czwartek, 14 października 2010

Newsy

Hej!
Dzisiaj w katalogu Lily pojawiły się nowe ubrania z serii konkursu na projekt stroju (też z Dani).
Oto one:
Mi osobiście bardziej strój chłopaka, a Wam?

Dzisiaj pojawił się także nowy komplet rzeczy dla niezłotych pand.
Oto on:
Mi osobiście bardzo podobają się.
A Wam?

Pisała dla Was: Dziennikarz Daga95

środa, 13 października 2010

Dr. Fellgood

Witajcie!
Tu Dziennikarz Zubika! :)
Jak pewnie wiecie (no pewnie, że wiecie!) na Panfu jest teraz taka mała "mini misja". Dziś jednak nie o tym chcę Wam opowiedzieć. Pragnę zwrócić Waszą uwagę na mały szczegół. Jest nim nasza dobra i pracowita doktor Fellgood. Wiele pand do tej pory jej nie znało, w tym także ja, ponieważ na Panfu jestem od stosunkowo niedawna. Wspomniana powyżej dr. Feelgood na naszej ukochanej wyspie pojawia się rzadko. Jednak czasami krząta się w szpitalu układając leki, podając lekarstwa, czy po prostu doglądając pacjentów. Chyba niemal każdy z nas chociaż raz był w szpitalu na Panfu z jakąś uciążliwą dolegliwością. I teraz przypomnijcie sobie kto was wtedy wyleczył, kto się wami zaopiekował i zajął. Zastanówcie się jak to by było gdyby na całym Panfu nie było ani jednego lekarza! Istny horror! A więc pójdźcie jeszcze dziś do szpitala i podziękujcie dr. Fellgood za jej wytrwałość w leczeniu nas.

Misja profesora Bookworm'a

Hej!
Wczoraj profesor Bookworm potrzebował naszej pomocy z grą w labirynt.
A oto co trzeba zrobić:

Idziemy porozmawiać z nim do jaskini w Dżungli.
W trakcie rozmowy dowiadujemy się, że do podłączenia kabli komputera potrzebujemy gumowych rękawiczek.
Tak wiec idziemy porozmawiać z doktor Feelgood, żeby dał nam rękawiczki.
Niestety rozmawiając z nim dowiadujemy się, że zamknął on szafkę z nimi na kłódkę z szyfrem.
A oto rozwiązanie tego szyfru:
Kiedy już mamy je, wracamy do profesora, żeby podłączyć kable.
A oto poprawnie podpięte wtyczki:

Teraz można już grać w labirynt.

Pisała dla was: Dziennikarz Daga95

PS. Już w ten weekend napisze szczegóły dotyczące wyborów miss Quartpandional.

Nowości

Hej!
Wczoraj w katalogu Lily pojawiły się nowe ubrania z serii konkursu na projekt stroju (tym razem z Danii).
Oto one:Jak wam się podobają?
Moim zdaniem są bardzo ciekawe:-)

Ponadto w katalogu pojawiły się nowe meble.
Oto one:Idealne dla pand łakomczuszków:-)

Pojawiły się także rzeczy dla niezłotych pand.
Oto one:

Moim zdaniem dzięki tym przedmiotom będzie można zachować wiosnę/lato zimą.


