda! Kiedyś też miałam tak okropny głos jak ty! - powiedziała.
A ja na odpowiedź "huknęłam" za to, że ,,też miałam tak okropny głos jak
ty". No... to prawda, ale wolę jak ja to mówię!

Po wielu tygodniach nauki śpiewu w końcu mogłam iść na zajęcia.
Poprosiłam nauczyciela, żebym mogła zaśpiewać jeszcze raz. Zgodził się!
A teraz szybki HAPPY END!
Zaśpiewałam tak, że innym aż opadła szczęka!
KONIEC

I jak wam się podobało? Piszcie w komciach ;)


3MAJCIE SIĘ PANDY!
POZDRAWIAM, AGCA23


piątek, 22 października 2010

Cześć!

Witam Was Drogie Pandy!

Mam na imię Pelagia1999 i jestem nowym Dziennikarzem Redakcji. Będę starannie wypełniać swoje obowiązki. Mam nadzieję, że moje wpisy będą się Wam podobały :)

Wasza Pelagia1999 :)

czwartek, 21 października 2010

Tablicę dostaniemy, radość w sercach poczujemy!

Siemka!
W końcu doczekaliśmy się naszej Maszyny Niespodzianki!
Zgadnijcie co rozdaje? Dobra, nie musicie jest napisane w tytule ;)
A teraz.. Tru tu tu tu tu  ;-)
TABLICA!

Bardzo mała, ale zawsze jakaś dekoracja :)
Biegnijcie więc po swoją tablicę!

3majcie się Pandy!
Wasza Agca23 :*

Maszyna niespodzianka działa!

Hej!
Dzisiaj Maszyna Niespodzianek rozdaje prezent.
Tym prezentem jest tablica do rysowania.
Oto ona:
Podoba Wam się?
Mi bardzo:)

Pisała dla Was: Dziennikarz Daga95

PS. Przypominam, że już jutro o godzinie 15:00 w krainie Pandama w Sali Balowej odbędzie się próba do wyborów Miss Quartpandional

wtorek, 19 października 2010

Nowości kilka, poniesiemy i wilka!

Hej!
Wczoraj na Panfu wiele się wydarzyło, między innymi:

Otworzono Podwodną Szkołę dla wszystkich pand i z tej okazji urządzono imprezę w niej.
Żeby wejść trzeba powiedzieć słowo-klucz, czyli Mars.
Jeżeli nie macie kombinezonu płetwonurka, to ochroniarz Yoyo pożyczy Wam.

Wczoraj pojawiły się nowe meble.
Oto one:
Moim zdaniem idealnie pasują do chatki leśnej

Ponadto ogłoszono na blogu Elli i Max'a wyniki konkursu na projekt stroju.
Oto one:
Mi osobiście bardziej podoba się strój dziewczyny.
A Wam?

Wczoraj także z jakiegoś błędu w drukarni zamiast w katalogu pojawić się tych strojów powyżej pojawiły się następne z serii konkursu.
Oto one:
Mi osobiście podoba się bardziej strój chłopaka.
A Wam?

Wczoraj także Ella i Max wysłali nam wiadomość.
Oto ona:


Ponadto dołączyli prezent.
Oto on:
Moim zdaniem jest bardzo ciekawy:-)

To już chyba wszystko:-)

Pisała dla Was: Dziennikarz Daga95

Wreszcie polskie ubranka!


Hej Pandy!
Dziś nasi drodzy reporterzy Max i Ella przedstawili nam w swoim Dzienniku nowe konkursowe ubranka! Są to kostiumy dla superbohaterów! Znacie takiego na Panfu? Motywem przewodnim stroju dla dziewczynki są serca i róż, ale nie brakuje w nim także pomarańczy i żółci! Uwagę przyciągają także bardzo dobrze wyeksponowane złote kolczyki. Przebranie dla chłopca jest natomiast utrzymane w odcieniach oliwkowej zieleni i pomarańczy. Należy zauważyć, że tors modela zdobią pomarańczowe pasy z symbolem Yin i Yang, które świetnie komponują się z sandałami w tym samym kolorze. Warto także zatrzymać wzrok na pasie superbohatera, widnieje na nim symbol pioruna, którego nie sposób nie zauważyć również na hełmie. Całości doskonale dopełnia czerwona peleryna i delikatne czerwone akcenty w reszcie ubrania. Oba stroje prezentują się bardzo ładnie na pandach, ale co najważniejsze pochodzą z Polski! Teraz pozostaje nam czekać na polską kolekcję z motywem roślinnym... Powodzenia!
PS. Wielkie gratulacje dla niezwykle uzdolnionej i pomysłowej pandy imieniem Szogun45! Wielkie brawa!!! Sama Lili powiedziała, że nie potrafiła by tego zaprojektować lepiej! :-)

poniedziałek, 18 października 2010

Wybory Miss Quartpandional

Hej!
Przepraszam, że dopiero teraz to ,ale nie miałam czasu.
Mam nadzieje, że mi wybaczycie to:-)
Przejdźmy do tematu.