Pisała dla was: Dziennikarz Daga95

wtorek, 12 października 2010

Moja fascynująca przygoda

Wstałam wcześnie o godzinie 7:30. Zjadłam śniadanie i ubrałam się. Usiadłam na wygodnym fotelu i zaczęłam przeglądać mapę.
Na początku chciałam pojechać nad morze, ale pomyślałam,
że jest za zimno i z resztą byłam nad morzem w wakacje. Śledząc mapę i drogi zatrzymałam wzrok na Podpandatach. Są to góry.
- Dobrze by było chociaż raz w życiu wybrać się w góry - pomyślałam.
Wzięłam laptop i poszukałam strony z rozkładem jazdy pandokarów. Odczytałam z jednej strony, że najbliższy pandokar odjeżdża jutro o 12:45. Ruszyłam do Panko. Zastanowiłam się, gdzie mogę znaleźć walizki podróżne. Po dłuższym czasie spytałam starszą pandę:
- Dzień dobry. Czy wie pani może gdzie znajdę walizki podróżne? - spytałam
- Panda się wybiera w podróż? - zażartowała starsza panda.
- Tak - uśmiechnęłam się.
- Są w dziale sportowo-podróżniczym - odpowiedziała mi na pytanie.
- Och, bardzo pandzie dziękuje, życzę miłej soboty.
Ruszyłam na dział sportowo-podróżniczy i faktycznie znalazłam tam walizki.
Kupiłam średniej wielkości za 100 monet i wróciłam do domu.
Zaczęłam się pakować. Spakowałam do walizki tylko potrzebne rzeczy. Była już godzina 19:00. Postanowiłam wcześniej pójść spać, ponieważ musiałam mieć na jutro dużo energii, bo czekała mnie długa podróż. Położyłam się do łóżka, po czym natychmiast zasnęłam. Nastał nowy dzień. Obudziłam się o 11:30. Wyrwałam się z łóżka i pobiegłam do kuchni. Przygotowałam śniadanie ubierając się i szybko je zjadłam. Pobiegłam na dworzec Panda S i zaczęłam oczekiwać na przyjazd pandakaru. Po dłuższym czasie przyjechał z małym opóźnieniem. Wsiadłam do niego i wybrałam sobie miejsce obok okna. Położyłam walizkę, wyjęłam słuchawki i zaczęłam słuchać muzyki z MP3. Nagle jakaś panda mnie szarpnęła. Przestraszona odwróciłam się. Mój wzrok wbił się w pewną pandę mojego wieku. Widać było po jej wyrazie twarzy, że była zdenerwowana. Spytałam ją, co się stało, a ona zaczęła krzyczeć i przeklinać. Zdenerwowana popchnęłam ją. Ona mi powiedziała, że zajęłam jej miejsce. Powiedziałam jej, że nie wiedziałam, że ona tu siedzi i na dodatek byłam tu pierwsza.
Nie lubię bójek, więc jej ustąpiłam



Stanęłam w kolejce do recepcji.
Po dziesięciu minutach oczekiwania nareszcie dotarłam do obsługi.
Trochę zdziwiło mnie to, że panda, która mnie obsługiwała mówiła po angielsku. Na pewno pochodzi z innej części wyspy Panfu. No cóż, zawsze chciałam tam polecieć, więc uczyłam się anielskiego. Teraz miałam okazję się popisać. Oto jak zaczęła się rozmowa:
-Hello, can I help you? - spytała mnie Panda
-Yes. I like to book a room, please. - odpowiedziałam
-How many night?
Tutaj się zatrzymałam. Nie wiedziałam na ile nocy wynająć pokój. Wreszcie zdecydowałam się na jedną noc.
-Just tonight.
-It's room 1153, which is on this floor.
-Ok. Thank you.
-Thank you.
Udało mi się! Wynajęłam pokój na jedną noc. Zabrałam walizki do pokoju. Pokój był przytulny i śliczny. Postawiłam swoje bagaże obok łóżka i wyszłam. Zamknęłam drzwi. Pobiegłam w ścieżką prowadzącą w góry. Zauważyłam tam grupkę innych osób i przewodnika. Na szczęście tutaj nikt nie mówił po angielsku. Po chwili oprowadzania zaprzyjaźniłam się z pewną pandą - Ashley. Była śliczną blondynką o niebieskich jak niebo oczach. Zaczęła się wspinaczka. Ashley miała szpilki, więc pożyczyłam jej drugą parę moich adidasów, którą zawsze zabieram. Nigdy nie wiadomo, co może się zdarzyć. Wspinałyśmy się cały dzień. W pewnym momencie Ashley poślizgnęła się. Starałam się nie panikować. Szybko złapałam ją za łapkę i pociągnęłam do góry. Udało się ją ocalić. Zapadł zmrok. Udało mi się dopiąć swego. Zaliczyłam szczyt i to nie byle jaki szczyt. Bardzo się cieszyłam razem z Ashley. Niestety trzeba było wracać. Postanowiłam zrobić obóz. Wyjęłam z plecaka namiot składany i zaczęłam go rozkładać zgodnie z instrukcją. Nareszcie udało mi się go złożyć i weszłyśmy do środka. Rozłożyłam ręczniki i materace, żeby było nam miękko i zasnęłyśmy. 

Nastał nowy piękny dzień. Zerwałam Ashley o świcie. Zjadłyśmy kanapki i wypiłyśmy herbatę z termosu. Wzięłam aparat i wyszłam z namiotu. Zrobiłam sobie małą wycieczkę i fotografowałam co się da. Później ruszyłyśmy w drogę powrotną. Opowiadałyśmy o naszych rodzinach i plotkowałyśmy o normalnych sprawach. W końcu byłyśmy już na bezpiecznym dole. Pożegnałam się z Ashley i ruszyłam do hotelu.
Okazało się, że nie potrzebnie wynajęłam pokój, ponieważ zrobiłam biwak w górach z superową pandą. Zabrałam bagaże, podziękowałam obsłudze i ruszyłam do pandokaru. Miałam szczęście, ponieważ pandokar przyjechał w tej samej chwili, kiedy byłam na miejscu i nie miałam ''przyjemności'' spotkać kolejnej "miłej" pandy. Dotarłam do domu o 18:00. Zjadłam kolację, przebrałam się w piżamę i pograłam na laptopie. Położyłam się spać o 20:00, ponieważ jutro czeka mnie kolejny tydzień szkolny.
Mam nadzieje, że wybiorę się jeszcze na taką ekscytującą podróż.
W szkole miałam dużo do opowiedzenia klasie. Po prostu to samo, co opowiadam Wam dziś ;). Koniec

Pisała dla Was

niedziela, 10 października 2010

Level Booster


Cześć!
Dzisiaj działa nasza maszyna Level Booster!
Bardzo się ciesze i w ogóle to miałam parę niespodzianek.
Mam 48 level.
Opowiem Wam moją zabawną historyjkę.