Oto dane wyborów Miss Quartpandional:
Dzień: Pierwszy w listopadzie Dzień Złotej Karty
Kraina: Pandini
Miejsce: Sala Balowa
Godzina: 15:00 (może ulec zmianie)

A oto dane pierwszej próby:
Dzień: 22 października (piątek)
Kraina: Pandama
Miejsce: Sala Balowa
Godzina: 15:00 (może ulec zmianie)

Proszę uprzejmie kandydatów, żeby zgłosili się w komentarzu oraz proszę SuperStellę5665, żeby skontaktowała się ze mną pod numerem GG: 21843551 lub poprzez e-mail daga95@o2.pl.

Pisała dla Was: Dziennikarz Daga95

Podwodna Szkoła dla każdego, impreza

Hej!
Dzisiaj Max i Ella napisali w swoim Dzienniku, że jutro będzie otwarta Podwodna Szkoła dla każdego i już na zawsze!
I z tej okazji odbędzie się przez cały tydzień impreza z udziałem DJ MC.
Będzie też ochroniarz Yoyo, któremu będzie trzeba powiedzieć specjalne hasło.
Niestety nie znam go, ale nie martwcie się, bo Yoyo podpowie nam.

Pisała dla Was: Dziennikarz Daga95

niedziela, 17 października 2010

Nowa Dziennikarka - Zubika

  Nadszedł upragniona chwila dla naszej drogiej Zubiki. W tej chwili oficjalnie została Dziennikarzem Redakcji-Panfu. Mam nadzieję, że tą chwilę zapamiętasz do końca. Pisz dużo, starannie i poprawnie, a na pewno otrzymasz wiele nagród. Czekamy również na jakieś filmy. 
A oto Twoja Plakietka wykonana przez Asystent Zastępcy:



Pamiętaj, że otrzymałaś wiele zaszczytów, ale i obowiązków. Wypełniaj je i bądź z nami szczęśliwa!
Chcę jeszcze dopowiedzieć, że zostałaś skierowana do Grupy Żółtych.


Pragnę przypomnieć, że już jutro mija termin wysyłania zgłoszeń na Dziennikarza Redakcji-Panfu.

I jeszcze przekazuję Dziennikarzom kupon do Gry Losowej:

Rózne miejsca na Panfu: Miasto i co w nim jest...



 Witajcie pandy!
Jak tam niedziela?
Jest dosyć zimno, ale można się ciepło ubrać, prawda?
Dzisiaj poszłam do Miasta.
Było tam dużo pand.
Krzyczały, rozmawiały i jadły fast foody.
Piły też cole, soczki i shaki.
Grały też w Four Boom.
Gapiły się także na ekran z napisem "Poogle".
Inne przeglądały katalog z ciuchami dla nie złotych, inne kolorowe magazyny o modzie.
Jakaś słuchała w słuchawkach na uszach muzyki, jakaś grała na komórce.
"Szukam chłopaka", ""U mnie impreza", "Siukam mamy" "Szukam żony i dziecka" krzyczały pandy.
Tu jest za głośno - pomyślałam i poszłam do sklepu zoologicznego.
Zrobiłam zdjęcie kiedy nikt nic nie mówił i weszłam.
W sklepie było cicho i pusto.
Oprócz mnie były trzy pandy i sprzedawczyni.
Była zmartwiona i przygnębiona.
Spytała mnie czy chce Bolisia.
- Nie mam Złotej Karty - powiedziałam. - Przykro mi. Co się stało? - spytałam.
- Nikt prawie nic nie kupuje, a szefowa każe mi siedzieć i kończę prace o 19:00, a zaczynam o 7:00. Dziennie zarabiam tyle, ile kosztuje jeden Boliś - sporo, ale mało idzie dla mnie.
- Zwolnij się - powiedziałam. -Robię reportaż o Mieście. Spytamy się o prace w sklepie z pamiątkami i w lodziarni? A tak w ogóle jestem Dziudek - przedstawiłam się.
- Dziennikarka Redakcji-Panfu, Sekretarka Sekretariatu Panfu i Redaktorka Redaktorów? - powiedziała sprzedawczyni. - A ja Kate...
-Tak. Miło mi.

I potem...
Dowiecie się niedługo;)


Pisała dla Was:
Dziennikarka dziudek

Konkurs na Panfu mamy nowy! - To nas przyprawia o zawrót glowy!

Pamiętacie kartkę od Nui i Trawui?
Pisało na niej "HELP!" co po angielsku znaczy "POMOCY!".
Teraz pewnie każdemu z Was przyjdzie do głowy pytanie: Pomocy? Co tam się stało?!
Otóż... To musimy już wymyślić sami!

Zasady są proste:
  • piszemy w komentarzu co niedzielę daną część misji, poczynając od start a kończąc na powrocie,
  • stosujemy się do wskazówek Kamarii,
  • nie piszemy na więcej niż 15 linijek,
  • piszemy w formie pierwszoosobowej, jako Panda.
  • piszemy tylko pod notkami Kamarii.

Powodzenia i masy pomysłów życzy Wam:
PS: Nie zapomnijcie zabrać ze sobą Waszego Bolisia!