Wstałam o 10:00.
Pomyślałam sobie, że za 10 minut będą urodziny roku, czyli 10.10.2010 o 10:10.
Zastanowiłam się, co by tu szczególnego zrobić.
Niestety musiałam iść do łazienki.
Pech chciał, że trochę tam posiedziałam.
Była 10:10.
Pobiegłam na Boisko. Nie wiedziałam, co mam zrobić.
A co mi tam! Za rok też będzie to samo.
Ruszyłam do Miasta.
Nie dość, że musiałam czekać na zielone światło, to jeszcze
chamski kierowca. Jest zielone - pomyślałam.
Ja przechodzę na drugą stronę ulicy, a tu mi ktoś podjeżdża. Uciekam.
Jest czerwone światło dla pieszych, ale kierowca nie jedzie.
On jest pijany, czy co? - pomyślałam.
Podchodzę do niego, a on okazuje się być sową.
Dzwonię po policje i przechodzę na drugą stronę ulicy.
Wchodzę do sklepu z pamiątkami.
Patrze, a tu grupa pand plotkuje.
Podchodzę i słyszę, że plotkują o mnie! Natychmiast wychodzę ze sklepu. Jest bardzo ciepło, więc idę do Lodziarni. W drodze do niej widzę policje, sowę i
jakąś pandę.
Podchodzę i słyszę, co mówi panda.
-Ta sowa ukradła mi samochód! - powiedziała.
Policja wlepia mandat sowie i odchodzi.
Dziwny świat. Wchodzę do Lodziarni i proszę o lody.
Poprosiłam oczywiście o truskawkowe, bo to moje ulubione.
Wychodzę ze sklepu z lodem. Nagle jakaś panda na rolkach nie zauważyła mnie i wjechała na mnie. Lód mi spadł na ziemię. Co za pech! Natychmiast biorę telefon i już chciałam zadzwonić po pogotowie drogowe, aż tu nagle widzę, że samolot zahaczył kołem o linie wysokiego napięcia. Uciekłam. Bałam się, że na mnie spadnie. Idę do Dżungli.
Wchodzę do jaskini i sprawdzam co nowego u profesora Bookworma.
On siedzi i ogląda "P jak Panda".
Nie cierpię tego serialu, więc wychodzę. Idę w kierunku Maszyny Niespodzianki. Niestety nie ma nic dla mnie. Patrze, a tu jakaś kolejka.
Stanęłam na końcu i czekam. Mija godzina, półtora.
Jestem obok maszyny zwiększającej level. Poddenerwowana patrzę
jak jakaś panda wchodzi na nią. Widzę laser i hełm.
Ach to tak! Dzisiaj działa Level Booster! Mija 10 minut. Nareszcie nadeszła kolej na mnie!Wchodzę na nią, ale nic się nie dzieje.
Schodzę i kopię w maszynę z całej siły. Miałam czekać tyle czasu, żeby
tak się stało? Wchodzę jeszcze raz. Otrzymuje hełm.
Nagle czuje mrowienie w mojej łapie. Schodzę i czuje, że mam chęć do tańczenia. Tak, umiem nowe kroki tańca!
Wróciłam roztańczona do domu i włączyłam telewizję.
To był zwariowany dzień.


Koniec.
Pisała dla Was:

Witajcie!

Hej!
Od tej pory ja również będę pisać dla Redakcji-Panfu!
Moich notek możecie się spodziewać codziennie! (albo częściej)
Jeśli chcecie częściej czytać moje artykuły i reportaże to zapraszam was na mojego bloga. (o Panfu oczywiście) www.zubika.blogspot.com
Mam nadzieję, że polubicie mój styl pisania, a moje reportaże zrobią na was wrażenie.
Mam zamiar robić także filmy na potrzeby bloga! Pracuje już nawet nad dziennikarskim intro.
Dołączam wam jeszcze moje zdjęcie :)



Maszyna Level Booster działa

Cześć. Mam dla was całkiem miłą nowinę czyli... maszyna Level Booster dziś zadziałała!
Który macie poziom? Mnie akurat przeniosło dziś na 43. Na dziś to wszystko. Pisał dla was Dziennikarz levy2001. Do napisania.


sobota, 9 października 2010

Najnowsze odkrycie Prof. Bookworma

Siemka. Może już wiecie, ale niedawno, gdy Max i Ella poszli odwiedzić Prof. Bookworma, zauważyli go w dziwacznym okularach z mnóstwem guzików i jakimś kosmicznym urządzeniem.
Okazało się, że Prof. Bookworm planuje przenieść labirynt z Maszyny Zagadek do swojego komputera, aby wszystkie pandy mogły w nią grać w jaskini. Całkiem fajny pomysł, prawda? Mnie się bardzo podoba. Będziemy mogli codziennie rozwiązywać labirynt. Na dziś to wszystko. Do napisania.

Dziennikarz levy2001

Konkurs #12

  Witam wszystkich na oficjalnym, spóźnionym rozpoczęciu Konkursu #12! Ten Konkurs będzie trochę inny, ale zobaczycie to sami. Najpierw chcę wszystkich pozdrowić tego pięknego dnia!

Konkurs #12 polega na zapisaniu w komentarzu adresu swojego bloga, a potem każdy blog otrzyma jakieś miejsce. Jury ocenia:
  • ilość postów;
  • częstotliwość komentarzy;
  • szatę graficzną;
  • błędy w artykułach, opowiadaniach;
  • dodatki blogowe.
Mam nadzieję, że zgłosi się wile osób, ponieważ najlepszy blog zostanie umieszczony w "Polecanych" po prawej stronie, a pierwsza piątka zostanie dodana do "Zasłużonych".

Wyniki Konkursu powinniśmy poznać za dwa tygodnie, czyli 23 października. 

PS. Do Konkursu można zgłaszać blogi jednoosobowe oraz blogi grupowe jeśli TY jesteś jego twórcą. Na blogu powinna się pojawić jakaś informacja dotycząca zgłoszenia się w Konkursie #12. 

Każda osoba może zgłosić w konkursie tylko jeden blog!

Wyniki Konkursu #11

Na samym początku chciałem przeprosić wszystkich z czekaniem na wyniki, ale niestety nie mogłem ich podać wcześniej, ponieważ oddałem mój komputer do naprawy. Prawdopodobnie nie będę jeszcze przez tydzień pisał i dlatego obowiązki przejmuje Niunia182.

A teraz wyniki:
1. miejsce - levy2001, daga95 i Kosmek

Wszystkie Wasze prace były świetne, dlatego każdy otrzymał I miejsce. Chciałem Wam dać dyplomy, ale niestety komputer do naprawy, dlatego umieszczę Was w Zasłużonych na czas nieokreślony. 
Levy2001 i Daga95 otrzymują również po 5 Punktów.

PS. Pamiętajcie, że jutro Platynowy Dzień!

czwartek, 7 października 2010

Nowe kreacje Lily

Cześć!
Dzisiaj notka w pośpiechu :/.
Kolejna panda ma dla nas kreacje.
Tym razem projektantem został Voetbal.
Kreacje są fajne i pomysłowe.
Widać ta panda lubi Wikingów ;), albo
natchnienie, czyli długie spędzanie czasu z gazetami i filmami.
Miejmy nadzieje, że konkurs się nie skończy, bo pandy są naprawdę
znakomite w projektowaniu.
Pisała dla was

środa, 6 października 2010

Wiadomość od Elli i Maxa

Hej!
Dzisiaj Ella i Max wysłali na naszą pocztę wiadomość e-mail.
Oto ona:
Mówi ona o prywatnych wyścigach Pokopetsów.

Ponadto dołączyli przydatny prezent.
Oto on:
Idealnie pasuje do chatek umeblowanych w stylu azjatyckim lub do zabawy w chowanego.

Pisała dla Was: Dziennikarz Daga95

Spotkanie z Ellą

Hello pandy!


Ella częściej pokazuje się na Panfu. Ostatnio byłem z nią tylko we trojkę (tylko przez chwile). Oto zdjęcie:


To Rafael, mój kumpel i Ella, która zgodziła się zrobić ze mną zdjęcie :). I jeszcze jedna nowość. W Dżungli pojawił się rzadki okaz sowy, zobaczcie sami. Niby siedzi na mnie, ale i tak jest fajna.Aha i pojawił się nowy konkurs na blogu Max'a i Elli. Polega on na zrobieniu najładniejszej, najbardziej szalonej Karty Gracza! To na tyle. Pa!


Rzadka sowa oraz konkurs Elli i Maxa

Hej!
Byliście już dzisiaj w Dżungli?
Jeżeli nie, to biegnijcie szybko, bo właśnie siedzi tam bardzo rzadka sowa, która bardzo chce znaleźć się na ramieniu.
Wystarczy po prostu podejść, a ona sama wleci.
Oto ja z nią:

Ponadto Ella i Max zorganizowali nowy konkurs. Tym razem trzeba zaprojektować zdjęcie/awatar na profil: nasza-klasa/Twitter/Facebook i wysłać go do Elli i Max'a do 14 października.
Nagrodą jest złota karta na tydzień.
Tak wiec życzę Wam (i sobie) powodzenia.

Pisała dla Was: Dziennikarz Daga95